Państwowa stymulacja oraz powolna zmiana podejścia Polaków sprawiają, że najem staje się w naszym kraju coraz popularniejszy.
Mieszkania oferowane na rynku deweloperskim rozchodzą się dziś, jak przysłowiowe gorące bułki. Osoby planujące inwestycje w nieruchomości nie zwlekają z decyzją, bo mieszkania z miesiąca na miesiąc są coraz droższe.
Ceny mieszkań nieustannie rosną od 2013 roku. Tylko w ubiegłym roku nieruchomości zdrożały o 10 proc. Jak długo potrwają wzrosty i czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się spadków?
Zmiany jakie mają zostać wprowadzone do programu Rodzina na Swoim generalnie ograniczą możliwości ubiegania się o kredyty z dopłatą i zmierzają do zakończenia go do 2013 roku. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego przewidują jednak, że samoistne wygaśnięcie programu może nastąpić wcześniej. Jak wpłynie to na rynek nieruchomości i kredytów? I czy jest coś, co może godnie zastąpić Rodzinę na swoim?
Czy to dobry moment na zakup mieszkania? Czy warunki kredytowe będą lepsze, a ceny mieszkań niższe?
W obliczu wysokiej nadpodaży na rynku budownictwa deweloperskiego i osłabionego wycofaniem Rodziny na swoim popytu, sprzedaż mieszkań staje się prawdziwym wyzwaniem.
Pierwsze półrocze tego roku zapisało się absolutnie rekordowym wynikiem w historii polskiego rynku inwestycyjnego w segmencie magazynowym. Dla sektora biurowego było to natomiast drugie najlepsze co do wartości transakcji sześć miesięcy w historii. Pomimo zawirowań spowodowanych przez COVID-19, całkowita wartość wolumenu transakcyjnego w sektorze nieruchomości komercyjnych w Polsce w pierwszej połowie bieżącego roku była nawet wyższa od świetnego rezultatu uzyskanego w tym samym czasie w 2019 roku.
Przewodniczący Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz podczas Forum Bankowego przedstawił propozycje banków na to, jak rozwiązać problem kredytów CHF. Banki chcą, by wykorzystać w tym celu także środki z budżetu państwa. Przeciwny temu rozwiązaniu jest szef Komisji Nadzoru Finansowego - Andrzej Jakubiak.
Osoby planujące zakup mieszkania liczą głównie na sfinansowanie go przez bank oraz rządowe dopłaty do kredytu. Przeszkodą w drodze do własnego gniazdka będzie dla nich obniżenie limitu cen w programie Rodzina na swoim. Szczególnie jednak kalkulatory bankowe wyrokujące zdolność kredytową.
Grillowanie pod chmurką i relaks na świeżym powietrzu to duże atuty działki rekreacyjnej. Jej zakup wiąże się jednak z dużymi kosztami, które mogą sięgać nawet 350 tys. zł[1], jeśli wybierzemy grunt w atrakcyjnej okolicy z domkiem letniskowym. Tańszą alternatywą są ogródki działkowe, których ceny zaczynają się już od kilku tys. zł, w zależności od regionu kraju, wielkości i wyposażenia.
Mieszkania wprowadzane na rynek przez deweloperów to w przeważającej liczbie lokale, na które może sobie pozwolić większość kupujących.
Kredytowy boom na rynku mieszkaniowym trwa w najlepsze. Polacy chętnie korzystają z pomocy banków, a przy tym nie boją się zadłużać na coraz wyższe kwoty. Jak wskazuje Open Finance, zdolność kredytowa nie jest już problemem, dwie pracujące osoby mogą pożyczyć na mieszkanie ponad pół miliona złotych.
Według raportu NBP dotyczącego rynku mieszkaniowego, inwestycja w lokum na wynajem nadal może przynieść większy zysk niż lokata bankowa czy obligacje skarbowe[1], nawet jeżeli sfinansujemy ją kredytem. Jednak, gdy planujemy nabyć mieszkanie głównie z myślą o najemcach, którymi będą studenci, musimy liczyć się z utrzymaniem lokalu podczas ich nieobecności w wakacje i stałymi kosztami ponoszonymi np. w związku z regularnymi remontami.
Wykończone mieszkanie w dobrej lokalizacji z umiarkowanym czynszem? Dzięki programowi Społecznego Budownictwa Czynszowego (SBC) to realny scenariusz dla coraz większej liczby rodzin. Siódmy nabór wniosków pokazuje, że program rozpędza się na dobre. Do BGK wpłynęło dwa razy więcej wniosków niż w zeszłym roku. Dzięki preferencyjnemu kredytowaniu 41 inwestorów może zbudować nawet 2,1 tys. mieszkań.
Współcześni emeryci to ludzie, którzy przepracowali całe życie, lecz na swoje emerytury oszczędzali w ZUS i w OFE. Ile z tego mają – każdy widzi, a będzie coraz gorzej. Prognozy demograficzne nie pozostawiają złudzeń: już dziś niskie wypłaty będą malały, bo liczba pracujących systematycznie maleje w stosunku do liczby emerytów i rencistów.