Bitwa o grunty inwestycyjne toczy się nadal, a brak atrakcyjnych aktywów jest coraz dotkliwiej odczuwalny. Dotyczy to wszystkich dużych miast w Polsce. Od dawna ziemia pod inwestycje nie jest już nigdzie łatwo dostępna.
W 2018 r. inwestorzy uzyskali pozwolenia na domy jednorodzinne o powierzchni ponad 14 mln m², co jest najlepszym wynikiem od 10 lat. Biorąc pod uwagę dane za pierwszy kwartał roku, w całym 2019 w segmencie jednorodzinnym możliwe jest przekroczenie bariery 15 mln m², czyli powrót do rekordowego wolumenu z lat 2007-2008.
Mijający rok był dla rynku mieszkaniowego niezwykle intensywny. Szereg wydarzeń od kolejnej fali pandemii Covid-19, przez wybuch wojny w Ukrainie i napływ uchodźców, po przyspieszenie inflacji, zaostrzenie zasad liczenia zdolności kredytowej, wzrost stóp procentowych oraz wejście w życie ustawy o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym, wpłynęły znacząco na rynek.
Rok 2020 przyniósł ze sobą dużo zmian na różnych płaszczyznach. Nie ominęły one również rynku nieruchomości.
Ciasne mieszkania i blokowiska odchodzą do lamusa? Tylko przez pierwsze trzy miesiące 2015 roku uzyskaliśmy ponad 15 proc. więcej pozwoleń na budowę domków jednorodzinnych niż przed rokiem, a liczba mieszkań deweloperskich oddanych do użytku spadła o 14 proc. Szukając przestrzeni, wybieramy życie poza miastem.
Najnowsze statystyki potwierdzają, że nieruchomości wciąż pozostają w czołówce najbardziej opłacalnych inwestycji. Sprzyjają temu korzystna sytuacja gospodarcza, rosnące wynagrodzenia czy spadek bezrobocia. Polacy są świadomi wzrostu cen zarówno kredytów, jak i tych za m2 – nie wpływa to jednak negatywnie na ich decyzje zakupowe. Nadal intensywnie inwestują we własne cztery kąty, bo stanowią one nie tylko doskonałą perspektywę biznesową, ale i dla wielu są synonimem bezpieczeństwa.
Grupa Kapitałowa Dom Development S.A. („Dom Development”, „Grupa”) po trzech kwartałach 2020 po raz kolejny odnotowała wzrost marż i zysku netto. W ciągu 9 miesięcy Grupa przekazała terminowo 1933 lokale odnotowując jednocześnie 27% wzrost średniej wartości przekazanego lokalu i marżę brutto na poziomie 31,3% (+2,4 pp. r/r). Grupa w tym okresie utrzymała także bieżącą sprzedaż na poziomie zbliżonym do poprzedniego roku i sprzedała łącznie 2 626 lokale.
Styczniowa informacja GUS, komunikująca wstępne dane budownictwa mieszkaniowego, jak zwykle zawiera już pełne podsumowanie statystyk inwestycyjnych pierwotnego segmentu krajowej mieszkaniówki w zakończonym 2018 roku.
W Polsce od 2013 roku ceny mieszkań znacząco wzrosły. Mimo wysokich kosztów na rynku nieruchomości, chętnych na nowe inwestycje nie brakuje, a deweloperzy nie zwalniają tempa w oddawaniu lokali do użytku.
Najnowsze statystyki potwierdzają, że nieruchomości wciąż pozostają w czołówce najbardziej opłacalnych inwestycji. Sprzyjają temu korzystna sytuacja gospodarcza, rosnące wynagrodzenia czy spadek bezrobocia.
Obecny rok przyniósł rosnącą podaż zarówno w sektorze mieszkaniowym jak i komercyjnym. Wzrosła też ilość wydanych pozwoleń na budowę w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym. Mieszkań będzie przybywać, biur również, choć najmniej w Warszawie. Sytuację na rynku nieruchomości ocenia Łukasz Dołęga – wiceprezes spółki deweloperskiej Mermaid Properties
Victoria Dom zakontraktowała w pierwszej połowie br. 848 mieszkań co oznacza wzrost o 14% w ujęciu r./r.
W III kwartale 2020 roku Grupa sprzedała 995 lokali netto (wzrost o 22% kw./kw. i o 6% r/r), z czego w Warszawie sprzedano 581 lokali, 303 w Trójmieście i 111 we Wrocławiu.
Aż 70% powierzchni Krakowa jest obecnie pokryte planami miejscowymi, co pod tym względem stawia to miasto na pierwszym miejscu wśród dużych ośrodków z całego kraju. Zdaniem ekspertów z krakowskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskich formalnie zagospodarowana przestrzeń to jednak nie wszystko. Inwestorzy ze stolicy Małopolski wypunktowali główne wyzwania, z którymi muszą się mierzyć w codziennej pracy tj. dialog z mieszkańcami i relacje z urzędnikami.
10 932 lokale mieszkalne oddali do użytkowania w listopadzie deweloperzy. To o ponad 15 proc. więcej niż miesiąc temu, ale o 5 proc. mniej niż w październiku. W ciągu ostatniego roku liczba ta wyniosła 108,8 tys. lokali, od kilku miesięcy nie rośnie, co może oznaczać koniec boomu mieszkaniowego w Polsce.