Zakup auta bez kierownicy i foteli. Zakup trampek bez sznurówek. Zakup zegarka bez paska. Do tych „niepełnych” transakcji można dołożyć najpoważniejszą – zakup mieszkania na rynku pierwotnym.
Bitwa o grunty inwestycyjne toczy się nadal, a brak atrakcyjnych aktywów jest coraz dotkliwiej odczuwalny. Dotyczy to wszystkich dużych miast w Polsce. Od dawna ziemia pod inwestycje nie jest już nigdzie łatwo dostępna.
Rok 2020 przyniósł ze sobą dużo zmian na różnych płaszczyznach. Nie ominęły one również rynku nieruchomości.
Na warszawskim rynku pierwotnym przybyło apartamentów. Do sprzedaży wprowadzane są dziś lokale w nieco niższej cenie, niż dwa lata temu. Stawki transakcyjne uzależnione są zaś głównie od upustu dewelopera
Chociaż z danych giełdowych wynika, że w 2018 r. deweloperzy sprzedali mniej mieszkań niż w roku poprzednim, to ich działalność w polskich miastach nadal ma się dobrze. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w okresie styczeń-luty 2019 r. przekazali do użytkowania 19,9 tys. mieszkań, czyli o 16,7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Przełom czerwca i lipca to czas, kiedy poznajemy nowe limity cenowe w programie Mieszkanie dla Młodych dla Gdańska i reszty woj. pomorskiego, które obowiązywać będą przez najbliższe pół roku.
W Warszawie, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym ceny przestały rosnąć. Tak wynika z danych Metrohouse, Expandera i portalu RynekPierwotny.pl. Kontynuację wzrostów nadal obserwujemy we Wrocławiu i Krakowie. Wyższe ceny to nie jedyna niekorzystna informacja dla kupujących. Banki zaostrzają kryteria przyznawania kredytów, co jest to związane z przewidywanym pogorszeniem koniunktury gospodarczej.
Zachodnie dzielnice Gdańska są coraz bardziej popularne wśród mieszkańców Trójmiasta. Przyjazna atmosfera, dużo zieleni i rozwinięta infrastruktura przyciągają tu głównie rodziny i osoby aktywne zawodowo. Wielką zaletą tej okolicy jest również powstanie alei Pawła Adamowicza, która zapewnia komunikację z całą metropolią. Jedną z najnowszych inwestycji na granicy Moreny i Jasienia jest osiedle LINEA.
Miniony rok był trudny dla deweloperów mieszkaniowych. Ich klienci zgłaszający się do banków po kredyt musieli sprostać surowszym wymaganiom. W sektorze miała miejsce również narastająca konkurencja wywierająca presję na dalszy spadek cen. A to wszystko w otoczce spowolnienia gospodarczego i pogorszenia sytuacji na rynku pracy.
Pandemia miała negatywny wpływ na kondycję wielu sektorów gospodarki.
Wbrew pesymistycznym założeniom, inwestycje w nieruchomości cieszą się niesłabnącą popularnością – w zasadzie nawet jeszcze większą niż przed pandemią. Inwestowanie w nieruchomości pozwala nie tylko obronić wartość pieniądza, ale także znacząco powiększyć kapitał.
W Polsce panuje przekonanie, że wynajmowanie mieszkań to pewny zysk.
Minione 10-lecie to czas dynamicznego rozwoju rynku nieruchomości.
Nie czekamy na dalsze spadki cen – popyt na nieruchomości mieszkaniowe nie słabnie. Najlepiej sprzedają się jednak mniejsze i tańsze lokale z rynku wtórnego - to tylko niektóre z wyników najnowszej edycji badań „Polski Rynek Mieszkaniowy – Popyt i preferencje nabywców” firmy Nowy Adres S.A.
Inwestycyjny zakup mieszkania nie daje dziś szybkich zysków. Ale jeśli ma się gotówkę i jest się skłonnym zainwestować ją na 15 – 20 lat, to lokata w nieruchomość może być atrakcyjną inwestycją, po takim bowiem czasie najmu inwestycja w nieruchomość zwraca się w 100%. Dodatkowo, zdaniem ekspertów w perspektywie kilku lat szykuje się wzrost cen nieruchomości.