Zwiększający się popyt na nowe mieszkania, skłania deweloperów do zakupu kolejnych działek budowlanych. Najbardziej atrakcyjna ziemia, pomimo stałego wzrostu cen, rozchodzi się w ekspresowym tempie. Czy za kilka lat deweloperzy nie będą mieli gdzie budować?
Kredytowy boom na rynku mieszkaniowym trwa w najlepsze. Polacy chętnie korzystają z pomocy banków, a przy tym nie boją się zadłużać na coraz wyższe kwoty. Jak wskazuje Open Finance, zdolność kredytowa nie jest już problemem, dwie pracujące osoby mogą pożyczyć na mieszkanie ponad pół miliona złotych.
Jak wynika z raportu pt. „ExCEEding Borders: Industrial and Logistics Market in CEE 17”, opracowanego przez Colliers International, międzynarodową kancelarię CMS i Randstad, do najważniejszych wyzwań w sektorze przemysłowym i logistycznym należą dostępność gruntów i nieruchomości w lokalizacjach spełniających oczekiwania zarówno deweloperów, jak i użytkowników końcowych, dostępność i niezawodność usług komunalnych, dostęp do infrastruktury transportowej, dostępność wykwalifikowanej siły roboczej oraz oferta zachęt inwestycyjnych.
W ciągu kilku lat Katowice zmieniły się nie do poznania. W odpowiedzi na rosnący popyt znacznie wzrosła również oferta mieszkań wprowadzanych na rynek przez deweloperów, a także liczba uzyskanych pozwoleń na budowę kolejnych inwestycji. Dynamicznemu rozwojowi rynku nieruchomości sprzyjają stosunkowo niskie ceny mieszkań oraz najwyższa w kraju rentowność najmu.
Coliving uważają za receptę na recesję, zabiegany styl życia i samotność. Już co najmniej 23 tysiące Europejczyków mieszka w ogromnych apartamentach w centrach wielkich miast, płacąc tyle, co za wynajem pokoju. W Polsce ekonomiczną alternatywę dla tradycyjnego najmu mogą rozważyć szukający lokalu w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Trójmieście i Krakowie.
Rosnące ceny nieruchomości sprawiają, że Polacy zadłużają się na coraz wyższe kwoty. Analitycy wskazują, że ma to również związek z rekordowo niskim poziomem stóp procentowych oraz poprawą ogólnej sytuacji gospodarczej. Co może ostudzić popyt na kredyty mieszkaniowe?
Rezygnacja z wydzielonych boksów, nacisk na wspólną przestrzeń znoszącą hierarchię i budującą współpracę oraz eksperymentowanie z centrami pracy zdalnej, stworzonymi dla pracowników dojeżdżających do pracy z obrzeży miasta, to trendy biurowe w branży prawniczej w regionie EMEA
Polacy są gotowi płacić za dodatkowe funkcje i usługi w swoich domach i na osiedlach - wynika z badań REAS. To wynik zmieniających się warunków społecznych. Żyjemy w coraz szybszym tempie, później i rzadziej zakładamy rodziny, a jeśli już – są one mniejsze.
Wydarzenie Why Invest in Poland, organizowane przez Walter Herz w ramach Akademii Najemcy, na które złożył się cykl webinarów, przyciągnęło ponad 550 osób z około 250 firm i organizacji. Podczas spotkań omawiane były możliwości inwestycyjne, potencjał rynku biurowego, kapitał ludzki oraz zachęty, jakie inwestorom oferuje sześć największych miast w Polsce.
Z raportu Startup Poland z 2017 r. wynika, że aż 71 proc. polskich startupów zatrudnia pracowników, a dla 42 proc. dostęp do kadry to najbardziej pożądany czynnik rozwoju firmy. Z kolei 7 na 10 badanych firm deklaruje, że w ostatnim półroczu pozyskało nową osobę do zespołu.
Odpowiedzialny społecznie rozwój nieruchomości można zdefiniować jako działania podejmowane w celu zmniejszenia negatywnego wpływu budynków i konstrukcji na zdrowie ludzi i środowisko naturalne.
Wynajem mieszkania to popularna praktyka w Niemczech, Austrii czy Francji. W Polsce wciąż dominuje chęć posiadania lokalu na własność. Na wynajem decyduje się zaledwie 16 proc. społeczeństwa. Dlaczego tak mało?
Pandemia koronawirusa zmieniła wszystkie sektory gospodarki. Nie inaczej było w sektorze nieruchomości, bo COVID-19 z pewnością wpłynął na zachowania konsumenckie i trendy biznesowe. Warszawski rynek nieruchomości jest niewątpliwie największy w naszym kraju, a wzrost cen za metr kwadratowy stale napędza nieustający popyt.
Na największy zysk z wynajmu mieszkania możemy liczyć w przypadku małych lokali. Dla większości inwestujących to jednak jedynie źródło dodatkowego dochodu, a nie utrzymania.
Koniec wakacji nie oznacza, że polskie wybrzeże zamiera. Od lat rośnie liczba osób, które wybierają wypoczynek nad morzem poza sezonem. Są to nie tylko Polacy, ale także Niemcy i Skandynawowie. Dane raportów turystycznych wskazują, że rośnie liczba turystów ceniących sobie wysoki poziom usług nad Bałtykiem nie tylko latem.