Święta nie wydają się okresem, w którym masowo podejmowane są tak poważne decyzje, jak zakup mieszkania. Jednak począwszy od szaleństwa Black Friday Polacy są bardziej skłonni do wydawania większych sum, a także do zaciągania kredytów. Szereg osób właśnie pod koniec roku czuje najsilniejszą potrzebę zmian i zastanawia się nad zakupem nowego M. Motywują nie tyle promocje deweloperów, ile też obawa przed podwyżką cen od Nowego Roku.
Śląsk kojarzy się z dużymi i średnimi miastami, jak Katowice, Gliwice, Zabrze czy Bytom. Ale w ostatnich latach coraz więcej osób, które wiążą swoją przyszłość z tym regionem, jako miejsce zamieszkania wybiera mniejsze miejscowości. Przykładem tego jest Mikołów, który z roku na rok cieszy się rosnącą popularnością. Wśród jego plusów można wymienić dobrą lokalizację, łatwy dostęp do oferty kulturalno-edukacyjnej, a przede wszystkim mnóstwo zieleni. Czy może być inaczej w mieście, które promuje hasło „Ogród życia”?
Co decyduje o tym, że nieruchomość można uznać za luksusową? Atrakcyjna lokalizacja, wysoki standard wykończenia, ciekawy design, ale też udogodnienia dla mieszkańców, jak choćby usługi concierge. Z analizy firmy doradczej Deloitte, przygotowanej we współpracy z Amstar Europe, wynika, że sprzedaż nieruchomości luksusowych, której sprzyja dobra koniunktura gospodarcza, znajduje się na stabilnym poziomie. W 2018 roku jej wzrost wyniósł 3 proc. w skali globalnej.
Pomimo prognozowanych spadków cen metra kwadratowego w 2019 roku, średnie ofertowe ceny mieszkań w największych polskich miastach wzrosły o ponad 1 000 zł. W parze z wysokimi kosztami idą malejące metraże lokali oddawanych do użytku.
Największy projekt realizowany przez Ronson Development wchodzi w kolejną fazę. Po ogromnym sukcesie sprzedażowym pierwszego etapu osiedla Ursus Centralny, spółka wprowadziła do oferty kolejnych 250 lokali. Przedsprzedaż, w której dwupokojowe mieszkanie kupić można już za 318 tys. zł, potrwa do 8 grudnia.
Kredyt hipoteczny zaciągany „we dwoje” to często wybierane rozwiązanie. Jak podaje BIK, przeszło 63% umów na kredyty mieszkaniowe jest podpisywanych przez dwóch lub więcej współkredytobiorców[1].
Zakup mieszkania od dewelopera finansowany kredytem hipotecznym to długotrwały i wieloetapowy proces, na który decyduje się wiele młodych rodzin. Na co zwrócić szczególną uwagę podczas ubiegania się o finanse z banku? Które kwestie przeanalizować przed podpisaniem umowy? Co to WIBOR, marża i operat szacunkowy? Odpowiada specjalista z grupy Quadro Development, która realizuje inwestycję Piątkowska 103.
Inwestycje w nieruchomości o niższych zyskach, ale z dłuższą perspektywą zarabiania, dywersyfikacja portfela oraz poszukiwanie dochodowych trendów – taki kurs obiorą inwestorzy w 2020 roku na europejskich rynkach. Na znaczeniu zyskają m.in. obiekty z prywatną opieką medyczną i domy opieki, nieruchomości w miastach ulegną „hotelizacji”, a innowacje technologiczne pomogą w transformacji budynków w stronę zrównoważonego rozwoju – wskazuje raport CBRE „Market Outlook 2020. EMEA”.
Na inwestycji w mieszkanie na wynajem można zarobić nawet trzykrotnie więcej niż na lokacie bankowej. Jak długo utrzyma się taki stan rzeczy? Fundusz Mieszkań na Wynajem zwraca uwagę, że przyszłość rynku najmu zależy w dużym stopniu od zmian demograficznych w naszym kraju.
Kto z nas nie marzy o własnym mieszkaniu? Jednak często utrudnieniem w jego zakupie z pomocą kredytu hipotecznego bywa wymagany wkład własny, stanowiący nawet 20 proc. wartości nieruchomości. Z myślą o osobach, które nie zdołały uzbierać gotówki na ten wydatek, ale mają zdolność kredytową i spełniają pozostałe wymogi przewidziane dla kredytobiorcy, rząd wprowadził program „Mieszkanie bez wkładu własnego”. Jakie są jego zasady? Kto może z niego skorzystać i czy w ogóle warto? A także, na co zwrócić uwagę, jeśli rozważamy kredyt z gwarancją wkładu własnego? Na te pytania odpowiadają ekspercki Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF).
W Warszawie znajdziemy szereg lokalizacji, które cieszą się wyjątkowym zainteresowaniem nabywców mieszkań. Gdzie najczęściej poszukujemy mieszkań, a gdzie naprawdę dochodzi do największej liczby transakcji na rynku wtórnym? Mokotów i Śródmieście – tam chcemy mieszkać
Początek 2020 roku na rynku nieruchomości nie przyniósł oczekiwanych zmian. Popyt na nowe mieszkania nie maleje, a poszukujący lokalu, bez względu na to, czy planują zakup nieruchomości na własne potrzeby czy w celach inwestycyjnych, muszą liczyć się z wyższymi kosztami. Na przestrzeni roku doszło do znacznych podwyżek, także w Krakowie.
Popyt na inwestycje deweloperskie nie maleje, zarówno w centrum miast, jak i na przedmieściach. Mimo to, w niedalekiej przyszłości sytuacja może ulec zmianie, gdyż liczba gruntów w atrakcyjnych lokalizacjach maleje, a ich deficyt podnosi ceny mieszkań.
Coraz więcej wskazuje na to, że zbliża się przełamanie na rynku mieszkaniowym. Ceny transakcyjne w największych miastach przestały rosnąć, co może oznaczać, że za kilka miesięcy zaobserwujemy początek okresu spadkowego.
Deweloperzy wprowadzają do oferty i sprzedają coraz więcej mieszkań. Według obserwacji analityków, koniunkturę w największych miastach, wciąż najbardziej napędzają inwestorzy. Coraz bardziej aktywne stają się także osoby zaspokajające swoje potrzeby mieszkaniowe. Deweloperzy zachęcają ich różnorodnymi metrażami oraz możliwością dostosowania mieszkania do oczekiwań.