20-08-2024, 08:00

Nawet o 2,5 tysiąca może zostać zmniejszona liczba kredytów, które w drugim kwartale 2025 roku zostaną objęte rządowym programem #naStart. Prace nad ostatecznym kształtem projektu wciąż jeszcze trwają. Wielu ekspertów już jednak alarmuje, że najbliższe miesiące mogą być ostatnimi, stabilnymi miesiącami na rynku mieszkaniowym w kolejnych kwartałach.
#naStart to nowy, rządowy program 10-letnich dopłat do kredytów hipotecznych, którego celem jest przede wszystkim pomoc w zakupie pierwszej w życiu nieruchomości. Zainteresowani będą mogli ubiegać się o wsparcie od stycznia 2025 roku przez trzy kolejne lata. Rząd planuje jednak wprowadzenie specjalnych limitów dotyczących maksymalnej liczby wniosków przyjmowanych przez banki w konkretnych kwartałach.
25 tysięcy w pierwszych trzech miesiącach przyszłego roku, 20 tysięcy w kolejnych trzech i po 15 tysięcy w następnych kwartałach - tyle maksymalnie wniosków przyjmą banki w ramach programu #naStart. To jednocześnie limit przyznanych kredytów w konkretnych okresach funkcjonowania rządowego wsparcia. Szczegóły projektu zaprezentowanego w lipcu najprawdopodobniej ulegną jednak zmianie. Już teraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii proponuje zwiększenie jednego z ograniczeń. Mowa o liczbie przyjmowanych wniosków w drugim kwartale, która z 20 tysięcy miałaby spaść do 17,5 tysięcy.
Kwartalne limity to rozwiązanie, które ma zabezpieczyć program przed przedwczesnym wyczerpaniem funduszy przeznaczonych na wsparcie dla kredytobiorców. Dzięki temu projekt #naStart będzie funkcjonował dłużej, a rynek nieruchomości może pozostać bardziej stabilny. Zdaniem ekspertów nowe rozwiązania generują jednak inne zagrożenia.
– Z uwagi na postępującą inflację i utrzymujące się wysokie stopy procentowe, zainteresowanie nowym programem może być bardzo duże. Ustalenie zbyt niskich limitów może więc generować presję, wymuszać na potencjalnych beneficjentach pośpiech i przyczynić się do skoku cen nieruchomości – mówi Emil Basta, specjalista ds. sprzedaży WPBM “Mój Dom” S.A.
Mimo że program ma ruszyć dopiero w styczniu, a jego ostateczny kształt wciąż jeszcze nie jest znany, eksperci już alarmują, że kolejny rok może zachwiać rynkiem nieruchomości w naszym kraju.
– Duże zainteresowanie programem może sprawić, że w 2025 roku znacznie zmniejszy się dostępność mieszkań. Istnieje więc ryzyko, że rok 2024 jest ostatnim, stabilnym momentem na zakup nieruchomości. To szczególnie ważna informacja na przykład dla tych, którzy chcą kupić nieruchomość, lecz nie będą korzystać z programu – dodaje Emil Basta z WPBM “Mój Dom” S.A
Program #naStart skierowany jest do singli bądź par w wieku do 35 lat, które dotychczas nie posiadały swojego mieszkania. W sumie w ciągu trzech lat rządzący planują przyznać nawet 175 tys. tanich kredytów. Jak szacują eksperci, wsparcie może pochłonąć 19,4 mld zł.
Artykuł reklamowy
Podobne artykuły
Komentarze