Decyzja podjęta. Zaczynasz inwestować w nieruchomości. Początki bywają trudne. Chcesz zarobić jak najwięcej, ale boisz się, że lokując kapitał w nieodpowiednie mieszkanie możesz tylko stracić. Spokojnie. Mamy dla Ciebie krótki poradnik, jak zacząć inwestować w nieruchomości.
Na rynku nieruchomości coraz częściej pojawiają się opinie, że kupowanie lokali na wynajem staje się mniej opłacalne i jest obarczone ryzykiem większym niż dotychczas.
Polacy nadal chętnie kupują nowe mieszkania, często na kredyt – potwierdzają to statystyki zawarte w raportach opracowanych przez Narodowy Bank Polski i Główny Urząd Statystyczny. Z roku na rok jest coraz mniej gotowych lokali na sprzedaż na rynku pierwotnym.
Według najnowszego raportu Metrohouse i Expandera ceny transakcyjne używanych mieszkań nie miały dużego przełożenia na oferty na rynku wtórnym.
Aż o 25 procent wzrosła w ciągu ostatniego roku zdolność kredytowa Polaków. Już z samego powodu niższego oprocentowania kredytów, zdolność kredytowa wzrosła o 18 procent.
Wśród osób kupujących obecnie mieszkania dużą grupę tworzą inwestorzy. Chcąc uzyskać jak najwyższy zwrot z inwestycji, zakupione lokale coraz częściej przeznaczają nie pod tradycyjny, a jednocześnie mniej opłacalny, ale krótkoterminowy wynajem – do 30 dni. Takie działania potwierdzają jednak tezę, że to co korzystne z ekonomicznych względów, nie zawsze działa dla dobra ogółu, w tym wypadku wspólnoty mieszkaniowej.
Zakup mieszkania w ramach inwestycji to wciąż jedna z najbardziej opłacalnych form ulokowania własnego kapitału. Decydując się na nieruchomość, która ma przynieść stabilny i długoterminowy zysk, na wstępie warto zweryfikować preferencje mieszkaniowe najemców oraz sprawdzić, jakie lokale są najchętniej przez nich wynajmowane. Czym więc powinna wyróżniać się nieruchomość, by przyciągnęła inwestorów?
Dobra koniunktura gospodarcza oraz rosnące dochody Polaków przekładają się na rosnącą liczbę oddawanych do użytkowania mieszkań. Za największą ich część odpowiadają deweloperzy. Dzisiaj taki stan rzeczy wydaje się naturalny, ale nie zawsze tak było.
Pandemia koronawirusa zmieniła wszystkie sektory gospodarki. Nie inaczej było w sektorze nieruchomości, bo COVID-19 z pewnością wpłynął na zachowania konsumenckie i trendy biznesowe. Warszawski rynek nieruchomości jest niewątpliwie największy w naszym kraju, a wzrost cen za metr kwadratowy stale napędza nieustający popyt.
Rozwój ośrodków biznesowych i akademickich, w połączeniu z wysoką jakością życia sprawiły, że Gdańsk, Gdynia i Sopot to doskonałe lokalizacje do inwestowania, zwłaszcza w rynek nieruchomości.
Według raportu firmy doradczej Cresa Polska „Occupier Economics: Rynek biurowy we Wrocławiu w I połowie 2018 roku” na wrocławskim rynku biurowym trwa niespotykana wcześniej hossa.
Szukając mieszkania, w pierwszej chwili sugerujemy się ceną ofertową. Tymczasem cena transakcyjna, za którą faktycznie moglibyśmy nabyć własne „M”, może być niższa nawet o 5-7%. Jak to możliwe? Jak wynegocjować z deweloperem lepszą ofertę?
W czwartym kwartale 2008 r. średnie ceny mieszkań w dziesięciu największych miastach w Polsce ustanowiły maksimum ówczesnej hossy. Pod koniec ubiegłego roku przekroczyły ten poziom i nadal idą w górę.
Trójmiejski rynek nieruchomości biurowych bije kolejne rekordy podaży – przy średniorocznej dynamice wzrostu w okresie ostatnich 5 lat na poziomie 9%. Jest to obecnie trzeci największy rynek powierzchni biurowej w kraju wśród miast regionalnych (nie licząc Warszawy) i ta pozycja systematycznie się umacnia.
Interesy banków wydają się bezduszne. Kredyt hipoteczny musi być przede wszystkim zyskiem dla instytucji finansowej. Dobro klienta jest przy okazji.