Wprawdzie kredyty hipoteczne są rekordowo tanie, mimo to decyzję o zakupie mieszkania warto podejmować z kalkulatorem w ręku. Może się bowiem okazać, że w niektórych przypadkach koszty najmu mieszkania są niższe.
Złagodzenie restrykcji w gospodarce przyniosło w czerwcu wyraźny wzrost sprzedaży nowych mieszkań. Utrzymanie poziomu cen i zainteresowania nabywców dobrym prognostykiem dla branży deweloperskiej na drugą połowę roku.
Zwykle kupując swoje pierwsze mieszkanie skupiamy się na jak najniższej cenie za całość lokalu. Takie podejście do transakcji sprawia, że przedmiotem zakupu może być kawalerka, której cena za m2 przyprawia czasem o zawrót głowy.
Roczna sprzedaż nowych mieszkań na sześciu największych rynkach przekroczyła 53 tys., a zaledwie 19% r/r spadek w dobie pandemii jest wynikiem wyjątkowo dobrym. Utrzymanie poziomu cen sprawiło, że pod względem wartości sprzedaży rok ten był porównywalny z dobrymi latami hossy.
Wrocławskie nieruchomości premium i luksusowe plasują stolicę Dolnego Śląska – pod względem progu ceny za metr kwadratowy – na drugiej pozycji w kraju.
Zarabiając na poziomie średniej krajowej pożyczymy na mieszkanie 190 tys. zł. Raty spłaty w najbliższym czasie będą maleć, bo spadają stopy procentowe Dobrą wiadomością dla osób chcących zaciągnąć kredyt hipoteczny jest to, że rośnie zdolność kredytowa potencjalnych klientów banków.
Rok 2021 żegnamy z rekordowymi cenami nieruchomości – jak pokazują dane zebrane przez Expandera i Rentier.io, przeciętnie o 15% wyższymi niż przed rokiem .
Jaki kredyt, taki wybór. Jakie zapotrzebowanie, taka oferta deweloperów. Najchętniej wybieramy dziś małe dwójki, których deweloperzy coraz więcej dostarczają na rynek
Ile kredytu na zakup mieszkania dostanie przeciętnie zarabiający singiel i rodzina? Na jaki lokal może sobie pozwolić?
Letnie miesiące to nie tylko czas wakacyjnych wyjazdów i odpoczynku. To także już tradycyjnie okres remontów i przeprowadzek. Jesienią z kolei niemała grupa stanie pierwszy raz w życiu przed koniecznością wyboru własnego lokum. Podejmując decyzję o tym, gdzie będziemy mieszkać, zawsze musimy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Najważniejszym z nich jest: dom czy mieszkanie?
Katowice - serce dwumilionowej aglomeracji, stolica Śląska. Do niedawna kojarzone z przemysłem wydobywczym i ciężkim, dziś są rozwijającym się miastem europejskim. Co decyduje o ich atrakcyjności? Dlaczego warto tam zamieszkać? Poznaj pięć argumentów, które z pewnością Cię o tym przekonają!
Tylko w okresie styczeń-marzec 2022 r. deweloperzy oddali do użytku 54,7 tys. nowych mieszkań w całej Polsce[1]. To oznacza, że co miesiąc w naszym kraju przybywa średnio kilkanaście tysięcy szczęśliwych nabywców swojego „M”. Najpierw zakup lokum, które istnieje tylko na papierze, a potem odebranie już kluczy do własnego nowego mieszkania to dla wielu spełnienie marzeń, ale kiedy pierwsze emocje już opadną, okazuje się, że stajemy przed kolejnym, nie mniej wymagającym zadaniem: wykończeniem i aranżacją wnętrza.
Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych, co oznacza że stopa referencyjna będzie wynosiła 3,75% od 20 stycznia. Taki ruch RPP był przewidywany od paru miesięcy i nie chodziło o wysokość podwyżki, a raczej o to, kiedy ona nastąpi. Otóż uczestnicy rynku przewidywali taką podwyżkę dopiero w lutym lub marcu. Tymczasem, ukazały się grudniowe dane o wzroście inflacji do 3,1% i było to zwiastunem, że podwyżka może już nastąpić na najbliższym styczniowym posiedzeniu.
Według badania GfK Purchasing Power Europe 2018 średnia siła nabywcza w Polsce w 2018 r. wyniosła 7228 euro na mieszkańca, czyli mniej więcej połowę średniej europejskiej. Wskaźnik ten, obrazujący realną wartość pieniądza pokazuje, że pod względem finansów możemy pozwolić sobie na mniej niż statystyczny Europejczyk. Mimo że nasza siła nabywcza jest niższa niż przeciętna w Europie, to wciąż rośnie. Od 2017 r. odnotowano wzrost w tym obszarze aż o 518 euro.
Wzrost cen na rynku nowych mieszkań w dużych aglomeracjach sprawił, że coraz więcej Polaków zaczyna rozważać zakup domu na obrzeżach miast. Przykładem jest Kraków, gdzie w cenie 60 metrowego mieszkania można kupić znacznie większy dom z rynku pierwotnego.