IV kwartał 2014 przynosi pozytywne zmiany dla zainteresowanych programem MDM. W tym czasie będą obowiązywały nowe, obniżone limity cenowe, co w wielu województwach znacznie zwiększy liczbę mieszkań kwalifikujących się do dopłat.
Wyniki sprzedaży nowych mieszkań dorównują tym z czasu rynkowego boomu. Oferta maleje
Dzięki programowi Mieszkanie dla Młodych osoby kupujące pierwsze w życiu mieszkanie mogą otrzymać kilkadziesiąt tysięcy złotych dopłaty.
Na stołecznym rynku jest najszersze zainteresowanie zakupem mieszkań o większym metrażu i wyższym standardzie.
Prace nad modyfikacją programu Mieszkanie dla Młodych są dobrą okazją do tego, aby przyjrzeć się tej inicjatywie od innej, mniej oczywistej, ale równie ważnej strony.
Wybierając osiedle, na którym zamieszkamy, nie powinniśmy pomijać tak ważnego czynnika, jak wielkość inwestycji. Może istotnie wpływać na nasz komfort życia. Co przemawia za mniejszymi osiedlami?
Wysokie ceny mieszkań, ciągle relatywnie niskie zarobki oraz brak stabilności na rynku pracy sprawia, że decyzję o zakupie „m” odkładamy na lepsze czasy. Tymczasem właśnie teraz sprzyja jej dobra sytuacja na rynku kredytów, których dostępność rośnie i jest taka jak dwa lata temu.
Nasze mieszkaniowe potrzeby zmieniają się na różnych etapach życia. Zaczynamy od małych lokali, później mamy większą rodzinę i zdolność kredytową więc poszukujemy dużego mieszkania by finalnie, gdy już dzieci się wyprowadzą znów zastanowić się nad zmianą lokalu na mniejszy.
Wysokie spadki cen w południowo-zachodniej Europie, duże zróżnicowanie wyników w poszczególnych częściach kontynentu i nieznaczny spadek średniej liczonej dla Unii Europejskiej - takie główne wnioski płyną z analizy najnowszych danych Eurostatu na temat rynku nieruchomości mieszkaniowych.
Ekspansja w granicach jednego regionu jest coraz popularniejsza. Przyzwyczajenia biorą górę i większości przypadków, gdy myślimy o przeprowadzce, nie uciekamy na drugi koniec Polski.
Ruszyła sprzedaż i budowa mieszkań w nowej inwestycji przy ul. Pszczelnej w Krakowie. Kameralny budynek 5-kondygnacyjny składa się z 34 lokali mieszkalnych o zróżnicowanej powierzchni już od 28 mkw. do 57 mkw. oraz wielostanowiskowego garażu podziemnego. Na poziomie parteru przewidziano cieszące się dużym zainteresowaniem mieszkania z zielonymi tarasami o powierzchni nawet do 130 mkw.
To wysokie stopy procentowe w dużej mierze przyczyniły się do spowolnienia aktywności inwestycyjnej. Wysoka rentowności obligacji jest atrakcyjna dla inwestorów dywersyfikujących swoje portfele. Natomiast z racji tego, że inwestycje w nieruchomości są w dużym stopniu zależne od zadłużenia, szybko rosnący koszt długu działa jako hamulec. Przede wszystkim, to jednak niepewność co do perspektyw gospodarczych wstrzymuje decyzje inwestorów. Pomimo zaostrzanych przez banki warunków dla udzielnych kredytów, możliwości dla inwestorów otwierają się w wielu sektorach nieruchomości na całym świecie.
Aktualna sytuacja na rynku mieszkaniowym sprzyja kupującym. Niższe stopy procentowe sprawiają, że na rynek powracają także nabywcy, którzy odzyskali zdolność kredytową i mogą ponownie rozważać zakup własnego „M”. Develia, która dzięki przejęciu Bouygues Immobilier Polska znacząco poszerzyła swoje portfolio - oferując klientom jeszcze większy wybór mieszkań dopasowanych do ich stylu życia i budżetu - zaprasza na Dzień otwarty w siedmiu miastach. Już w najbliższą sobotę, 15 listopada, w godz. 9:00-15:00 w biurach sprzedaży dewelopera w Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Krakowie, Katowicach, Poznaniu oraz we Wrocławiu będzie można skorzystać z rabatów sięgających nawet 170 tys. zł, możliwości zakupu wybranych mieszkań w elastycznym systemie płatności 20/80 oraz preferencyjnych warunków finansowania.
Victoria Dom ugruntowuje swoją pozycję na rynku niemieckim. Do oferty sprzedażowej wprowadzony został kolejny projekt w Lipsku. Inwestycja dostarczy łącznie 122 mieszkania o metrażach od 38 do 149 m2 powierzchni. W przygotowaniu są kolejne przedsięwzięcia zarówno w Lipsku i Berlinie.
Prognozowane złagodzenie polityki pieniężnej Narodowego Banku Polskiego w 2026 roku w połączeniu z ograniczeniami podażowymi wynikającymi z planowanych zmian w systemie planowania przestrzennego, może przełożyć się na kolejną falę presji cenowej na rynku mieszkaniowym. Jednocześnie eksperci wskazują, że brak nowych programów wsparcia kredytowego może skutkować powrotem na rynek części nabywców, którzy w ostatnich latach odkładali decyzje zakupowe.