14-12-2024, 07:50

Presja regulacyjna związana z ESG (Environmental, Social, Governance) zdominowała działania na rynku nieruchomości komercyjnych w 2024 roku. – Inwestorzy w dużej mierze traktują ESG jako wartość dodaną, a nie obciążenie. Ale rynek zmaga się ciągle ze sporymi wyzwaniami w tym kontekście – podkreśla Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji.
Firmy w wielu branżach już wprowadzają raportowanie ESG. Czy i na ile wdrażane polityki zrównoważonego rozwoju zmieniają realnie sytuację?
Inwestorzy, partnerzy biznesowi, najemcy oraz klienci zaczęli zwracać uwagę na wszelkie aspekty funkcjonowania firm, wpisujące się w koncepcję zrównoważonego rozwoju.
Jakich rozwiązań wciąż brakuje i co z pewnością wciąż będzie obszarem pracy i zainteresowania w 2025 roku?
– Przede wszystkim mierzymy się z niedoborem danych i wysokim kosztem narzędzi do analizy. Brak wystarczających danych rynkowych dotyczących ESG utrudnia odpowiednie wyceny ryzyk związanych z transformacją w kierunku zrównoważonego rozwoju – podkreśla Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji z RRJ Group.
Tymczasem nowe regulacje, czyli choćby Dyrektywa w sprawie sprawozdawczości w zakresie zrównoważonego rozwoju (CSRD), wymaga od firm dostosowania się do nowych standardów raportowania, co stawia przed nimi wyzwanie w zakresie gromadzenia i analizy danych
Kolejnym jest dekarbonizacja budynków, zwłaszcza w przypadku tych, które wymagają modernizacji. – Wydaje się, że wciąż wiele firm nie ma jeszcze strategii ani technologii potrzebnych do efektywnej redukcji emisji CO2 – uważa Jodko.
– Renowacja i dostosowanie istniejących budynków do standardów zrównoważonych inwestycji jest trudnym tematem, z którym mierzy się rynek nieruchomości. Wiele starszych obiektów nie spełnia aktualnych norm efektywności energetycznej, co ogranicza ich atrakcyjność na rynku oraz zwiększa ryzyko finansowe dla właścicieli – wylicza Jodko.
Przyjęta przez Parlament Europejski tzw. Dyrektywa budynkowa zakłada, że do 2030 r. konieczne będzie wyremontowanie 16 proc. budynków niemieszkalnych (biur, magazynów) o najgorszej charakterystyce energetycznej, a do 2033 r. – już 26 proc. takich budynków. Budynki niepubliczne mieszkalne mają czas na dostosowanie się do klasy F do roku 2030 i do klasy E do roku 2033 r. Kolejne szczegółowe harmonogramy mają być dopiero zaplanowane, ale tak by do 2050 r. wszystkie budynki były zeroemisyjne.
– Sądzę też, że w 2025 być może wreszcie ukształtuje się jednolita praktyka rynkowa, jeśli chodzi o standard raportowania w zakresie ESG. Dziś go brakuje. Widać tez, że firmy które nie wdrażają praktyk ESG, mogą napotkać ograniczenia w dostępie do finansowania oraz niższe wyceny rynkowe swoich aktywów. Koszty związane z niewdrożeniem zasad zrównoważonego rozwoju mogą być znaczne, co skłania inwestorów do poszukiwania bardziej zrównoważonych opcji – zauważa Jodko.
Zmieniają się także oczekiwania najemców, szczególnie przy wyborze biur aspekty związane z ESG okazują się odgrywać – jak wskazuje Jodko – rolę budowania przewagi konkurencyjnej. – Firmy muszą dostosować swoje oferty do tych oczekiwań, które mają odbiorcy – podsumowuje.
Z punktu widzenia najemców kluczowa jest dyrektywa o sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju (CSRD), która sprawia, że 50 tys. przedsiębiorstw w UE i 3,5 tys. firm w Polsce będzie musiało raportować swój wpływ na środowisko i społeczność oraz standardy zarządcze. Emisyjność budynków, w których najemcy prowadzą swoją działalność gospodarczą, także wymaga raportowania. Za brak tych danych grozi odpowiedzialność karnoskarbowa – taka sama jaka grozi za brak lub nierzetelne raportowanie finansowe.
Artykuł reklamowy
Podobne artykuły
Komentarze