Deweloperzy prześcigają się w pomysłach na zachęcenie klienta. Sprzedawcy kuszą nabywców tańszymi mieszkaniami, darmowymi miejscami postojowymi, bezpłatnym wykończeniem, nowatorskimi rozwiązaniami w metodach płatności czy dniami otwartymi.
W przypadku rynku pierwotnego nierzadko mamy do czynienia z sytuacją, w której kupujemy mieszkanie już na etapie tzw. dziury w ziemi. Bazujemy wówczas wyłącznie na rzucie i wizualizacjach. Jak zatem interpretować rzut i na jego postawie sprawdzić możliwości aranżacyjne?
Dom Development S.A., lider rynku mieszkaniowego w Polsce,1 lipca br. nabył 77% akcji Sento S.A., dewelopera działającego w Krakowie. Cena transakcji wyniosła 35,4mln zł. W jej wyniku Grupa Kapitałowa Dom Development S.A., obecna do tej pory w Warszawie, Trójmieście i Wrocławiu, rozszerzyła zasięg swojej działalności o Kraków – drugi po Warszawie największy rynek deweloperski w Polsce.
W ostatni weekend września, 25 i 26 września odbyły się Targi Mieszkań i Domów w Poznaniu. Na to wydarzenie deweloperzy, eksperci rynku nieruchomości, a przede wszystkim klienci czekali równe 363 dni. Z pewnością było warto, ponieważ po takiej przerwie wspólne spotkania to wielka radość, tym bardziej, że deweloperzy wprowadzili sporo premierowych inwestycji.
We Wrocławiu w okresie od III kwartału 2006 r. do końca ubiegłego roku średnia cena ofertowa lokali mieszkalnych z drugiej ręki była wyższa od tej dla nowych mieszkań. W Warszawie w tym samym czasie tylko w ciągu trzech kwartałów było inaczej.
Rosnące nasycenie rynku sprawia, że deweloperzy tworzą coraz bardziej wyrafinowane oferty nieruchomości. Konkurenci prześcigają się w pomysłach, aby zwiększyć atrakcyjność swoich ofert. W obecnej sytuacji rynkowej przekonanie klienta do zakupu nieruchomości nie jest tak łatwe, jak jeszcze kilka lat temu. Wynika to przede wszystkim z coraz większych potrzeb i oczekiwań ze strony kupujących.
W ostatnich tygodniach inwestorzy reagują na doniesienia związane z polityką pieniężną najważniejszych banków centralnych bardzo emocjonalnie.
Pojawiające się w największych miastach nowe powierzchnie biurowe są szybko wchłaniane przez rynek, dzięki utrzymującemu się dużemu popytowi na nowoczesne biura.
W połowie 2012 roku wejdzie w życie ustawa, która ma zapoczątkować rewolucję w relacjach klient – deweloper. Oprócz realnej ochrony konsumentów, może spowodować znaczny wzrost cen nowych inwestycji.
Obecnie na największych rynkach biurowych w Polsce w budowie jest 1,08 mln m2 nowoczesnej powierzchni biurowej planowanej do oddania w latach 2021-2024. Według szacunków Cushman & Wakefield do końca 2021 roku ukończonych zostanie dodatkowe 315 tys. m2, natomiast w 2022 roku – ok. 540 tys. m2. To niektóre wnioski wynikające z podsumowania III kw. 2021 r. na polskim rynku biurowym.
Jeden z wiodących deweloperów na polskim rynku mieszkaniowym wprowadza do oferty ponad 1 000 lokali zaprojektowanych w 5 inwestycjach. Nowe mieszkania powstaną na terenie Bydgoszczy, Krakowa, Torunia, Gdańska i Wrocławia. W dwóch ostatnich Grupa Murapol wprowadza na rynek zupełnie nowe inwestycje. Z kolei w pozostałych trzech, w ofercie znalazły się dalsze etapy realizowanych przedsięwzięć.
Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF) prezentuje wyniki, jakie osiągnęło 13 firm członkowskich w II kwartale 2011 roku. Wartość kredytów hipotecznych udzielonych w II kwartale 2011 roku wzrosła w porównaniu z pierwszym i wyniosła niemal 4,5 mld PLN. W całym półroczu członkowie ZFDF udzielili kredytów hipotecznych o łącznej wartości 8,5 mld PLN. Ożywienie widać także w inwestycjach. W drugim kwartale sprzedano produkty inwestycyjne o wartości 1,8 mld PLN – o 132 mln więcej niż w pierwszym.
Deweloperzy rozpoczynają mniej inwestycji, spada też liczba oddawanych mieszkań. Na rynek wprowadzane są tylko przemyślane projekty, skrojone pod potrzeby kupujących
ATAL od startu działalności na łódzkim rynku w 2007 r. oddał do użytku blisko 2,5 tys. mieszkań i lokali usługowych
„Nareszcie” – to zapewne jedno z pierwszych słów, które przychodzi nam do głowy po podjęciu decyzji o zakupie własnego mieszkania. „Teraz dopiero się zacznie” – taka może być druga refleksja. Wiele osób boi się, że formalności, których muszą dopełnić, mogą im odebrać radość kupna. Czy słusznie?