Mizerna oferta lokat bankowych oraz najwyższa od dekady inflacja zjadająca oszczędności sprawiły, że Polacy rzucili się wręcz do zakupu wszelkiego rodzaju nieruchomości – aby tylko uchronić środki gromadzone latami na kontach oszczędnościowych. Niestety – jak ostrzega Związek Banków Polskich – kupowanie mieszkań po obecnie bardzo wygórowanych cenach może doprowadzić do przekredytowania. Jak więc zabezpieczyć oszczędności bez konieczności zaciągania dodatkowych zobowiązań kredytowych? Odpowiedzią może być inwestowanie społecznościowe.
Develia, jedna z największych firm deweloperskich w Polsce, wchodzi na rynek najmu instytucjonalnego – w najbliższych latach zamierza budować w tej formule co najmniej 300-400 mieszkań rocznie. Ważnym krokiem do realizacji tego celu jest przystąpienie do Fundacji Rynku Najmu.
Centrum Królewska to biurowiec położony w Śródmieściu, z którego roztacza się panoramiczny widok na centrum Warszawy oraz Ogród Saski.
Pomiędzy 2012 a 2015 rokiem oddawano do użytku od 65 000 do 75 000 mieszkań. W roku 2017 zanotowano ponad 105 000 ukończonych lokali. Ten wynik prawdopodobnie zostanie pobity przez mijający 2018 rok.
Pandemia koronawirusa wpłynęła na wiele płaszczyzn życia społecznego, w tym na rynek pracy.
Wśród osób kupujących obecnie mieszkania dużą grupę tworzą inwestorzy. Chcąc uzyskać jak najwyższy zwrot z inwestycji, zakupione lokale coraz częściej przeznaczają nie pod tradycyjny, a jednocześnie mniej opłacalny, ale krótkoterminowy wynajem – do 30 dni. Takie działania potwierdzają jednak tezę, że to co korzystne z ekonomicznych względów, nie zawsze działa dla dobra ogółu, w tym wypadku wspólnoty mieszkaniowej.
Stawki czynszowe za wynajem powierzchni w warszawskich budynkach biurowych klasy A są średnio ponad 30 proc. wyższe niż w biurowcach klasy B, wynika z raportu Walter Herz, w którym przeanalizowanych zostało 500 obiektów biurowych w Warszawie.
Zmiany w modelu pracy i dążenie do posiadania choć odrobiny zieleni przed domem spowodowane pandemią, zmobilizowały polskich konsumentów do inwestowania w domy. Coraz większą popularnością cieszą się te wybudowane przez deweloperów. Dlaczego? Rosnące ceny materiałów budowlanych i wykończeniowych, robocizny i brak sprawdzonych ekip remontowych powodują, że konsumenci obawiają się budować na własną rękę.
Zakup mieszkania na wynajem nadal zapowiada się zyskownie, ale w związku z wyższymi cenami mieszkań, jego atrakcyjność w ostatnich miesiącach spadła. Najbardziej w Gdańsku i Łodzi, acz to pierwsze miasto nadal rokuje najlepiej spośród badanych przez Domiporta.pl i Home Brokera dużych ośrodków.
W ostatnich miesiącach wielu pracodawców na całym świecie stanęło przed wieloma wyzwaniami. Jednym z kluczowych było zapewnienie odpowiedniej ochrony pracowników przed ryzykiem zakażenia wirusem COVID-19, przy jednoczesnym zapewnieniu możliwości dalszego funkcjonowania w jak najszerszym zakresie. Bezpieczeństwo pracowników stało się jeszcze ważniejsze niż dotychczas i wiele działań koncentruje się właśnie na nim.
W 2020 roku pandemia koronawirusa doprowadziła do pierwszej od 30 lat recesji w Polsce, a PKB naszego kraju skurczyło się o ok. 2,8%. Według prognoz Moody’s niekorzystne skutki drugiej fali pandemii wywrą negatywny wpływ na gospodarkę również w I kwartale 2021 roku. Niemniej jednak już w II kwartale 2021 spodziewane jest ożywienie, a według wstępnych szacunków wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie około 4%.
Kupując mieszkanie, aby je wynająć podejmujesz pewne ryzyko. Najemca może okazać się nieuczciwy i zalegać z opłatą czynszu.
W 2018 roku chętnych na wynajem mieszkania nie brakowało. Jaki okaże się 2019 rok? Jak deweloperzy uwzględnią tę dużą grupę klientów inwestycyjnych?
Niezależnie od tego, czy właśnie wprowadziłeś się do nowego domu, czy chcesz dodatkowo zabezpieczyć mieszkanie, w którym mieszkasz od lat, najprostszym sposobem na to, by mieć pewność i zawsze wiedzieć, co dzieje się w Twoim najbliższym otoczeniu podczas Twojej nieobecności, jest zainstalowanie domowego monitoringu.
Rok 2018 zapisał się rekordowo wysokim popytem na warszawskie biura, a szybkie tempo wzrostu katowickiego rynku pozwoliło mu wyprzedzić Poznań pod względem podaży