google

    nieruchomości, wynajem, biura nieruchomości, developerzy

    Kursy walut 14.08.2018
    1 USD
    3.7768
    -0.0094
    1 EUR
    4.3001
    -0.0093
    1 CHF
    3.8027
    -0.0027
    1 GBP
    4.8232
    -0.0066
    1 RUB
    0.0565
    0.0007
    Newsletter
    Otrzymuj wiadomości o nowościach w branży
    Podaj imię i nazwisko:
    Twój adres email:
     
    Zobacz na mapie
    Chcę dodać:
    W zasięgu km

    • Potrzeba matką Sądu

    16 czerwca 2015 rozpoczął swoją działalność pierwszy w Polsce sąd arbitrażowy dedykowany sprawom związanym z nieruchomościami. Stowarzyszenie Mieszkanicznik, które stoi za jego powołaniem przewiduje, że większość jego działań będzie związanych z najmem mieszkań oraz rozwiązywaniem sporów między najemcami. Zainteresowani nie będą zmuszeni do udziału w ciągnących się miesiącami, czy latami sprawach w sądach powszechnych.

    Polski rynek najmu jest, na tle innych państw Unii Europejskiej, niewielki i szacuje się, że funkcjonuje na nim 4 proc. Polaków. To niewiele, ale w ostatnich latach liczba osób, które decydują się na taką formę zapewnienia sobie warunków mieszkaniowych stale przybywa. Dość powiedzieć, że jeszcze 5 lat temu z wynajmu korzystało zaledwie 2 proc. z nas. Za wzrost odpowiadają przede wszystkim zmiany w społeczeństwie (m.in. większa mobilność Polaków), zwiększenie wymagań względem zaciągających kredyt hipoteczny, a także zwrócenie się w stronę mieszkań jako kolejnej formy inwestycji swojego majątku.

    W tych okolicznościach, siłą rzeczy, coraz częściej dochodzi do powstawania stosunków prawnych wynajmujących z najemcami, a przez to do zwiększenia liczby sporów, które między nimi występują lub mogą występować. Czy rozpatrywanie sporów z nich wynikających przed sądami powszechnymi, gdzie sprawy toczą się wiele miesięcy, czy wręcz latami to jedyne rozwiązanie? Czy sprawa zalania mieszkania i ustalenia odpowiedzialności za nie musi być przedmiotem tak długiego rozpatrywania? Na szczęście już nie. Wychodząc naprzeciw najemcom, Stowarzyszenie Mieszkanicznik powołało Sąd Arbitrażowy, który ma zajmować się wszelakimi sporami dotyczącymi nieruchomości. Na czym polega jego funkcjonowanie?

    Przede wszystkim Sąd rozpatruje sprawy znacznie szybciej i w innej formie. Mieszkanicznik szacuje, że każdy spór powinien być rozwiązany w czasie między 3 a 6 miesiącami – nie dłużej. W przypadku wydania wyroku, sąd powszechny musi mu nadać tytuł wykonawczy, co z kolei zajmować mu powinno do 3 miesięcy. Dodatkowo jego zakończenie ma przyjmować inną formę, niż w przypadku sądów powszechnych. Tam sprawy kończą się wydaniem wyroku. Sąd Arbitrażowy – odmiennie niż sąd powszechny – w większym stopniu ma możliwość uwzględniania zasad „sprawiedliwości społecznej”, co pozwoli na wydawanie rozstrzygnięć o charakterze quasi polubownym. Na czas rozpatrywania sporów wpływać będzie także tryb prowadzenia postępowań, który nie daje możliwości składania niezliczonej liczby odwołań, czy wniosków sztucznie wydłużających cały proces.

    Sąd Arbitrażowy przy Stowarzyszeniu Mieszkanicznik nie jest pierwszym podmiotem tego typu w Polsce. Podobnie funkcjonuje chociażby sąd przy Konfederacji Lewiatan, nie wspominając chociażby rozwiązań ponadnarodowych, w których rozpatrywane są sprawy o dużo większym ciężarze gatunkowym, jak np. spór między PGNiG a Gazpromem. Takie rozwiązania są wygodniejsze, szybsze i tańsze. Dlaczego zatem nie korzystać z nich w przypadku coraz częstszych spraw związanych z nieruchomościami i mieszkalnictwem?

    Po prostu nie sposób znaleźć argumentów przeciw. Takie rozwiązanie jest pod każdym względem dobre i to nie tylko dla osoby inicjującej spór, ale także drugiej strony. Poza rachunkiem ekonomicznym rozumianym zarówno jako oszczędność czasu i pieniędzy, mamy do dyspozycji arbitrów, którzy od lat zajmują się kwestiami związanymi z nieruchomościami – powiedział Jacek Kusiak, prezes zarządu Stowarzyszenia Mieszkanicznik.

    Aby w pełni wykorzystać funkcjonalność portalu
    wymień swoją przeglądarkę na nowszą wersję.