Jak wynika z badań, aż 51% Polaków deklaruje, że ma średni poziom wiedzy dotyczącej finansów. Tymczasem znajomość podstawowych pojęć związanych z kredytem hipotecznym jest niezbędna, by świadomie podejmować decyzje o zaciągnięciu zobowiązania, które pozostaje głównym źródłem finansowania nieruchomości.
Podwyżkom cen mieszkań towarzyszył w ostatnich latach także wzrost średniego wynagrodzenia. W dalszym ciągu w większości dużych miast za przeciętną pensję nie kupimy nawet pół metra mieszkania. Wyliczenia w tym zakresie przygotowała sieć biur nieruchomości Metrohouse i pośrednik finansowy Credipass.
Jednym z podstawowych warunków uzyskania kredytu jest posiadanie odpowiedniej zdolności kredytowej.
Zdolność kredytowa jest jednym z głównych czynników decydujących o przyznaniu kredytu. Nie ma uniwersalnego wzoru jej oceny, kredytodawcy dysponują bowiem własnymi algorytmami, pozwalającymi analizować sytuację finansową swoich klientów.
Oprocentowanie kredytów hipotecznych spadło dzięki obniżkom stóp procentowych. Nawet wzrost marż nie wpłynął negatywnie na sytuację kredytobiorców. Dzięki temu zmalały raty kredytów i wzrosła zdolność przyszłych kredytobiorców. Na poprawę sytuacji wpłynęły jednak jeszcze inne czynniki.
Na temat kredytów hipotecznych krąży wiele mitów. Mówi się, że każdy ma w sobie ziarno prawdy, ale w rzeczywistości większość z nich można włożyć między bajki. Poniżej przedstawiamy najpopularniejsze mity, dotyczące spłaty kredytów i zdolności kredytowej. Michał Krajkowski, Analityk Domu Kredytowego Notus i ekspert akcji informacyjnej „Zamieszkaj bez teściowej” pomaga się z nimi rozprawić.
Od przyszłego roku zaostrzą się kryteria udzielania kredytów hipotecznych. Jednak banki mają sposoby na ich obejście. W efekcie popyt na mieszkania nadal będzie duży.
1 stycznia 2016 roku wzrosła wartość minimalnego wkładu własnego dla osób starających się o kredyt hipoteczny.
Od października obowiązują nowe, wyższe limity ceny m kw. dla mieszkań, które można kupić za kredyt z gwarantowanym przez państwo wkładem własnym. Portal GetHome.pl sprawdził, jak duża jest w największych miastach oferta takich lokali.
W porównaniu do ostatniego kwartału 2022 r., w I kwartale 2023 r. średnie ceny mieszkań na rynku pierwotnym osiągają kolejne wzrosty. Na rynku wtórnym nieoczekiwane spadki pojawiły się w stolicy, ale w większości dużych miast ceny rosną. Końcówka I kwartału 2023 r. upłynęła pod znakiem wzmożonej aktywności potencjalnych nabywców mieszkań. Jest to zasługa poprawy zdolności kredytowej, ale też zapowiedzi uruchomienia programu „Bezpieczny kredyt 2%”.
Eksperci Casus Finanse przeprowadzili analizę kredytów hipotecznych, które znajdują się w obsłudze spółki. Wynika z niej, że najwięcej, bo aż 76% kredytów hipotecznych, zaciągniętych w latach 1994-2014, przeznaczanych było na finansowanie domów jednorodzinnych.
Spośród największych polskich miast tylko w dwóch wzrosty cen na rynku wtórnym zostały nieco zahamowane. Tymczasem we Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu i Gdańsku ceny w transakcjach są najwyższe od 2011 r.
Znaczną część transakcji finansują właśnie kredytem. Kwota zadłużenia z tytułu kredytów hipotecznych sięga dziś ponad 403 miliardy złotych – to niemal tyle, ile wynosi majątek Jeffa Bezosa, właściciela Amazonu i jednocześnie najbogatszego człowieka na świecie. Polacy cenią sobie posiadanie mieszkania na własność, a obecne warunki kredytowe sprzyjają transakcjom.
Według Narodowego Banku Polskiego w II kwartale 2015 r. nastąpiło znaczne złagodzenie warunków udzielania kredytów mieszkaniowych. To, wraz z nowymi zasadami programu „Mieszkanie dla młodych”, pozwoli utrzymać branżę mieszkaniową w dobrej kondycji.
153 dni – tyle statystyczny obywatel musi pracować, aby zarobić na obsługę przeciętnego kredytu hipotecznego przez rok. Jest to wynik o 4 dni lepszy (krótszy) niż w roku 2014 - wynika za szacunków Lion’s Bank.