15-02-2025, 06:35

Hiszpański rynek nieruchomości nadal przyciąga nabywców z całego świata, a Polacy nie tylko nie zwalniają tempa, ale po raz kolejny plasują się wśród najaktywniejszych nabywców. Z danych hiszpańskiego rejestru nieruchomości (Registradores de España) wynika, że w 2024 roku Polacy kupili przeszło 4 tysiące nieruchomości, co stanowi wzrost w porównaniu z 2023 rokiem, kiedy to liczba ta wynosiła nieco ponad 3 tysiące.
Z raportu KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce Edycja XV” wynika, że zainteresowanie tym segmentem, w tym luksusowymi nieruchomościami, systematycznie rośnie. Jednocześnie widoczny jest nieznaczny spadek dynamiki inwestycji w krajowe projekty, takie jak np. condohotele, na rzecz transakcji w zagranicznych kurortach.
Jednym z popularnych kierunków jest między innymi Hiszpania, gdzie – jak pokazują dane Registradores de España – Polacy w 2024 roku nabyli ponad 4 tysiące nieruchomości. Renata Lorens z biura nieruchomości International Investment Marbella zauważa, że rosnące zainteresowanie tym rynkiem, a zwłaszcza wybrzeżem Costa del Sol, wynika z wielu czynników.
– Dziś kluczowe znaczenie mają rosnąca świadomość inwestycyjna i zmieniające się realia geopolityczne. Bezpieczeństwo stało się dla wielu priorytetem. Klienci szukają stabilnych miejsc do lokowania kapitału, które oferują dobrą perspektywę zysku i ochronę przed kryzysami – podkreśla.
Dla wielu Polaków zakup nieruchomości na Costa del Sol to nie tylko atrakcyjna lokata kapitału generująca dochód z wynajmu krótkoterminowego, ale także sposób na posiadanie tzw. safe house. W ostatnich latach rośnie zainteresowanie zarówno luksusowymi apartamentami w Marbelli, jak i bardziej budżetowymi opcjami w rejonie Mijas. Szczególną popularnością cieszą się nieruchomości z rynku pierwotnego, które przyciągają nowoczesnym designem i funkcjonalnością.
Jak twierdzi Lorens, rok 2024 przyniósł kolejne podwyżki cen nieruchomości na Costa del Sol, wynikające m.in. z ograniczonej dostępności gruntów, wysokiego popytu oraz rosnącego zaangażowania kapitału zagranicznego.
– W 2024 roku sprzedaliśmy blisko 50% więcej nieruchomości niż w 2023 roku i aż 152% więcej w porównaniu do 2022 roku. Jak dodaje: W ostatnich miesiącach wśród nabywców dominowali Polacy, choć nie zabrakło również inwestorów z innych krajów.
Rosnąca dostępność kredytów hipotecznych udzielanych przez hiszpańskie banki oraz spekulowane obniżenie stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny mogą dodatkowo pobudzić rynek.
Nie bez znaczenia pozostają także kwestie prawne. W 2025 roku ma wejść w życie reforma przepisów kodeksu karnego dotycząca nielegalnego zajmowania nieruchomości przez tzw. okupas. Nowe regulacje przewidują przyspieszenie procedur eksmisyjnych – sprawy związane z naruszeniem miru domowego będą rozpatrywane w maksymalnym terminie 15 dni od zgłoszenia na policję.
Choć problem okupas jest marginalny na Costa del Sol, reforma przepisów zmniejsza jedno z głównych źródeł obaw wśród zagranicznych nabywców.
Ostatnio coraz więcej mówi się także o zmianach w przepisach dotyczących wynajmu krótkoterminowego, które mogą mieć istotny wpływ na rynek nieruchomości w Hiszpanii, szczególnie w popularnych miastach takich jak Barcelona, Walencja, Madryt czy Malaga. Władze lokalne, w odpowiedzi na presję społeczną i rosnące problemy związane z przeludnieniem w centrach miast, wprowadziły limity dotyczące liczby licencji turystycznych, które są niezbędne do legalnego wynajmu nieruchomości na platformach takich jak Airbnb czy Booking.
Jak zauważa Renata Lorens: – Warto mieć na uwadze, że spora część zapowiadanych zmian ma charakter populistyczny, a decyzje te mają różny wpływ w zależności od konkretnej lokalizacji. Mimo że Malaga wprowadza ograniczenia licencji turystycznych, to na ten moment nie ma o tym mowy w takich miejscach jak chociażby Marbella, Mijas czy Estepona.
Costa del Sol żyje z turystyki i wynajmu krótkoterminowego, a wpływy z tego sektora stanowią ważny element lokalnej gospodarki.
Artykuł reklamowy
Podobne artykuły
Komentarze