Kolejne doniesienia o wzrostach cen nowych lokali, mogą budzić skojarzenia z czasami poprzedniego boomu mieszkaniowego. Aktualny okres dobrej koniunktury na rynku mieszkaniowym, bardzo różni się od hipotecznego szaleństwa sprzed dziesięciu lat.
Międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield wygrała przetarg zorganizowany przez PKP S.A. na doradztwo biznesowe w procesie zagospodarowania nieruchomości przy ul. Towarowej 1 w Warszawie.
Rosnące ceny nieruchomości sprawiają, że Polacy zadłużają się na coraz wyższe kwoty. Analitycy wskazują, że ma to również związek z rekordowo niskim poziomem stóp procentowych oraz poprawą ogólnej sytuacji gospodarczej. Co może ostudzić popyt na kredyty mieszkaniowe?
Hossa na rynku nieruchomości trwa, a nawet nieco przyspiesza. Jednych to cieszy, inni obawiają się pogorszenia koniunktury, dostrzegając pierwsze sygnały przesilenia. Rozwaga i ostrożność w kupowaniu mieszkań w celach inwestycyjnych jest zawsze wskazana. Przed niekorzystnymi zmianami można się jednak ustrzec, dokonując odpowiedniego wyboru.
Inwestycje w nieruchomości nad morzem zyskały nowy wymiar, wykraczając daleko poza sezonowy wynajem czy letni wypoczynek. Coraz więcej osób dostrzega całoroczne walory Bałtyku, który oprócz wyjątkowych krajobrazów i atrakcji turystycznych, zapewnia korzyści zdrowotne i szerokie możliwości inwestycyjne. Dzięki rozwiniętej infrastrukturze oraz stale rosnącemu zainteresowaniu, region nadmorski staje się idealną destynacją zarówno dla osób planujących stałe zamieszkanie, jak i dla inwestorów szukających zysków przez cały rok.
Zimowa sceneria za oknem wcale nie odstrasza deweloperów, którzy przygotowują gorące oferty mieszkaniowe.
We Wrocławiu buduje się rekordową liczbę mieszkań, a zapotrzebowanie nabywców na nowe lokale stale rośnie. Stolica Dolnego Śląska przyciąga inwestorów jak magnes. Nie odstraszają ich nawet rosnące ceny mieszkań.
Invesco Real Estate, globalny zespół inwestycyjny należący do Invesco Ltd. (NYSE: IVZ), sfinalizował zakup istniejącego centrum logistycznego o powierzchni 51 604 m² w Katowicach.
NBP opublikował najnowsze dane na temat transakcyjnych cen mieszkań w pierwszym kwartale 2017 r. Wynika z nich, że w np. w Krakowie i Wrocławiu średnie ceny używanych lokali spadły. To jednak nie do końca prawda.
Deweloperzy mieszkaniowi śrubują w Polsce rekordy aktywności, choć w ich poczynaniach można już dostrzec oznaki coraz większej ostrożności, podyktowanej m.in. znaczącymi wzrostami cen gruntów i usług wykonawczych.
Czy można sprzedawać bezskutecznie mieszkanie przez 2 lub 3 lata? To możliwe, o ile cena jest niedostosowana do realiów rynkowych.
Według raportu Metrohouse mieszkania w Trójmieście w ciągu roku podrożały o 14 proc. Drogo też jest w Warszawie i Poznaniu, gdzie wzrosty przekroczyły 11 proc. Jakie czynniki powodują, że ceny mieszkań pną się w górę? Oto kilka z nich.
Jak wynika z danych NBP, największe upusty można uzyskać kupując mieszkanie na rynku wtórnym w Gdyni i w Warszawie. W tych miastach ceny podawane w ogłoszeniach są o ponad 20% wyższe niż te, po których ostatecznie dochodzi do zawarcia transakcji.
Za metr mieszkania od dewelopera w Warszawie trzeba zapłacić średnio około 8 tys. zł/m2. Pomimo coraz szybszego tempa sprzedaży, ceny nowych lokali nie wykazują jednak zdecydowanej tendencji wzrostowej.
W warunkach ograniczonego popytu na powierzchnie biurowe w starszych biurowcach, coraz więcej z nich będzie wyburzanych lub konwertowanych na nowe funkcje, np. mieszkaniową. Według przygotowanego przez ekspertów z firmy doradczej JLL raportu „GRUNTowne spojrzenie na rynek nieruchomości” na terenach, które były zabudowane biurami lub przewidziane pod realizację nowych biurowców, deweloperzy zrealizują lub już zrealizowali w ciągu ostatnich pięciu lat około ok. 604 tys. m kw. powierzchni użytkowej mieszkalnej. Kolejne 200 tys. m kw. zmieniło swoje przeznaczenie na funkcję hotelową, lokale w formule najmu instytucjonalnego (PRS) lub prywatne akademiki (PBSA).