Aktywność deweloperów nie rozkłada się równomiernie na poszczególnych rynkach. Czy nadąża ona za popytem zgłaszanym przez klientów? Jak wygląda podaż deweloperskich mieszkań w wybranych miastach po pierwszych miesiącach 2015 r?
Do zapowiadanego wejścia w życie nowego programu wspierającego zakup pierwszego lokalu mieszkalnego pozostaje coraz mniej czasu. W dalszym ciągu ustala się jego ostateczny kształt wobec czego ostatnio dowiedzieliśmy się o kolejnej już zmianie pierwotnych założeń.
Na rynku nieruchomości zdecydowanie dominują transakcje indywidualne. Od czasu do czasu dochodzi na nim do transakcji obejmujących większą liczbę mieszkań. Mowa tu o transakcjach pakietowych.
Zaobserwowane ostatnio zjawiska świadczą o poprawie sytuacji na rynku mieszkań deweloperskich. Ceny przestały gwałtownie spadać, a sprzedaż mieszkań rośnie mimo iż nie wspiera jej żaden duży program rządowy. Mimo poprawy wiele dużych i z rozmachem zaprojektowanych mieszkań wciąż zalega w ofercie deweloperów.
Specyfika budownictwa magazynowego oraz niepewna sytuacja rynkowa wynikająca z oczekiwanego spowolnienia gospodarczego sprawiają, że powszechnie stosowanym i bardzo praktycznym rozwiązaniem staje się realizacja inwestycji w systemie „built-to-suit”.
Klienci zamierzający zakupić mieszkanie od dewelopera mogą wybierać spośród trzech kategorii. Mogą zakupić tzw. dziurę w ziemi, czyli dokonać transakcji przed faktycznym rozpoczęciem budowy.
Z badań międzynarodowych firm wynika, iż ubiegły rok przyniósł wzrost wolumenu globalnych inwestycji w nieruchomości. Jaka była zatem jego skala i czy równomiernie rozkładał się pomiędzy poszczególne rejony świata?
Nowe mieszkania sprzedają się świetnie, wobec czego klienci nie mają komfortu prowadzenia długotrwałych i twardych negocjacji cenowych. Pomimo tego warto bacznie obserwować interesujące nas inwestycje.
Śledząc doniesienia z krajów, w których w ostatnich latach doszło do pęknięcia banki spekulacyjnej na nieruchomościach możemy dostrzec
W aktualnym systemie opodatkowania nieruchomości w Polsce zasadniczym czynnikiem decydującym o wysokości obciążenia podatkowego jest kryterium powierzchniowe. Odseparowania wysokości obciążenia podatkowego od kryterium wartości nieruchomości czyni ów system przestarzałym i w opinii licznych ekspertów niesprawiedliwym.
Wystarczyła seria obniżek stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego i co za tym idzie spadek oprocentowania lokat bankowych, by w mediach zaroiło się od artykułów dowodzących większą opłacalność zakupu nieruchomości mieszkaniowej. Tymczasem stopę zwrotu z takiej inwestycji należy liczyć w oparciu o dane odwzorowujące sytuację w długim terminie.
W I półroczu 2013 r. zainteresowanie gruntami rolnymi sprzedawanymi przez Agencję Nieruchomości Rolnych było niższe niż przed rokiem. Mimo to po raz kolejny odnotowano wzrost średniej ceny sprzedaży.
Z opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny danych dotyczących przyrostu naturalnego wynika, iż w pierwszych miesiącach br. liczba zgonów przewyższała liczbę urodzeń.
W ubiegłym tygodniu na chińskim rynku międzybankowym zawrzało. Stopy procentowe wzrosły na rekordowe od wielu lat poziomy, które opuściły dopiero po interwencjach Ludowego Banku Chin. Sytuacja w dalszym ciągu jest jednak daleka od ideału. Czy warto zwracać uwagę na to wydarzenie z naszej perspektywy?
Na rynku najmu czerwiec i lipiec są zazwyczaj spokojnymi miesiącami. Do biur nieruchomości powoli trafiają wówczas mieszkania zwalniane przez studentów wraz z końcem roku akademickiego.