Jak wynika z najnowszych statystyk GUS, rynek pierwotny w Polsce zaliczył rekordowe pierwsze półrocze pod względem liczby oddanych do użytku mieszkań.
Deweloperzy w obliczu zastanej sytuacji ekonomiczno-politycznej będą zmuszeni podnieść ceny mieszkań.
Zakup mieszkania z rynku pierwotnego wzbudza niemałe wątpliwości zwłaszcza w momencie, kiedy obiekt zakupu znajduje się tylko na architektonicznym planie. W głowach nabywców rodzą się wówczas pytania o to, jaka jest pewność, że założenia dewelopera zostaną zrealizowane, a wyrwa w ziemi pokryta zostanie zabudowaniami.
Rynek nieruchomości w niewielkim stopniu odczuwa wpływ pandemii. Trwająca trzecia fala koronawirusa i kolejny lockdown nie odstraszył inwestorów poszukujących możliwości zakupu interesujących nieruchomości.
Wakacje dobiegły końca. To czas kiedy studenci przygotowują się do rozpoczęcia nauki, często poza miejscem dotychczasowego zamieszkania.
Według badania GfK Purchasing Power Europe 2018 średnia siła nabywcza w Polsce w 2018 r. wyniosła 7228 euro na mieszkańca, czyli mniej więcej połowę średniej europejskiej. Wskaźnik ten, obrazujący realną wartość pieniądza pokazuje, że pod względem finansów możemy pozwolić sobie na mniej niż statystyczny Europejczyk. Mimo że nasza siła nabywcza jest niższa niż przeciętna w Europie, to wciąż rośnie. Od 2017 r. odnotowano wzrost w tym obszarze aż o 518 euro.
Jak podaje Główny Urząd Statystyczny największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania o powierzchni do 55 m2. Około 40 procent transakcji na poznańskim rynku dotyczy nieruchomości o właśnie takim metrażu. Przeciętna wartość mieszkania w Poznaniu to około 440 tysięcy złotych. Czy posiadając 10-15 procent wkładu własnego, klient jest w stanie znaleźć wymarzone „M” w dogodnej lokalizacji?
W 2018 r. polscy single zaciągnęli rekordowo dużo kredytów mieszkaniowych. Analitycy portalu RynekPierwotny.pl przyjrzeli się bliżej tej interesującej sytuacji.
Coraz częściej słyszy się o aferach związanych z rynkiem nieruchomości. Ludzie kupują swoje wymarzone M-2 lub M-3, wpłacają wymaganą zaliczkę, a potem nie mogą odebrać swojego mieszkania. Co gorsze, nawet nie mogą wycofać się z tego zobowiązania.
Są takie decyzje w życiu człowieka, których konsekwencje musimy nieść na barkach przez kolejnych kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat.
Mimo nieustających podwyżek na rynku nieruchomości zainteresowanie mieszkaniami z rynku wtórnego jest bardzo duże. Największy procent kupujących stanowią millenialsi, czyli osoby urodzone w latach 80-tych i 90-tych XX wieku. Są to młodzi ludzie, którzy w miarę niedawno rozpoczęli karierę zawodową oraz życie rodzinne, co przyczyniło się do decyzji o zakupie własnego lokum.
Mizerna oferta lokat bankowych oraz najwyższa od dekady inflacja zjadająca oszczędności sprawiły, że Polacy rzucili się wręcz do zakupu wszelkiego rodzaju nieruchomości – aby tylko uchronić środki gromadzone latami na kontach oszczędnościowych. Niestety – jak ostrzega Związek Banków Polskich – kupowanie mieszkań po obecnie bardzo wygórowanych cenach może doprowadzić do przekredytowania. Jak więc zabezpieczyć oszczędności bez konieczności zaciągania dodatkowych zobowiązań kredytowych? Odpowiedzią może być inwestowanie społecznościowe.
Nawet 162 tys. zł można zaoszczędzić kupując mieszkanie w ramach nowej kampanii promocyjnej Grupy Murapol. Jeden z czołowych polskich deweloperów stawia do dyspozycji klientów pulę 260 lokali z atrakcyjnymi pakietami bonusów. Oferta specjalna obejmuje mieszkania w 22 inwestycjach na terenie 14 miast w całym kraju. Z kolei 20 sierpnia w biurach sprzedaży Grupy Murapol organizowany będzie Dzień Otwarty.
Duże pomorskie miasta, jak Gdynia, Gdańsk czy nawet położony kilkadziesiąt kilometrów od morza Szczecin, plasują się w pierwszej 10. miast z najwyższymi cenami nowych mieszkań i z rynku wtórnego.
Duża konkurencja na rynku nieruchomości sprawia, że jednym z czynników decydujących o zakupie domu czy mieszkania jest doświadczenie dewelopera. To, ile lat działa na rynku, jakie inwestycje zrealizował, a przede wszystkim jaka jest opinia klientów, staje się argumentem decydującym o wyborze.