Ogólnopolski deweloper stawia sobie za cel w najbliższej przyszłości budowę w skali roku 4 tys. nowych mieszkań. Aby jednak to osiągnąć, spółka potrzebuje atrakcyjnego i bogatego portfolio gruntów pod inwestycje. Kolejnym krokiem w tym kierunku jest najnowsza transakcja sfinalizowana przez dewelopera w rodzimym Wrocławiu.
Apartamenty z najwyższej półki nie budzą już takich emocji jak jeszcze kilka lat temu. Polskie społeczeństwo się bogaci, rosną wymagania, co do jakości wykończenia, lokalizacji oraz atrakcyjnych udogodnień. Eksperci wskazują, że trend ten będzie się nasilał.
Obserwatorzy rynku są zgodni, że ceny mieszkań w tym roku na pewno pójdą w górę. Dlaczego? Bo popyt na własne „M” rośnie. Tylko w pierwszym kwartale bieżącego roku, w Warszawie sprzedano ponad 4 tysiące mieszkań z rynku pierwotnego.
Czy zakup nieruchomości to chłodna kalkulacja, czy decyzja podejmowana intuicyjnie? Doświadczenie rynku pokazuje, że prawda leży gdzieś pośrodku. Coraz częściej, obok ceny za metr, zdolności kredytowej i potencjału inwestycyjnego, pojawia się jeszcze jeden czynnik - „energia” danego miejsca.
Jeszcze w grudniu 2016 roku, tuż przed świętami, w ustawie o kredycie hipotecznym i nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego, nad którą prace trwały przez większość 2016 r., pojawił się zapis, który mógł spowodować koniec branży pośrednictwa kredytu hipotecznego w naszym kraju.
Mając na uwadze aktualne oprocentowanie lokat bankowych czy ryzyko, jakie wiąże się z inwestowaniem w inne instrumenty finansowe, najbezpieczniejszym sposobem lokowania kapitału zdaje się zakup nieruchomości. Jak jednak wybrać tę, która pozwoli zarobić najwięcej?
Wysokie ceny mieszkań, ciągle relatywnie niskie zarobki oraz brak stabilności na rynku pracy sprawia, że decyzję o zakupie „m” odkładamy na lepsze czasy. Tymczasem właśnie teraz sprzyja jej dobra sytuacja na rynku kredytów, których dostępność rośnie i jest taka jak dwa lata temu.
W miarę obniżania się zdolności kredytowej, poszukujemy mieszkań w niższych cenach, a oferta deweloperska staje się coraz bardziej konkurencyjna
Nieduże, 1- i 2-pokojowe mieszkania w centrum dużych miast – takie nieruchomości cieszą się dużą popularnością wśród inwestorów. Szacuje się, że blisko 30 proc. zakupów na rynku mieszkaniowym ma charakter inwestycyjny. Na jakie czynniki zwracają uwagę osoby dysponujące dużym kapitałem, chcące ulokować swoje środki w nieruchomościach?
Kolejne mansardowe dachy już niedługo pojawią się na gdańskim Ujeścisku. ROBYG w dwóch nowo powstających budynkach osiedla Moment, przewidział łącznie 110 mieszkań i 6 lokali usługowych. Przyszli właściciele będą mogli wybierać spośród lokali o powierzchni od 28,80 m2 do 83,24 m2. Ceny mieszkań rozpoczynają się od 9900 zł m2.
Z danych Metrohouse i Expandera wynika, że w siedmiu największych miastach Polski, co dziesiąte, sprzedawane mieszkanie z rynku wtórnego ma nie więcej niż 30 m kw.
Już wkrótce deweloperzy będą mogli wypuszczać na rynek naprawdę małe mieszkania. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa planuje znieść normy dotyczące minimalnej powierzchni pomieszczeń w nowych budynkach.
Wraz z rozwojem rynku finansowego wzrasta w Polsce liczba mieszkań kupowanych na kredyt.
Imponujący, 14 000-metrowy pałac z ogrodem o powierzchni 3000 m kw., wzniesiony w 1882 roku dla hrabiego Potockiego, po raz pierwszy od ponad wieku otwiera swoje podwoje dla nowych gospodarzy. Dawna siedziba paryskiej Izby Handlowo-Przemysłowej, POTOCKI, po ambitnej renowacji, ma teraz gościć wiodące firmy i instytucje. To miejsce, w którym historia spotyka się z nowoczesnością, a prestiż łączy się z funkcjonalnością i zaangażowaniem na rzecz środowiska. Za komercjalizację tego architektonicznego klejnotu w 8. dzielnicy Paryża odpowiada BNP Paribas Real Estate na zlecenie Osae Partners.
Wyniki sprzedaży nowych mieszkań dorównują tym z czasu rynkowego boomu. Oferta maleje