Zainteresowanie małymi mieszkaniami zawsze było bardzo duże, ale odkąd na rynku nasiliły się tzw. zakupy inwestycyjne, niewielkie lokale są wręcz rozchwytywane. Kompaktowe mieszkania o powierzchni do 40 m2 znikają z oferty firm błyskawicznie, natychmiast po wprowadzeniu do sprzedaży.
Cena przyciąga głównie inwestorów z gotówką, planujących zarabiać na wynajmie - komentuje deweloper
Obecna sytuacja związana z wprowadzeniem stanu epidemicznego w związku z zagrożeniem wywołanym przez koronawirusa w Polsce oraz w pozostałych państwach Unii Europejskiej nie sprzyja gospodarce, w tym przemysłowi.
Zakup mieszkania to inwestycja na lata, która wiąże się z bardzo dużym obciążeniem domowego budżetu. Możemy wspomóc się kredytem hipotecznym, jednak do jego uzyskania niezbędne jest wykazanie się wymaganym wkładem własnym. Co w sytuacji, gdy takich pieniędzy nie posiadamy? Warto wyznaczyć sobie konkretny cel, zrobić analizę domowych wydatków i zacząć sukcesywnie gromadzić potrzebny kapitał.
Choć rok do roku notujemy jeszcze wzrost cen mieszkań, w niektórych miastach nawet dwucyfrowy, to pojawiają się już pierwsze sygnały, które mogą wróżyć zbliżanie się końca hossy.
Z raportu sporządzonego przez NBP, wynika, że popyt na kredyty mieszkaniowe coraz bardziej spada. Co więcej, w najbliższym czasie nie przewiduje się zmiany tej tendencji.
Za metr mieszkania od dewelopera w Warszawie płaciliśmy w ostatnich miesiącach średnio 7,7 tys. zł, a rok wcześniej o 200 zł mniej. W drugim kwartale br. nabywcy stołecznych kawalerek wykładali za nie niespełna 8,6 tys. zł za m2.
Właściciele mieszkań planujący ich sprzedaż powinni przygotować się, iż cały proces będzie trwał prawie pół roku. Z danych firmy Emmerson Realty S.A. wynika, że na przestrzeni 2013 r. przeciętny czas sprzedaży mieszkania oscylował w granicach 170 dni.
Średnia cena kupowanych w Warszawie mieszkań to ok. 400 tys. zł. Deweloperzy oferują dziś już nawet stawki poniżej 5 tys. zł/mkw
Od kwietnia do czerwca br. banki udzieliły niemal 50 tys. kredytów mieszkaniowych na łączną kwotę blisko 12 mld zł, czyli o 6 proc. więcej niż w poprzednim kwartale tego roku. Wszyscy ci, którzy dopiero zamierzają starać się o kredyt, spotkają się zapewne z pojęciem wkładu własnego.
Końcówka 2014 roku zapowiada się obiecująco na pierwotnym rynku nieruchomości. Pierwsze trzy kwartały obecnego roku były dla deweloperów udane, a utrzymujący się trend sprzedaży pozwala mieć nadzieję na korzystne wyniki w skali całego roku.
Jak wynika z danych BIG InfoMonitor, w 2017 roku Polacy zalegali z czynszami na sumę 135 mln zł, przede wszystkim spółdzielniom mieszkaniowym, wspólnotom, a także gminnym zarządcom nieruchomości[1]. Wiele osób, chcąc pozbyć się długu, przeznacza swoje mieszkanie na sprzedaż.
Deweloperzy stosują różne harmonogramy płatności za mieszkania w trakcie realizacji. Zdecydowanie najbardziej popularne są wpłaty odpowiadające postępom prac na budowie.
Zgodnie z oczekiwaniami rynku Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych. Oznacza to, że kredytobiorcy dalej mogą cieszyć się z niskiej raty kredytu, a taki stan rzeczy pozostanie prawdopodobnie co najmniej do końca tego roku.
1 stycznia 2016 roku wzrosła wartość minimalnego wkładu własnego dla osób starających się o kredyt hipoteczny.