Zwiększa się zainteresowanie powierzchnią biurową na rynkach regionalnych. Od początku 2025 r. popyt sięgnął 528,7 tys. mkw., a więc był wyższy niż w tym samym okresie minionego roku – wynika z najnowszych danych CBRE. Najwięcej wynajęto w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście. Aktywność deweloperów jest niska. W III kwartale br. do użytku oddane zostały trzy biurowce, a w budowie pozostaje 200 tys. mkw. powierzchni. Jak wskazują eksperci CBRE, ograniczona liczba inwestycji będzie powodować spadek pustostanów oraz wzrost wysokości czynszów, zwłaszcza na rynku krakowskim, trójmiejskim i poznańskim, gdzie poziom pustostanów jest najniższy.
W 2023 roku całkowity wolumen transakcji na rynku nieruchomości komercyjnych osiągnął blisko 2,0 mld euro, co przekłada się na najniższy wynik od 2009 roku. Sektor magazynowy, który odpowiadał za blisko połowę całkowitego wolumenu transakcji, wciąż przyciąga największą uwagę inwestorów, choć obecnie dominują mniejsze transakcje.
Kraków z zasobami biurowymi na poziomie 1,82 mln m kw. niezmiennie pozostaje liderem wśród rynków regionalnych w Polsce. W pierwszej połowie 2024 roku nowa podaż wyniosła 14 000 m kw., a najemcy podpisali umowy na ponad 93 000 m kw., co było najlepszym wynikiem wśród miast regionalnych.
KREO, najnowsza inwestycja Ghelamco w Krakowie, otrzymała pozwolenie na użytkowanie. Na najemców czeka tu ponad 24 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej.
Publikowany przez Grupę Morizon-Gratka Indeks Cen Mieszkań wzrósł w czerwcu 2024 r w porównaniu z poprzednim miesiącem zaledwie o 0,1 proc. i osiągnął poziom 1883,6 pkt. W skali roku ICM urósł jednak o 20,2 proc.
Według najnowszego raportu firmy Cresa Polska „Occupier economics: Rynek biurowy w Trójmieście w 2019” wolumen transakcji najmu w całym 2019 roku wyniósł ponad 100 000 m2, co stanowi rekordową wartość w historii trójmiejskiego rynku biurowego. To jednocześnie o 3% więcej w porównaniu ze średnią roczną z lat 2015-2019.
Popyt w Warszawie spada, ale w regionach nadal utrzymuje się na dobrym poziomie. Niewielka aktywność deweloperów i brak nowych biur zaczyna doskwierać najemcom poszukującym powierzchni w stolicy
Międzynarodowa agencja doradcza Cushman & Wakefield podsumowała sytuację na największych rynkach biurowych w Polsce na koniec pierwszej połowy 2025 roku. W Warszawie aktywność najemców do końca czerwca 2025 roku zanotowała delikatny spadek. Z kolei dla rynków regionalnych pierwsze półrocze było bardzo owocne pod względem poziomu popytu, bo wyższe aż o 37% r/r. Jednocześnie nową podaż i aktywność deweloperską można niezmiennie określić jednym słowem – „stagnacja”. Ożywienia w podaży i co za tym idzie wyższych wolumenów powierzchni oddawanej do użytku można spodziewać się dopiero po 2027 roku.
Katowice pozostają piątym największym rynkiem biurowym w Polsce z zasobami wynoszącymi ponad 751 000 m kw. Popyt na wynajem powierzchni biurowej w mieście lekko wzrósł w drugim kwartale, z liczbą wynajętej powierzchni wynoszącą 14 000 m kw. W pierwszym półroczu nie oddano do użytkowania żadnego budynku, jednak współczynnik pustostanów nieznacznie wzrósł, osiągając poziom 20,8%.
Jeszcze kilka lat temu inwestowanie w mieszkanie wydawało się prostym mechanizmem. Wystarczyło kupić lokal w dużym mieście, znaleźć najemcę i obserwować wzrost wartości nieruchomości. Dziś rynek działa inaczej. Najemcy są bardziej wymagający, ofert przybywa, a inwestorzy coraz dokładniej analizują ryzyko pustostanu i realną płynność najmu. To już nie jest rynek, na którym każdy adres „obroni się sam”.
Rynek biurowy przechodzi dziś wyraźną transformację, która zmienia zarówno oczekiwania najemców, jak i strategię właścicieli budynków. Firmy coraz częściej ograniczają metraż, ale jednocześnie poszukują biur oferujących wysoką jakość przestrzeni, dobrą lokalizację i środowisko sprzyjające współpracy. W odpowiedzi właściciele i zarządzający rozwijają budynki tak, aby oferowały znacznie więcej niż tylko miejsce do pracy. Najlepsze obiekty biurowe nie pustoszeją już po godzinie 17:00, ale coraz częściej stają się wielofunkcyjnymi środowiskami pracy i spotkań. W realizacji tej zmiany coraz większą rolę odgrywają także technologie z obszaru proptech.
Milenialsi i pokolenie Z zaczynają dyktować warunki na rynku – także w nieruchomościach. Z badań wynika, że co trzecia osoba chce się przeprowadzić do innego miejsca na świecie. – Problemem dla najmłodszych w zakupie mieszkania staje się brak środków przy jednoczesnej niechęci do wiązania się kredytem i stałą pracą – zwraca uwagę Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji z RRJ Group. Jak to zmieni rynek nieruchomości?
Peakside Capital Advisors, inwestor i zarządca nieruchomości magazynowych, uzyskał dwie certyfikacje BREEAM IN-USE na poziomie „Very Good” dla ponad 50 tys. mkw. powierzchni magazynowo - biurowej w Logistics Point Raszyn i Logistics Point Piaseczno. Osiągnięta ocena jest efektem prowadzonej z sukcesem modernizacji w pełni skomercjalizowanych podwarszawskich centrów logistycznych. Działania podwyższające jakość obiektów realizowane są zgodnie ze strategią biznesową Peakside – Value Add.
W centrach polskich miast temperatura powierzchni gruntu może być latem nawet o 9°C wyższa niż na ich bardziej zielonych obrzeżach. To efekt gęstej zabudowy, betonu, asfaltu i braku cienia, który dotyka setek tysięcy mieszkańców. O wyspach ciepła mówimy wtedy, gdy temperatura na danym obszarze jest wyższa niż na terenach go otaczających. Zjawisko najczęściej występuje w śródmieściach, wzdłuż głównych arterii i na osiedlach pozbawionych zieleni. Jak wynika z danych Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, różnice te – mierzone na poziomie powierzchni gruntu – mogą sięgać aż +9,4 °
Rynek mieszkaniowy zareagował ożywieniem na wprowadzenie Bezpiecznego Kredytu 2 proc. Jak wynika z danych rządu, do 26 lipca br. złożono ok. 12,5 tys. wniosków. W związku z tym, że część zainteresowanych używanymi mieszkaniami czeka na zniesienie podatku od czynności cywilnoprawnych, duża część bieżącego zainteresowania kieruje się na rynek pierwotny. Tymczasem oferta nowych lokali jest uboga. W Warszawie na początku lipca była najniższa od ponad dekady i wynosiła nieco ponad 11 tys. – wynika z danych CBRE i REDNET Property Group. Wąskim gardłem mogą być również możliwości banków, które muszą obsłużyć więcej wniosków przy niższej liczbie dostępnych pracowników, związanej z sezonem wakacyjnym.