Podstawą dzisiejszego boomu w mieszkaniówce są długoterminowe inwestycje w nieruchomości, a nie zarobki spekulacyjne, jak przed dekadą
Jaki był ten rok dla sektora mieszkaniowego w Łodzi? Jak na dynamiczną sytuację związaną z pandemią koronawirusa reagowali kupujący i deweloperzy? Jakie perspektywy malują się przed lokalnym rynkiem pierwotnym w najbliższym czasie? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań można znaleźć w najnowszym raporcie łódzkiej firmy OPG Property Professionals.
Kontynuacją dynamicznej sprzedaży luksusowych apartamentów w 2019 roku był bardzo dobry pierwszy kwartał 2020 (w 2019 roku ZŁOTA 44 zanotowała 138% wzrost liczby sprzedanych apartamentów vs. wyniki za 2018 rok).
Jak wynika z najnowszego raportu firmy doradczej Colliers pt. EMEA Market Snapshot – Capital Markets | Q2 2021, w II kwartale odnotowano wzrost zainteresowania nieruchomościami w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce. To efekt rosnącego zaufania inwestorów do perspektyw ożywienia gospodarczego w regionie EMEA.
Duża aktywność najemców w pierwszych miesiącach roku na stołecznym rynku przełożyła się na spadek liczby wolnych powierzchni biurowych. Utrzymanie się tej tendencji przy zmniejszającej się podaży może oznaczać wkrótce problemy w znalezieniu biura, a w rezultacie wzrost stawek czynszowych.
Październik, jednym kojarzy się z jesienią i zwolnieniem tempa, dla innych z kolei jest to „gorący” okres związany z rozpoczęciem studenckiego życia.
Mimo początkowych obaw rynku deweloperskiego o brak zainteresowania zakupem lokali, pandemia oszczędziła mieszkaniówkę.
Na rynku mieszkaniowym 2012 rok upływa pod hasłem rekordowej podaży u deweloperów i stopniowo spadających cen zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym. Dział Badań i Analiz firmy Emmerson zweryfikował preferencje poszukujących mieszkań, aby sprawdzić jak powyższe zmiany wpłynęły na popyt i czego obecnie poszukuje typowy klient na tym rynku.
Aktywność najemców na warszawskim rynku biurowym w pierwszych trzech kwartałach 2020 r. była o 35% niższa niż rok temu.
Coraz więcej sygnałów wskazuje, że po kilku latach zrównoważonego, choć ostatnio gwałtownie przyspieszającego wzrostu, polski rynek nieruchomości wchodzi w fazę większych napięć między popytem a podażą. Najbardziej odczuwalnymi oznakami zmian na rynku są rosnące ceny mieszkań i kosztów budowy.
Inwestycjom w mieszkania na wynajem rośnie konkurencja. Wysokie zyski przyciągają inwestorów do rynku apartamentów wypoczynkowych i condohoteli.
Pierwsze miesiące 2013 roku na rynku mieszkaniowym upływają pod hasłem wysokiej podaży, spadających cen i powoli odbudowującej się akcji kredytowej na skutek cięć stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Analitycy Działu Badań i Analiz firmy Emmerson zbadali aktualne preferencje lokalizacyjne osób zainteresowanych zakupem własnego M, aby sprawdzić jak powyższe zjawiska wpłynęły na popyt na warszawskim rynku mieszkaniowym.
W najnowszym raporcie dotyczącym rynku mieszkaniowego eksperci Emmerson Evaluation wskazują, że 2018 był rokiem znacznych podwyżek – zarówno cen mieszkań, które w wielu lokalizacjach osiągnęły rekordowe poziomy, jak i kosztów wykonawstwa budowlanego oraz cen gruntów pod nowe inwestycje mieszkaniowe. W 2019 r. tempo podwyżek będzie jednak mniej dynamiczne, prognozują autorzy raportu EVALUER INDEX 2019.
Pierwsze półrocze 2021 roku można zaliczyć do rekordowych, jeśli chodzi o sprzedaż mieszkań w Polsce. W największych miastach w tym czasie deweloperzy sprzedali łącznie 39 tys. lokali, czyli o 14% więcej w stosunku do kwartału poprzedniego i o 7,2% więcej w stosunku do pierwszego półrocza 2017 roku – do tej pory uznawanego za najlepszy okres na rynku deweloperskim w historii. Nic nie wskazuje również na to, aby sytuacja w branży nieruchomości uległa zmianie w drugiej części roku. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Sprawdźmy.