google

    nieruchomości, wynajem, biura nieruchomości, developerzy

    Kursy walut 22.06.2018
    1 USD
    3.6977
    -0.063
    1 EUR
    4.3149
    -0.0174
    1 CHF
    3.7367
    -0.0359
    1 GBP
    4.9209
    -0.01
    1 RUB
    0.0586
    -0.0003
    Newsletter
    Otrzymuj wiadomości o nowościach w branży
    Podaj imię i nazwisko:
    Twój adres email:
     
    Zobacz na mapie
    Chcę dodać:
    W zasięgu km

    • Niskie stopy i rosnące płace nakręcą rynek nieruchomości

    Wnioski płynące z majowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, dane wskazujące na przyspieszającą dynamikę średniej płacy oraz sytuacja na rynku pracy - to główne czynniki, które powinny podtrzymywać i tak już rozgrzaną koniunkturę na rynku nieruchomości. Sytuacja na polskim rynku nadal sprzyja inwestycjom w nieruchomości, mimo, że ceny mieszkań i apartamentów wyraźnie rosną.

    Stopy procentowe rekordowo niskie, możliwa obniżka

    Rada Polityki Pieniężnej na majowym posiedzeniu, zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami, nie zmieniła wysokości stóp procentowych. Natomiast za przełomowe można uznać deklaracje, jakie pojawiły się po jej zakończeniu. Choć przywiązanie do obecnych warunków monetarnych oraz powściągliwość w kwestii ewentualnego podwyższania kosztu pieniądza Rada jednoznacznie demonstrowała od dawna, teraz mamy niemal pewność, że stopy procentowe nie pójdą w górę do końca 2019 r. Jednocześnie istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że stopy – rekordowo niskie od ponad trzech lat - pozostaną na obecnym poziomie także w 2020 r. Co więcej, można przypuszczać, że w tym cyklu koniunkturalnym już podwyższone nie zostaną, a jeśli ich wysokość ulegnie zmianie, to może być to ruch w dół, a nie w górę, a więc w kierunku przeciwnym wobec dość powszechnych jeszcze ciągle oczekiwań analityków i ekonomistów.

    Stopy w dół, koniunktura w górę

    Za takim scenariuszem przemawia znana już z wcześniejszych wypowiedzi tolerancja przedstawicieli RPP dla rosnącej inflacji i wzrostu płac z jednej strony, zaś z drugiej obawa przed niemal pewnym już spowolnieniem tempa wzrostu polskiej gospodarki w kolejnych latach. Perspektywa co najmniej dwóch kolejnych lat utrzymywania się stóp na rekordowo niskim poziomie, to zdecydowany impuls do podtrzymania, a nawet podkręcenia koniunktury na rynku nieruchomości. I to impuls działający wielopłaszczyznowo, a więc zarówno na podaż - dzięki niskim kosztom finansowania deweloperów, jak i na popyt - dzięki niewielkim ratom kredytu hipotecznego. Perspektywa utrzymania, czy nawet obniżenia stóp procentowych, to dla inwestorów kolejny bodziec do zakupu, ponieważ kupno nieruchomości wciąż będzie jedną z niewielu pod względem atrakcyjności alternatyw dla lokat bankowych i obligacji skarbowych, o ryzykownym rynku akcji nie wspominając. Względna atrakcyjność najmu - mimo rosnącej konkurencji - będzie zapewne utrzymywać się jeszcze przez dobrych kilka lat, a rosnące coraz szybciej ceny nieruchomości nie tylko z nawiązką zabezpieczają ulokowany kapitał, ale także pozwalają osiągać dodatkowe zyski w przypadku sprzedaży lokalu.

    Niskie bezrobocie i wzrost płac też sprzyjają wzrostowi rynku nieruchomości

    Spodziewane spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego nie powinno być tak znaczące, by pogorszyć dotychczasową znakomitą sytuację i zmienić tendencje panujące na rynku pracy. Stopa bezrobocia od wielu miesięcy jest najniższa w historii, a wszystko wskazuje na to, że jeszcze pójdzie w dół. To zjawisko bardzo istotne z punktu widzenia rynku nieruchomości, ponieważ daje poczucie stabilności zatrudnienia i zachęca do korzystania z kredytu. Jednocześnie obniża ryzyko kredytowe po stronie banków, dzięki czemu oprocentowanie hipotek pozostaje na niskim poziomie, a dostępność kredytu rośnie. Podobnie działa zwiększająca się dynamika wynagrodzeń. W pierwszym kwartale średnie wynagrodzenie w całej gospodarce było wyższe niż rok wcześniej o 6,2 proc., zaś w sektorze przedsiębiorstw tempo wzrostu przekracza 7 proc. W kwietniu wyniosło 7,8 proc. i jest najwyższe od dziesięciu lat. Zdaniem ekonomistów w kolejnych miesiącach powinno jeszcze przyspieszyć do 8-10 proc.

    Podaż mieszkań pod znakiem zapytania

    Analitycy zgodnie przewidują, że mieszkania w dalszym ciągu będą drożały. W przypadku sześciu największych aglomeracji w Polsce, skok średnich cen w najbliższych dwóch latach może być znaczący. Haitong Bank właśnie podwyższył prognozy dotyczące wzrostu cen nowych mieszkań na rok 2018 średnio do 5-10 proc. Z kolei na rok 2019 bank prognozuje wzrost w przedziale 2-4 proc. Dopóki tempo wzrostu wynagrodzeń kompensuje dynamikę cen mieszkań, perspektywy koniunktury na rynku nieruchomości pozostają optymistyczne, także z punktu widzenia utrzymującej się na nim równowagi, mimo silnego popytu. Zagrożeniem mogą być czynniki podażowe, wynikające z widocznych coraz bardziej niedostatecznych mocy wykonawczych deweloperów, kurczącego się zasobu gruntów pod budowę oraz wzrostu cen materiałów i wykonawstwa. Należy więc oczekiwać pewnego ochłodzenia na rynku, co w praktyce oznacza, że ubiegłoroczne rekordowe wyniki sprzedaży mieszkań i rozpoczynanych nowych inwestycji - mimo znakomitej koniunktury - raczej nie zostaną pobite ani w tym roku, ani w przyszłym.

    Aby w pełni wykorzystać funkcjonalność portalu
    wymień swoją przeglądarkę na nowszą wersję.