Odpowiedzialne zarządzanie środkami i mądre inwestowanie – to tematy, które od dłuższego czasu nie schodzą z ust Polaków. Jednak widoczny spadek opłacalności lokowania pieniędzy w obligacje skarbowe czy lokaty bankowe sprawił, że ludzie zaczęli szukać innych rozwiązań, np. inwestycji w nieruchomości.
Z badania przeprowadzonego przez Assay Index wynika, że ok. 56% Polaków ma oszczędności. Większość z nich trzyma pieniądze na lokatach bankowych, co w obliczu rosnącej inflacji i niskich stóp procentowych jest najmniej rentowną formą inwestycji.
Aktualnie wśród nabywców mieszkań jest wiele osób, które inwestują, w ten sposób chroniąc swoje oszczędności lub nawet chcą zarabiać na wynajmie. Firmy deweloperskie dostosowują swoją strategią do realiów rynkowych. Poznański deweloper Quadro właśnie rozszerzył swoją ofertę o kawalerki w cenie od 184 tysięcy złotych brutto. Choć od wprowadzenia lokali do sprzedaży nie minęło dużo czasu, to już widać, że zainteresowanie jest spore.
Nowoczesne technologie i niskoemisyjne rozwiązania stosowane w mieszkaniach i na osiedlach mogą przekładać się na znaczące oszczędności zarówno dla indywidualnego, jak i wspólnego budżetu mieszkańców. Zmniejszenie zużycia prądu nawet o 30%, straty ciepła zimą niższe o 20% – to realne korzyści możliwe do uzyskania dzięki rozwiązaniom technologicznym stosowanym przez ROBYG. Zyskują na nich nie tylko mieszkańcy, ale także środowisko.
Małe mieszkania najszybciej znikają z oferty rynku pierwotnego. Na ich zakup decydują się nie tylko osoby marzące o pierwszym, własnym „M”, ale też nabywcy inwestycyjni, szukający bezpiecznej przystani dla swoich oszczędności. Grupa Murapol, jeden z czołowych przedstawicieli branży deweloperskiej, rusza z nową akcją promocyjną, która z pewnością pomoże klientom w wyborze niedużego, kompaktowego lokalu. Ofertą specjalną zostało objętych 150 mieszkań o metrażach od 29 mkw. w 12 miastach. Co można zyskać, decydując się na zakup lokalu w ramach kwietniowej kampanii?
Polacy, chcąc ochronić wartość nabywczą swoich oszczędności, zaczęli masowo lokować kapitał w domach, mieszkaniach i działkach. Hossa nie ominęła również sektora nieruchomości luksusowych, który potrafi kumulować pieniądze inwestorów jak żaden inny.
Pierwsze analizy rynku nieruchomości w czasach pandemii wskazują na jedno: branża mieszkaniowa nie zareagowała gwałtownie. Zmiany cen są bardzo nieznaczne. Popyt na mieszkania wciąż się utrzymuje. Inwestowaniu sprzyja inflacja, czyniąc lokowanie środków w nieruchomościach jedną z najbezpieczniejszych opcji. Dlaczego nie powinniśmy spodziewać się spadku cen metra kwadratowego?
Mizerna oferta lokat bankowych oraz najwyższa od dekady inflacja zjadająca oszczędności sprawiły, że Polacy rzucili się wręcz do zakupu wszelkiego rodzaju nieruchomości – aby tylko uchronić środki gromadzone latami na kontach oszczędnościowych. Niestety – jak ostrzega Związek Banków Polskich – kupowanie mieszkań po obecnie bardzo wygórowanych cenach może doprowadzić do przekredytowania. Jak więc zabezpieczyć oszczędności bez konieczności zaciągania dodatkowych zobowiązań kredytowych? Odpowiedzią może być inwestowanie społecznościowe.
Domy szybko zyskują na wartości oraz popularności wśród Polaków. Podobnie jak mieszkania są one dobrą inwestycją w dobie galopującej inflacji i potrafią ochronić oszczędności, a nawet je pomnożyć. Nic więc dziwnego, że przeznaczone pod nie grunty, sprzedają się dziś jak ciepłe bułeczki.
Białystok, serce wschodniej Polski, niezwykle dynamicznie rozwijające się miasto, przyciąga coraz większą uwagę inwestorów oraz osób poszukujących komfortowego miejsca do życia. W ostatnich latach stało się ono nie tylko regionalnym ośrodkiem ekonomicznym, ale również atrakcyjnym miejscem do inwestowania w nieruchomości. Dlaczego warto zakupić mieszkanie właśnie tutaj? Oto kilka powodów, które przemawiają za tym wyborem.
„Clean living” („czyste życie”), trend, który w istocie świadczy o wzroście naszej eko-świadomości, staje się koniecznością, bowiem eko-rozwiązania oznaczają znaczące oszczędności w portfelu. Odnawialne źródła energii wykorzystujące zieloną energię pochodzącą ze środowiska, to jedyny sposób by uniezależnić się od rosnących cen węgla, gazu czy oleju opałowego.
Podwyżka stóp procentowych była nieunikniona, ale mało kto spodziewał się jej na początku października. Dla kredytobiorców oznacza to wzrost przeciętnej raty kredytu, natomiast osoby trzymające pieniądze na lokacie mogą liczyć na niewielkie wzrosty swoich oszczędności. Czy ta sytuacja wpłynie również na ceny mieszkań?
Zakup mieszkania to bardzo poważny wydatek, pochłaniający większość życiowych oszczędności, nierzadko też wiążący się z zaciągnięciem kredytu hipotecznego.
Rekordową sprzedaż na rynku pierwotnym coraz trudniej jest tłumaczyć odreagowywaniem pandemii i realizacją odłożonego rok temu popytu. Obecnie mamy do czynienia z rosnącym napływem na rynek mieszkaniowy zarówno oszczędności, jak i środków pochodzących z kredytów.
Niestabilność, kryzys, recesja, spadek PKB – te słowa zdominowały przestrzeń publiczną. Inflacja powoduje ubożenie społeczeństwa i pożera oszczędności. Czy warto jednak inwestować i w co inwestować, czy lepiej poczekać? Inwestycje w obligacje, giełda – to kierunek bardzo niepewny, oprocentowanie lokat jest niższe niż inflacja. Stosunkowo trwałym dobrem jest ziemia. Jednak czy kupować teraz, czy poczekać, aż ceny ziemi spadną? Lepiej nie czekać, ponieważ… taniej już było.