Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, ostatnie zmiany w ofertach kredytów hipotecznych zaowocowały wzrostem przeciętnych marż, do poziomów najwyższych od lat.
Ceny mieszkań są niższe, ale i tak coraz więcej osób poszukuje najtańszych ofert na stołecznym rynku
Wraz z nowym rokiem z definicji nieruchomości związanych z prowadzeniem firmy znika zapis o tzw. „względach technicznych”. Z jednej strony ograniczy to spory dotyczące interpretacji powyższego zwrotu, jednak z drugiej strony – przedsiębiorcy stracą szansę na optymalizację podatkową stosowaną do tej pory w odniesieniu do budynku w złym stanie technicznym.
Popyt na mieszkania z rynku pierwotnego nie słabnie. W ubiegłym roku deweloperzy ukończyli i oddali do użytkowania blisko 90 tys. lokali oraz podpisali umowy na sprzedaż prawie 100 tys. kolejnych. Analitycy przewidują, że cały 2018 r. i pierwsze kwartały 2019 będą charakteryzowały się wysokim poziomem sprzedaży. Bardzo duży odsetek lokali jest kupowanych z myślą o wynajmie. Czy przy takim nasyceniu ofertami mieszkań na wynajem pomnażanie kapitału w ten sposób ma jeszcze sens?
Popyt na rynku nieruchomości komercyjnych napędzany przez rozwój nowych technologii oraz sektor e-commerce rekompensuje pesymistyczne prognozy gospodarcze dla Europy. Nastroje inwestorów są pozytywne, a najwyższe stopy zwrotu generuje segment przemysłowy - czytamy w raporcie „Euro Cities” przygotowanym wspólnie przez Gerald Eve International i AXI IMMO.
Co jest dziś ważne dla kupujących mieszkania w Warszawie? Jakie znaczenie ma cena całkowita lokalu, stawka za metr i lokalizacja?
W kwietniu odnotowano niewielki wzrost wartości Indeksu Dopasowania Cenowego Emmerson S.A. Na koniec ubiegłego miesiąca zatrzymał się on na poziomie 97,0 punktów.
Popyt na biura wciąż jest rekordowo wysoki. W ciągu dziewięciu pierwszych miesięcy bieżącego roku w największych miastach w Polsce wynajęte zostało już przeszło 1 milion m2 powierzchni biurowej.
Mieszkania w nowych, warszawskich inwestycjach nieźle się sprzedają. Zwykle spora część lokali znajduje swoich właścicieli zanim jeszcze budynki wyjdą z ziemi. Rotacja stołecznej oferty deweloperskiej jest duża. W dobrze zaprojektowanych i zlokalizowanych osiedlach, sprzedaż praktycznie kończy się wraz z budową. Na ogół pozostają jeszcze pojedyncze lokale, ale nie ma już w czym wybierać.
Według raportu NBP dotyczącego rynku mieszkaniowego, inwestycja w lokum na wynajem nadal może przynieść większy zysk niż lokata bankowa czy obligacje skarbowe[1], nawet jeżeli sfinansujemy ją kredytem. Jednak, gdy planujemy nabyć mieszkanie głównie z myślą o najemcach, którymi będą studenci, musimy liczyć się z utrzymaniem lokalu podczas ich nieobecności w wakacje i stałymi kosztami ponoszonymi np. w związku z regularnymi remontami.
Projekt przemiany ponurych i walących się kamienic w pierwszą miejską inicjatywę dedykowaną młodym przedsiębiorcom dobiegł końca.
Kupno mieszkań na wynajem stało się inwestycyjnym hitem stosunkowo niedawno, mimo że jego rentowność utrzymuje się na stabilnym, wysokim poziomie od ponad dekady. Obecną atrakcyjność zawdzięcza nie tyle rosnącym zyskom, co ich porównaniu z innymi możliwościami lokowania kapitału.
Deweloperzy, którzy nie kierują się sentymentami, mają bardziej dostosowaną ofertę do dzisiejszych możliwości kupujących
Od połowy ubiegłego roku zainteresowanie zakupem mieszkań nie słabnie. Motorem sprzedaży nie jest, jak by się mogło wydawać, wejście w życie nowego programu dopłat, bo niewielka cześć oferty deweloperów mieści się w limitach cen, które są w nim narzucone.
Analitycy urban.one sprawdzili czy duża rodzina, dysponująca ok. 0,5 mln zł może marzyć o własnym, przestronnym, wielkomiejskim mieszkaniu. Jak zatem realnie wyglądają możliwości znalezienia dachu nad głową w największych polskich miastach przez familie z co najmniej trojgiem dzieci? Okazuje się, że np. w cenie 70 m2 lokum w Warszawie można kupić już ponad 100-metrowe mieszkanie w Poznaniu.