Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, w październiku, podobnie jak we wrześniu, obserwowaliśmy wzrost przeciętnych cen transakcyjnych na rynku nieruchomości wtórnych. Tym razem dotyczył on jednak tylko czterech monitorowanych miast.
Kolejny wzrost WIBOR i stawki EUROLIBOR, nowelizacja przepisów dotyczących przyznawania rządowych dopłat do kredytów hipotecznych oraz nowa rekomendacja nie sprzyjają kredytobiorcom
Wyniki badań analityków rynku wskazują, iż w ciągu ostatniego roku statystyczne mieszkanie straciło na wartości poniżej 0,5 %. To oznacza realną stabilizację cen i doskonały moment na zakup lub zamianę mieszkania. Nie grożą nam gwałtowne spadki ani wzrosty cen lokali, dlatego warto właśnie teraz pomyśleć o sprzedaży swojego starego „M” i zakupie nowego. Obecnie taka transakcja nie narazi nas na ryzyko związane z niekorzystną zmianą cen lokali pomiędzy spieniężeniem posiadanego i zapłatą za nowy.
Początkiem 2015 r. weszły w życie zmiany dotyczące kredytów hipotecznych. Z jednej strony niekorzystne dla kredytobiorców podwyższenie kwoty wkładu własnego do 10%, z drugiej modyfikacja programu Mieszkanie dla Młodych.
Dane dotyczące sprzedaży mieszkań deweloperskich na najbardziej aktywnych rynkach mieszkaniowych wskazują na rekordowe wyniki. Pomimo formułowanych już od pewnego czasu obaw i wskazywaniu nadchodzących zagrożeń dla tego sektora gospodarki bardzo dobra koniunktura na rynku mieszkaniowym wciąż trwa w najlepsze.
Gdy nieruchomość została kupiona na kredyt i zachodzi potrzeba jej sprzedaży, niekoniecznie trzeba wcześniej spłacić zobowiązanie w całości z własnych środków. W rzeczywistości istnieją też inne warianty transakcji, które wskazują eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF).
Zakup własnego M to jedna z najważniejszych i najbardziej doniosłych chwil w życiu. W końcu nie co dzień wydaje się kilkaset tysięcy złotych (lub bierze kredyt na kilkadziesiąt lat).
Ceny mieszkań osiągnęły poziom z 2006 roku, a kredyty hipoteczne mają teraz najniższe w historii oprocentowanie.Wydaje się, że warunki do zakupu mieszkania są dziś idealne.
„Dobry zwyczaj – nie pożyczaj!”. To stare porzekadło traci na aktualności w obliczu starania się o własne mieszkanie. Niewiele osób posiada bowiem wystarczającą ilość środków na zakup nieruchomości.
Ponad 72 tysiące złotych wyda student na wynajem kawalerki w mieście akademickim podczas swoich pięcioletnich studiów. W związku z tym wielu studentów i ich rodziców decyduje się na kupno mieszkania. Ta forma inwestycji może być bardzo zyskowna.
Przed wieloma młodymi osobami często stoi trudny wybór – zakup czy wynajem mieszkania? Nie jest to decyzja łatwa, szczególnie, że zależy od wielu czynników, przede wszystkim od ustabilizowanej sytuacji życiowej. Co tak naprawdę się opłaca?
Dostęp do kredytów hipotecznych jest nadal ograniczony. Czy w najbliższym czasie będzie można pożyczyć na mieszkanie szybciej i taniej.
W przetaczających się przez media burzliwych dyskusjach nad racjonalnością i opłacalnością zakupu mieszkania dokonanego przez tysiące polskich rodzin posiłkujących się kredytem walutowym wyjątkowo mało uwagi poświęca się jednej kwestii.
Produkty finansowe są nam w dzisiejszych czasach niezbędne. Pracodawcy często wymagają od swoich pracowników, by posiadali konto, na które przelewane będzie wynagrodzenie, ale to zaledwie jeden przykład na to, jak bardzo potrzebne są rachunki osobiste, kredyty, czy chociażby konta oszczędnościowe. Tego typu produktów jest bardzo wiele, a Polacy chętnie z nich korzystają. Nie oznacza to jednak, że zawsze potrafią wybrać właściwą propozycję.
INKOM S.A. rozpoczął sprzedaż mieszkań na osiedlu Nowy Port, budowanym na wrocławskich Swojczycach. Deweloper zachęca nie tylko niską ceną metra kwadratowego – od 4499 zł, ale także preferencyjnym systemem płatności 10/90.