Kiedy zamierzamy kupić, sprzedać lub wynająć nieruchomość, a nie ma możliwości zawarcia od razu umowy notarialnej przenoszącej własność nieruchomości lub notarialnie poświadczonej umowy najmu, to dobrym wyjściem jest zawarcie umowy przedwstępnej. Jest to szeroko praktykowane i zabezpiecza interesy obydwu stron.
Jeśli zastanawiasz się nad nowym mieszkaniem przeznaczonym na własne potrzeby, rozważ zarówno wynajem, jak i zakup. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Zapoznanie się z nimi pozwoli Ci dobrać odpowiednią opcję dla siebie – w zależności od potrzeb, trybu życia oraz możliwości finansowych
Według raportu NBP dotyczącego rynku mieszkaniowego, inwestycja w lokum na wynajem nadal może przynieść większy zysk niż lokata bankowa czy obligacje skarbowe[1], nawet jeżeli sfinansujemy ją kredytem. Jednak, gdy planujemy nabyć mieszkanie głównie z myślą o najemcach, którymi będą studenci, musimy liczyć się z utrzymaniem lokalu podczas ich nieobecności w wakacje i stałymi kosztami ponoszonymi np. w związku z regularnymi remontami.
Polska to kraj, w którym każdy chce mieć swoje własne mieszkanie. Przez wiele lat budowano w nas przeświadczenie, że wynajem jest nieopłacalny i tak naprawdę tylko na zakupie wyjdziemy dobrze.
Coliving uważają za receptę na recesję, zabiegany styl życia i samotność. Już co najmniej 23 tysiące Europejczyków mieszka w ogromnych apartamentach w centrach wielkich miast, płacąc tyle, co za wynajem pokoju. W Polsce ekonomiczną alternatywę dla tradycyjnego najmu mogą rozważyć szukający lokalu w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Trójmieście i Krakowie.
Wysokie ceny mieszkań, a także niechęć do zadłużania się na lata sprawiają, że młodzi ludzie – studenci i absolwenci – mogą mieć coraz większy problem z zakupem własnego M. Odpowiedzią na niszę, jaka pojawiła się na rynku, mają być mikroapartamenty – niewielkie lokale idealne na start.
Początek 2019 r. przyniósł zmiany w podatkach. Z punktu widzenia branży nieruchomości, najważniejsza dotyczy ułatwienia w skorzystaniu z ulgi mieszkaniowej. Warto też wiedzieć o rozszerzeniu katalogu wydatków na cele mieszkaniowe.
Nawet 111 tys. zł może wynieść dofinansowanie w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Nic dziwnego, że Polacy korzystają z rozwiązania, a BGK przekazał już na dopłaty ponad 2,5 mld zł.
Choć rok do roku notujemy jeszcze wzrost cen mieszkań, w niektórych miastach nawet dwucyfrowy, to pojawiają się już pierwsze sygnały, które mogą wróżyć zbliżanie się końca hossy.
Już 1 stycznia zostanie odblokowana ostatnia transza dofinansowań w programie MdM. Wszyscy chętni powinni dobrze się przygotować, ponieważ zainteresowanie może być największe w historii. Niezbędne dokumenty i wnioski najlepiej załatwić już teraz.
Lutowa sprzedaż kredytów Mieszkanie dla Młodych była dość wysoka, ale ryzyko, że w puli zabraknie pieniędzy, jest bardzo małe. Na przełomie marca i kwietnia poznamy nowe limity cenowe w MdM, lecz nie sposób na dzień dzisiejszy powiedzieć, czy będą one korzystne dla klientów, czy wręcz przeciwnie.
Utrudnienia w dostępie do kredytów powodują, że decydujemy się na zakup coraz mniejszych i tańszych mieszkań.Najwięcej za mieszkanie są skłonni wydać warszawiacy. Osoby planujące zakup nieruchomości w Poznaniu mają zamiar przeznaczyć na ten cel mniejszą sumę niż w kupujący w Krakowie, czy Wrocławiu.
Takie pytanie zadają sobie osoby, które właśnie rozpoczynają poszukiwanie własnego M. Oto 3 czynniki, które mogą kształtować popyt na mieszkania w 2017 r.
Wraz z początkiem roku ruszył rządowy program dopłat do kredytów – „Mieszkanie dla Młodych”. Dzięki niemu można uzyskać dofinansowanie w wysokości 10 lub nawet 15% wartości nieruchomości, czyli zdobyć fundusze niezbędne do pokrycia wkładu własnego, obowiązkowego już przy zaciąganiu kredytu hipotecznego w 2014 roku.
Popyt na mieszkania wciąż jest wysoki. We Wrocławiu dużym wzięciem cieszą są małe lokale, kupowane najczęściej w celach inwestycyjnych. Niektóre budynki są wykupione prawie w połowie na wczesnych etapach budowy. Analitycy rynku przewidują, że w najbliższym czasie najbardziej stabilną grupą nabywców będą inwestorzy, chcący ulokować pieniądze na rynku nieruchomości długoterminowo.