Współczesny rynek nieruchomości należy do milenialsów. Powoli wkraczają na niego również zetki. Dla deweloperów oznacza to zmiany w przygotowywaniu i promowaniu ofert. Przedstawiciele pokoleń Y i Z mają bowiem kompletnie inne oczekiwania niż poprzednie generacje. Na czym zależy im najbardziej? Oto na jakie aspekty zwracają szczególną uwagę przy wyborze idealnej nieruchomości.
Deweloperzy budują coraz więcej, a klienci na rynku pierwotnym kupują lokale już na etapie dziury w ziemi. A gdyby tak pierwszego mieszkania poszukać na rynku wtórnym? Jak podjąć właściwą decyzję i na co zwrócić uwagę przy wyborze?
Bułgaria to kraj, który staje się coraz bardziej popularny wśród polskich emerytów. Nie tylko ze względu na urokliwe krajobrazy, piękne plaże i ciepły klimat, ale także z tego powodu, że oferuje niskie koszty życia i atrakcyjne możliwości inwestycyjne. Nie powinno więc dziwić, że według raportu „European Data Journalism Network” z 2021 roku, liczba polskich emigrantów w Bułgarii w 2019 roku wynosiła 6 441 osób. Dlaczego jest to dobra inwestycja dla każdego, kto marzy o szczęśliwej i spokojnej starości? Odpowiadamy!
Rynek mieszkaniowy przeszedł w ostatnich latach wiele zmian i zapewne w przyszłości nadal będzie się zmieniał, aby nieustannie odpowiadać na potrzeby klientów. Dzisiaj, nie liczy się już tylko cena za metr kwadratowy, metraż, czy standard wykończenia, bowiem klienci mają więcej wymagań niż jeszcze kilkanaście lat temu. Zatem jakie warunki powinna spełniać nowoczesna inwestycja, aby trafiać w upodobania osób poszukujących mieszkania?
W nowych inwestycjach mieszkaniowych pojawia się coraz więcej dużych mieszkań. To reakcja deweloperów na zmieniające się preferencje nabywców, którzy potrzebują większych przestrzeni. Jak urządzić kilkupokojowe mieszkanie, aby w pełni wykorzystać jego potencjał? Na co zwrócić uwagę i jakich błędów uniknąć?
Grupa Interbud-Lublin S.A. podpisała umowę przedwstępną dotyczącą zakupu atrakcyjnych działek przy ul. Biwakowej na warszawskim Wilanowie, w rejonie Zawady. Powstanie tam kameralna inwestycja obejmująca zaledwie 5 domów. Ich metraże zaczynać się będą od ok. 100 m². To propozycja, której w tej części miasta dotąd brakowało – realna alternatywa dla klientów chcących zamienić mieszkanie na dom, bez wchodzenia w segment dużych, kosztownych willi.
Decyzja o zakupie mieszkania spędza sen z powiek wielu przyszłym nabywcom. Wizja wysokich kosztów utrzymania nieruchomości czy konieczność podpisania zobowiązania finansowego z bankiem na wiele lat to tylko jedne z wielu obaw, z jakimi borykają się osoby planujące zainwestować w swoją pierwszą nieruchomość. Czego jeszcze się boją?
Zmniejszona aktywność klientów kredytowych wcale nie oznacza, że rynek nieruchomości ogarnia stagnacja. Choć dziś mieszkania kupują głównie osoby w przedziale wiekowym 30-40 lat, a najdotkliwiej aktualna sytuacja rynkowa odbija się na młodych, którzy chcą opuścić „rodzinne gniazdo” to niesłabnącym popytem cieszą się zakupy inwestycyjne.
Program „Mieszkanie bez wkładu własnego” powstał w ramach rządowego programu Polski Ład. Ma pomóc tym, którzy posiadają zdolność kredytową, ale nie mają wkładu własnego. Zagwarantuje go Państwo za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK).
Deweloperzy w Polsce widzą coraz większy potencjał w sektorze PRS, czyli najmu instytucjonalnego. W ubiegłym roku już niemal 1 na 5 mieszkań zostało sprzedanych z takim przeznaczeniem. Współpraca z inwestorami instytucjonalnymi pozwala deweloperom mieszkaniowym na dywersyfikację ryzyka. W szczególności w kontekście serii podwyżek stóp procentowych i spodziewanego mniejszego zainteresowania zakupami wśród klientów indywidualnych.
Projektując mieszkanie dla siebie, wybieramy rozwiązania, które spełnią nasze oczekiwania. Jak jednak zaplanować mieszkanie pod wynajem? Takie wnętrze to wyzwanie dla architektów, którzy muszą połączyć ograniczenia wnętrza z uniwersalnością, która trafi w gusta przyszłych najemców. Z tym zadaniem doskonale poradziła sobie Paulina Gołaska z pracowni Gołaska Studio.
Mieszkanie 2-pokojowe lub kawalerka w dogodnej lokalizacji w dużym mieście to niemal pewna inwestycja – zwłaszcza, że wszelkie dane wskazują, że lokali mieszkalnych na wynajem nadal brakuje.
Coraz więcej osób postanawia przeprowadzić się na przedmieścia. Zmęczenie miejskim zgiełkiem, tęsknota za naturą czy po prostu potrzeba posiadania większego metrażu – powodów takiej decyzji jest wiele. Ale czy tak naprawdę warto szukać inwestycji poza miastem?
Rynek mieszkań inwestycyjnych w Polsce wchodzi w etap dojrzałości, w którym decyzja „kupię i wynajmę” coraz częściej przestaje wystarczać. Przez lata inwestowanie w mieszkanie było powszechnie postrzegane jako prosta, bezpieczna droga do pomnażania kapitału: nieruchomość generowała czynsz, a jej wartość rosła. Dziś ten schemat nadal działa, ale coraz częściej wymaga znacznie głębszego rachunku. Realna stopa zwrotu zależy nie tylko od wysokości czynszu, lecz także od kosztów utrzymania, pustostanów, czasu poświęcanego na zarządzanie, ryzyk prawnych oraz tego, czy lokal będzie można sprzedać w przyszłości w rozsądnym czasie i bez istotnej przeceny. W konsekwencji inwestorzy są coraz bardziej selektywni: analizują mikrolokalizację, płynność wyjścia, profil najemcy i scenariusze na wypadek zmian rynkowych, a także porównują klasyczny najem z innymi modelami, szukając bardziej przewidywalnych przepływów.
Od 10 kwietnia do 10 maja chętni na Mieszkanie Plus wypełniali ankiety badające zainteresowanie oraz preferencje dotyczące lokali powstających w ramach rządowego programu.