Artykuł Dodaj artykuł

Preferencje mieszkaniowe poznaniaków

W Poznaniu, w którym ostatnio nie powstaje wiele inwestycji mieszkaniowych, największy popyt jest na lokale w średnim przedziale cenowym

W Poznaniu, w którym ostatnio nie powstaje wiele inwestycji mieszkaniowych, największy popyt jest na lokale w średnim przedziale cenowym

Większość nieruchomości w naszym kraju powstaje dzięki indywidualnym inwestorom, którzy budują domy na swoje potrzeby. Deweloperzy dostarczają ok. 40 proc. jednostek mieszkalnych, a większość z nich budowana jest w kilku największych miastach.

W minionym roku w Poznaniu deweloperzy zaczęli budowę 1,9 tys. mieszkań. To niedużo w porównaniu z Warszawą, gdzie zaczęto realizację aż 13,6 tys. mieszkań (GUS). Jednak to nie w stolicy przypada najwięcej nowobudowanych lokali w porównaniu do liczby mieszkańców. Znajduje się ona dopiero na czwartym miejscu w kraju (126 mieszkańców na jedno mieszkanie). Najbardziej konkurencyjny rynek deweloperski jest w Krakowie. Na jedno mieszkanie, którego budowa rozpoczęła się w minionym roku przypada zaledwie 92 osób mieszkających w tym mieście.

Poznań jest mniej wymagającym rynkiem niż Kraków. Stolica Wielkopolski zajmuje piąte miejsce w Polsce pod względem liczby rozpoczętych w ubiegłym roku budów. Jeden lokal deweloperski przypada tu na 288 poznaniaków, co daje miastu dopiero 12 miejsce w zestawieniu Home Broker.

Nowe poznańskie lokum średnio za 6,5 tys. mkw.

RED PARK POZNAŃ

Poziom konkurencji lokalnego rynku ma odzwierciedlenie w cenach nowych mieszkań. W Krakowie czy Wrocławiu, gdzie dużo się buduje stawki na rynku pierwotnym są niewiele wyższe niż w przypadku mieszkań używanych. W Poznaniu za mieszkanie deweloperskie trzeba zapłacić 10 proc. więcej niż za lokal z drugiej ręki, podaje Home Broker. Średnio za 1 mkw. nowego poznańskiego mieszkania musimy wydać prawie 6,5 tys. zł/mkw., a na rynku wtórnym 5,9 tys. zł/mkw., informują analitycy tej firmy.

Na poznański rynek weszły w ubiegłym roku 44 inwestycje. W ostatnim półroczu liczba wprowadzanych projektów zaczęła spadać. W pierwszych trzech miesiącach tego roku rozpoczęto budowę zaledwie 6 inwestycji, a w ostatnim kwartale 2011 roku tylko 3, wynika z danych Emmerson.

Różnica w ceni nowych i używanych poznańskich mieszkań pogłębiła się niedawno. W maju br. Poznań był liderem spadków transakcyjnych cen mieszkań na rynku wtórnym. W porównaniu do notowania sprzed miesiąca średnia cena metra kwadratowego była w maju niższa o 5,4 proc. (dane Szybko.pl, Metrohouse i Expander). Korekta wystąpiła po kilkumiesięcznym okresie wzrostów.

Poznaniacy wydadzą na mieszkanie do 300 tys. zł

W Poznaniu najwięcej osób deklaruje zakup mieszkania w cenie od 200 do 300 tys. zł (42,5 proc.). W przedziale 300-400 tys. zł skłonnych jest nabyć nieruchomość niespełna 14 proc. poznaniaków, a mieszkanie kosztujące więcej niż 400 tys. zł już tylko ponad 6 proc., informuje portal Domy.pl.

Największe zainteresowanie budzą nieduże mieszkania, których deweloperzy projektują teraz najwięcej w swoich inwestycjach. – Zdecydowana większość mieszkań, które budujemy na osiedlu Red Park przy poznańskim Lasku Dębieckim to lokale o powierzchni od 30 do 56 mkw., więc ich ceny całkowite nie są wysokie. Duże mieszkania z tarasami mamy tylko na najwyższej kondygnacji. Niektóre mieszkania przy ul. 28 Czerwca 1956 roku można kupić w cenie 5417 zł/mkw., w związku z tym kwalifikują się do zaciągnięcia kredytu z dopłatą, co jest bardzo ważne dla wielu klientów. Poza tym, w dobie utrudnionego dostępu do kredytów proponujemy dogodny system płatności. Do końca sierpnia tego roku nasi klienci wpłacają tylko 15 proc. ceny, a na dopłatę 85 proc. mają czas do końca września 2013 roku – tłumaczy Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development

Mieszkańcy wielu polskich miejscowości planują przeznaczyć na mieszkanie nie więcej niż 200 tysięcy złotych. W dużych aglomeracjach taka suma nie wystarczy jednak na zbyt wiele. W Warszawie w takiej kwocie można kupić tylko najmniejsze kawalerki. Jak wynika z analizy portalu Domy.pl, z wyjątkiem Warszawy i Sopotu, popyt na mieszkania w cenie powyżej 400 tys. zł jest w kraju nieduży, a w niektórych mniejszych miastach zerowy.

Wszędzie sprzedający muszą się liczyć z dużą konkurencją na rynku, zarówno pierwotnym, jak i wtórnym. Oferując mieszkania w wyższych cenach niż poszukiwane przez nabywców nie znajdą chętnych na ich zakup.

 
Klikając “Zgoda” akceptujesz zapisywanie wszystkich danych cookie na twoim urządzeniu. Kliknięcie “Odmowa” oznacza zapisywanie tylko danych niezbędnych do funkcjonowania strony. Więcej informacji o cookie w polityce prywatności.