Pandemia COVID-19 uderzyła w sektor turystyczny.
Ekogroszek, stosowany jako paliwo, wydobywa się na pierwszy plan na tle innych surowców energetycznych, wzbudzając zainteresowanie i pozytywne opinie w ostatnich latach. Jakie są powody jego rosnącej popularności i dlaczego dziś jest uznawany za jedno z najbardziej optymalnych źródeł energii w ogrzewaniu domowym?
Nasza świadomość odnośnie eko-budownictwa rośnie, chociaż segment ten jest wciąż stosunkowo marginalnym wycinkiem całego rynku. W przyszłości może się to jednak zmienić, a już teraz część klientów deklaruje, że byłaby w stanie zapłacić więcej za nieruchomość utrzymaną w nurcie “eko”.
Sercem każdego budynku są wszelkiego rodzaju instalacje, bez których nie było by możliwe jego funkcjonowanie.
W ostatnich latach deweloperzy częściej wyposażają swoje projekty mieszkaniowe w nowoczesne technologie energooszczędne i ekologiczne, a konsumenci coraz bardziej zwracają na nie uwagę. Polska jest pod tym względem jednym z europejskich liderów, natomiast najważniejszymi eko-rozwiązaniami są dziś m.in. panele fotowoltaiczne, oświetlenia LED, czy systemy rekuperacji.
Na całym świecie, w tym także w Polsce, powstaje coraz więcej ekologicznych osiedli, które są budowane zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Coraz bardziej widoczny jest trend na osiedlanie się w miejscach, które powstały z troską o środowisko naturalne. Ponadto, rosnące rachunki za ogrzewanie czy prąd mobilizują spółdzielnie do poszukiwania oszczędności. W jaki sposób można połączyć ekologię i oszczędzanie? I jakie rozwiązania są wprowadzane na osiedlach?
Płyty PIR stały się bardzo popularne w branży budowlanej. Wszystko dzięki doskonałym właściwościom termoizolacyjnym, które sprawiają, że materiały te daleko w tyle pozostawiają wełnę mineralną, czy styropian.
Współczesny konsument nie idzie na kompromisy. Jeśli już decyduje się na zakup mieszkania, to chce, aby służyło mu możliwie jak najlepiej. Technologia daje dziś ogrom możliwości, a nowobudowane mieszkania pozwalają żyć wygodnie. Smart home i ekologiczne domy wpisują się w trendy, które przeważają na rynku.
ESG, czyli aspekty środowiskowe, społeczne i zarządcze stały się wiodącym tematem dyskusji w kręgach biznesowych w minionym roku. Trend ten jest szczególnie ważny dla rynku nieruchomości. Nieruchomości odpowiadają bowiem za 40% emisji gazów cieplarnianych na świecie. Są zatem wśród czołówki branż, które w największym stopniu przyczyniają się do zmiany klimatu.
Wraz z narastającym ocieplaniem klimatu niezwykle istotne jest wdrażanie na szeroką skalę skutecznych metod dekarbonizacji sektora energetycznego. Kluczowym obszarem, wymagającym priorytetowego działania, jest wytwarzanie ciepła na potrzeby centralnego ogrzewania i przygotowanie cieplej wody w miastach. I choć włodarze miast ustanawiają długoterminowe strategie klimatyczne, to warto przyjrzeć się pozostałym podmiotom, które mogą zostać zaangażowane w czynny udział w dążeniu do osiągnięcia celów określonych w Europejskim Zielonym Ładzie. A są nimi m.in. spółdzielnie mieszkaniowe.
Jak przewiduje międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield w swoim najnowszych raporcie „Trends Radar”, w 2024 roku rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce będzie kształtować się w dużej mierze pod wpływem wzmożonej presji regulacyjnej związanej z ESG. Wejście w życie unijnych standardów raportowania czy nowej wersji dyrektywy EPBD sprawi, że inwestorzy będą musieli kłaść coraz większy nacisk na wdrożenie praktycznych rozwiązań wspierających zrównoważony rozwój w swoich portfelach nieruchomości.
Kolbat, miedź, grafit czy lit to tylko kilka z surowców, do których dostęp ma decydujące znaczenie dla transformacji energetycznej. Tymczasem w przypadku wielu z nich Europa bazuje na niestabilnych łańcuchach dostaw. Skąd obecnie producenci technologii opierających się na zielonej energii pozyskują kluczowe zasoby? Arup, międzynarodowa firma specjalizująca się w zrównoważonym doradztwie i inżynierii opracowała raport przedstawiający obecny stan surowców najistotniejszych do produkcji i wykorzystania zielonej energii.
Czy wielkopowierzchniowe farmy żywności w miejskich budynkach to wciąż science fiction? Eksperci Arup, globalnej firmy doradczo-inżynieryjnej, przekonują, że to realna koncepcja. Ich zdaniem może ona odegrać kluczową rolę w rewitalizacji opuszczonych obiektów, odpowiadając jednocześnie na wyzwania związane z bezpieczeństwem żywnościowym, emisjami i lokalną gospodarką. Tego rodzaju rozwiązania z powodzeniem funkcjonują już m.in. w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Australii. W swoim najnowszym raporcie projektanci Arup prezentują cztery praktyczne scenariusze, które pokazują, jak zamienić nieużytkowane przestrzenie w nowoczesne, miejskie farmy.
Środowisko budowlane odpowiada aż za 38 proc. emisji CO2 na świecie i jest jednym z najbardziej emisyjnych obszarów. W związku z tym stosowanie niskoemisyjnych rozwiązań w budownictwie staje się coraz istotniejszą kwestią. Dotyczy to nie tylko obiektów współczesnych, ale też takich, przy których prace trwają nawet od XIX wieku. Najlepszym na to przykładem jest katedra Sagrada Familia w Barcelonie, w której od dłuższego czasu wprowadzane są rozwiązania mające zredukować emisyjność. To właśnie o nich 14 marca w Warszawie opowiadał Tristram Carfrae, inżynier kierujący zespołem Arup, pomagającym ukończyć Sagradę Familię.
Wskaźnik zrównoważonego rozwoju to nie tylko nowy trend, a raczej prawdziwa rewolucja, która dotyka każdej branży.