O 2,4 proc. wzrosły średnio w 2016 r. ceny mieszkań w największych miastach Polski. W poszczególnych ośrodkach obserwujemy wahania, ale w skali kraju nadal trwa stabilizacja. Powinna ona utrzymać się jeszcze przez kilka kwartałów.
Wysoka aktywność najemców, rekordowa ilość powierzchni w budowie, stabilne czynsze i spadek pustostanów – tak w największym skrócie można podsumować sytuację na rynku biurowym w miastach regionalnych po I kwartale 2017.
Przed nami ostatnie miesiące 2016 r. Czy możemy liczyć na obniżki cen nowych mieszkań? Czy deweloperzy wciąż kontynuować będą ekspansję inwestycyjną?
Grudzień to w dużej mierze okres zakupowych szaleństw. Bywa jednak, że w tym okresie podejmowane są i realizowane decyzje o zakupie domu czy mieszkania. Na poznańskim rynku pierwotnym bez problemów możemy znaleźć gotowe już do odbioru nieruchomości, które czekają na swojego właściciela.
Rynek nieruchomości co jakiś odczuwa nowe trendy. Niekiedy modne jest kupowanie mieszkań w centrach lub na obrzeżach miast, innym razem na wynajem. Wśród trendów ważna jest nie tylko lokalizacja, ale i właściwości i wykorzystanie lokali.
Rynek nieruchomości w Poznaniu zdecydowanie sprzyja klientom - spadek cen mieszkań i najniższe od lat stopy procentowe pokazują, że warto pomyśleć o dokonaniu transakcji jeszcze w tym roku.
Polskie spółki real estate w porównaniu z firmami z regionu Europy Środkowo–Wschodniej mają duży potencjał rozwoju - twierdzi 65% analityków nieruchomości badanych przez TNS POLSKA. Aż 95% badanych uważa polski rynek real estate za atrakcyjny dla zagranicznych inwestorów.
Dantex w 2017 roku przekroczył zakładane plany sprzedażowe i odnotował rekordowy wynik na poziomie 1050 mieszkań, czyli o blisko 20 proc. więcej, niż rok wcześniej. Prawie połowa lokali została zakupionych za gotówkę.
Rekordowe wyniki, coraz częstsze zakupy lokali za gotówkę. Deweloperzy mają ostatnio wiele powodów do radości. Od miesięcy obserwujemy niesłabnące ożywienie na rynku pierwotnym, jednak nawet najlepsza passa musi się kiedyś skończyć.
Wzrost cen mieszkań to przede wszystkim efekt dużego entuzjazmu inwestycyjnego nabywców nieruchomości
Z analiz międzynarodowej firmy doradczej JLL wynika, że „wielka siódemka” polskich rynków biurowych, do której zalicza się Warszawę, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań i Łódź, notuje dynamiczny rozwój, będąc przedmiotem zainteresowania zarówno inwestorów kapitałowych działających na rynku nieruchomości, jak również firm m.in. z sektora usług dla biznesu.
Po trzech kwartałach krakowscy najemcy wykazali się największą aktywnością spośród miast regionalnych. Na koniec września popyt na wynajem powierzchni biurowej wyniósł 179 000 m kw. Działalność deweloperów pozostaje ograniczona, a zasoby biurowe od stycznia do września powiększyły się jedynie o 14 000 m kw. Rosnący popyt i ograniczona podaż przekładają się na spadek współczynnika pustostanów do poziomu 18,9%.
Oprócz analizy rynku biurowego w Warszawie w I kw. 2017 roku, eksperci z Działu Badań Rynku Knight Frank przyjrzeli się również rewitalizacjom warszawskich kamienic, aranżowanych po remoncie na cele komercyjne.
Warszawa jest miastem rozległym, a poszczególne jej dzielnice mają każda swój charakter. Jedne są lubiane przez kupujących mieszkania i polecane kolejnym kupującym, inne nie cieszą się zbyt dużą popularnością. Jeszcze inne są wręcz nielubiane i jakoś nie potrafią wkraść się w łaski inwestujących na rynku nieruchomości.
Młode pokolenie pracowników coraz silnej zaznacza swoją obecność na rynku pracy. Mowa o tak zwanych „zetkach” – generacji urodzonej pomiędzy końcem lat 90., a początkiem drugiej dekady XXI wieku. Urodzeni i wychowani w erze cyfrowej, znacznie wyróżniają się na tle wcześniejszych pokoleń. Od swoich poprzedników odbiegają również oczekiwaniami i preferencjami względem miejsca pracy. Dominika Ogłoblin, architektka z pracowni SAAN przedstawia jak powinna wyglądać przestrzeń biurowa przystosowana do potrzeb przyszłych pracowników.