Choć wciąż jesteśmy skłonni zmienić miasto w poszukiwaniu pracy, to wolimy pozostać w kraju. Dużo częściej, niż w poprzednich latach, Polacy decydują się wrócić z emigracji. W poprzednim roku najwięcej osób przeprowadziło się do Warszawy i Wrocławia.
Według statystyk, najlepszymi miesiącami na przeprowadzenie remontu są maj, czerwiec i lipiec[1]. W ubiegłym roku aż 85% Polaków zdecydowało się na odświeżenie czy renowację mieszkania. Remont, to tuż za wakacjami, drugi w kolejności cel, na jaki oszczędzamy[2]. Ceny materiałów budowlanych rosną, inflacja galopuje. Czy to zatrzyma plany remontowe Polaków? Z jakimi kosztami muszą się dziś mierzyć?
W ciągu ostatnich dziesięciu lat odsetek Polaków mieszkających w domach wzrósł z 49,7 do 57,4 proc. Więcej osób przenosi się do domów wolnostojących niż do szeregowców lub bliźniaków.
Zapowiedź nowego rządowego programu „Pierwsze Mieszkanie” wywołała niemałe poruszenie. Na rynku nieruchomości zagościł optymizm. Dla młodych Polaków to szansa na realizację marzeń o własnym lokum. Program ma wystartować w lipcu, ale już dziś deweloperzy czynią pierwsze przygotowania. Czego możemy spodziewać się w najbliższym czasie?
Krzysztof Ziajka, prezes zarządu firmy INKOM S.A.: Powierzchnia standardowego trzypokojowego mieszkania na rynku pierwotnym wynosi w granicach 50-60 mkw. Jeszcze kilka lat temu sięgała nawet 70 mkw.
Apartamenty z najwyższej półki nie budzą już takich emocji jak jeszcze kilka lat temu. Polskie społeczeństwo się bogaci, rosną wymagania, co do jakości wykończenia, lokalizacji oraz atrakcyjnych udogodnień. Eksperci wskazują, że trend ten będzie się nasilał.
Przedsiębiorstwom zwykle znacznie trudniej niż osobom prywatnym jest uzyskać kredyt. Banki traktują je bowiem jako klientów obciążonych dużym ryzykiem i stawiają im wysokie wymagania.
Oferta rynku nowych i używanych mieszkań stale dostosowywana jest do możliwości nabywczych klientów. Deweloperzy budują mieszkania na uszczuploną ostatnio kieszeń przeciętnego klienta, a właściciele mieszkań obniżają stawki wywoławcze
Pomimo obniżenia stóp procentowych banki nie zmieniły wymagań wobec kredytobiorców i o kredyt na zakup mieszkania nadal jest trudno. Eksperci podpowiadają kilka prostych rozwiązań , z których warto skorzystać przed końcem roku, zanim zmienią się wymogi o podwyższeniu wkładu własnego.
Podsumowanie roku 2025 w polskiej branży nieruchomości – obraz tego, co naprawdę przesądziło o kształcie rynku w 2025 roku z naciskiem na mieszkaniówkę, rynek najmu, inwestycje, regulacje i nastroje rynkowe wraz z analizą „kto zyskał, a kto stracił” w branży
Spadek zdolności kredytowej spowodował większe zainteresowanie tańszymi stołecznymi mieszkaniami w cenie 200 - 300 tys. zł
Na rynku kredytów hipotecznych panuje dziś stabilna sytuacja. Uzyskanie pożyczki nie jest specjalnie trudne. Większe ograniczenia w dostępie do finansowania zakupu mieszkań przyniesie 2012 rok.
Według badań, średni wiek “pójścia na swoje” przypada na okres między 30 a 40 rokiem życia. Co ciekawe, różni się on w zależności od kraju. Polska mieści się w średniej, ale kupujemy swoje pierwsze mieszkanie wcześniej niż większość naszych sąsiadów.
Najłatwiej w staraniach o kredyt hipoteczny mają osoby zatrudnione w oparciu o umowę o pracę na czas nieokreślony. Wbrew opiniom to nie pracownicy na umowach „śmieciowych” cieszą się najmniejszym zaufaniem banków, a przedsiębiorcy.
Kredyt hipoteczny to dla zdecydowanej większości Polaków jedyny sposób na zakup własnego mieszkania. Rozwój gospodarczy i ekonomiczny kraju sprawia, że zdolność kredytowa przeciętnego Kowalskiego wzrasta.