Rynek budownictwa przemysłowego nie zwalnia tempa, a region Polski Centralnej może chwalić się kolejnymi inwestycjami.
Prace modernizacyjne w mieszczącym się w ścisłym centrum Warszawy budynku biurowym Stratos Office Center dobiegają końca.
Rok 2019 przyniósł rekordową sprzedaż nowych mieszkań w Poznaniu, a mimo to ich ceny nie szybowały tak mocno w górę, jak w innych aglomeracjach. W stolicy Wielkopolski najmniej wzrosły też koszty najmu mieszkań. Poznaniakom pozazdrościć mogą zwłaszcza mieszkańcy Krakowa i Trójmiasta.
Rynek budowlany w Polsce od dłuższego czasu przeżywa okres ożywienia, a liczba nowych inwestycji osiąga rekordowe poziomy. Mimo to mieszkań oddanych do użytkowania wciąż brakuje. Problemy z realizacją projektów oraz wzrost kosztów budowlanych pogłębiają ten deficyt.
Rok 2018 będzie kolejnym rokiem intensywnego inwestowania w mieszkania na wynajem, a także wzrostu cen nieruchomości. Jednak jak oceniają eksperci z Grupy Mzuri - lidera w zakresie zarządzania najmem w Polsce - w roku 2018 właściciele mieszkań na wynajem zderzą się z barierą dostępności fachowców, jak i rosnącymi kosztami robocizny i materiałów.
Zakup mieszkania to inwestycja na lata. Oferty deweloperów różnią się między sobą pod względem standardu, typu budownictwa, lokalizacji, a także metrażu. Według niektórych, na ostateczną cenę mieszkania wpływ może mieć także to, na którym piętrze ono się znajduje. Jakie mieszkania są droższe - na piętrze czy na parterze i od czego to zależy?
Popyt na grunty w Polsce zdecydowanie przewyższa podaż. Deweloperzy mieszkaniowi szukają dostępnych działek w miastach wojewódzkich, ale ich ograniczona dostępność powoduje, że rozglądają się także w mniejszych miejscowościach.
Rynek nieruchomości wciąż znajduje się w fazie wzrostu, choć jej dynamika wyraźnie słabnie. Na razie nie ma powodów do niepokoju, jednak wiele sygnałów świadczy o tym, że szczyt koniunktury mamy już za sobą.
Koniec programu Mieszkanie dla Młodych spowodował, że Polacy kupują mniej tanich mieszkań, co skutkuje wzrostem cen transakcyjnych.
Hossa na rynku nieruchomości trwa, a nawet nieco przyspiesza. Jednych to cieszy, inni obawiają się pogorszenia koniunktury, dostrzegając pierwsze sygnały przesilenia. Rozwaga i ostrożność w kupowaniu mieszkań w celach inwestycyjnych jest zawsze wskazana. Przed niekorzystnymi zmianami można się jednak ustrzec, dokonując odpowiedniego wyboru.
Wbrew wcześniejszym spekulacjom rynek nieruchomości w 2020 okazał się stabilny i odporny na skutki zawirowań wywołanych pandemią, a ceny mieszkań nie spadły, jedynie spowolniły tempo wzrostu.
Historia właścicieli przypomina scenariusz pięknego filmu. Sheilę i Marka, podczas wycieczki do Łodzi, na tyle oczarowało miasto i jego klimat, że postanowili przenieść swoje dotychczasowe życie ze Stanów Zjednoczonych właśnie tutaj.
Znajdująca się w centrum Krakowa inwestycja biurowa V.Offices została uznana za najbardziej ekologiczny budynek Europy Środkowej i Wschodniej w międzynarodowym konkursie BREEAM Awards.
Polski rynek nieruchomości wyraźnie traci dynamikę. Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują, że w okresie od stycznia do sierpnia 2025 r. oddano do użytkowania 125,3 tys. mieszkań i domów. To najsłabszy wynik od siedmiu lat. Ostatni raz niższą liczbę nowych lokali odnotowano w 2018 roku, kiedy w tym samym okresie ukończono mniej niż 126 tys. mieszkań. Wynik ten potwierdza, że sektor mieszkaniowy wchodzi w fazę stagnacji po latach intensywnego rozwoju i wysokiej aktywności inwestycyjnej.
Pomimo, że obecny rok jeszcze się nie skończył, już teraz warto podsumować to, co działo się na rynku mieszkaniowym w 2020 roku. Z pewnością był to czas, który można zaliczyć do niezwykle dynamicznych i mało stabilnych, z uwagi m.in. na wybuch pandemii. Jak wyglądała sytuacja firm deweloperskich na przestrzeni czterech kwartałów? Czy 2021 rok przyniesie w końcu moment pęknięcia tzw. „bańki mieszkaniowej”?