Chcąc zwiększyć swoje szanse na osiągnięcie sukcesu biznesowego, przedsiębiorstwa nie mogą stać w miejscu. Muszą ciągle się rozwijać, co dla przedsiębiorcy oznacza konieczność inwestowania.
Rok 2018 będzie kolejnym rokiem intensywnego inwestowania w mieszkania na wynajem, a także wzrostu cen nieruchomości. Jednak jak oceniają eksperci z Grupy Mzuri - lidera w zakresie zarządzania najmem w Polsce - w roku 2018 właściciele mieszkań na wynajem zderzą się z barierą dostępności fachowców, jak i rosnącymi kosztami robocizny i materiałów.
Bardzo dobra sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym sprawia, że świetna passa deweloperów trwa w najlepsze. W ostatnim czasie są oni jednak poddawani presji wynikającej ze wzrostów cen robocizny i materiałów budowlanych. Tymczasem klienci szturmują biura deweloperów. Zaciągają też coraz więcej kredytów, których wartość w I kwartale była zbliżona do poziomu z 2008 r.
Kiedy zapada poważna życiowa decyzja o zakupie mieszkania, często pojawia się pytanie: co dalej? od czego zacząć? Odpowiedź na te pytania wydawałoby się jest bardzo prosta, ale czy na pewno?
Wzrastająca świadomość Polaków w zakresie znaczenia oszczędzania skłania większość rodaków do poszukiwania sposobów na gromadzenie wolnych środków.
Jak wynika z badań, aż 51% Polaków deklaruje, że ma średni poziom wiedzy dotyczącej finansów. Tymczasem znajomość podstawowych pojęć związanych z kredytem hipotecznym jest niezbędna, by świadomie podejmować decyzje o zaciągnięciu zobowiązania, które pozostaje głównym źródłem finansowania nieruchomości.
Stabilna sytuacja cenowa w Warszawie i Gdańsku, spadki cen w Krakowie i Wrocławiu – tak w dużym skrócie można nakreślić obecną sytuację na rynku wtórnym mieszkań w największych miastach w Polsce.
Sytuacja na rynku mieszkaniowym jest coraz ciekawsza. Ceny rosną kolejny kwartał z rzędu, z obliczeń Home Brokera wynika, że tak drogo nie było od września 2018 r. Pytanie brzmi: kiedy nastąpi odwrócenie trendu?
Decydując się na zakup mieszkania, powinniśmy liczyć się z tym, że nie dostaniemy do niego kluczy z dnia na dzień. Często załatwianie wszelkich formalności może pochłonąć trochę czasu, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość.
Od 1. stycznia 2017 roku wchodzi w życie kolejna faza rekomendacji KNF. Do 20 proc. zwiększa się wkład własny przy kredycie hipotecznym. Taki komunikat wprawia w zakłopotanie wiele osób. Czy jest się czego obawiać?
Znaczną część transakcji finansują właśnie kredytem. Kwota zadłużenia z tytułu kredytów hipotecznych sięga dziś ponad 403 miliardy złotych – to niemal tyle, ile wynosi majątek Jeffa Bezosa, właściciela Amazonu i jednocześnie najbogatszego człowieka na świecie. Polacy cenią sobie posiadanie mieszkania na własność, a obecne warunki kredytowe sprzyjają transakcjom.
Gdy nieruchomość została kupiona na kredyt i zachodzi potrzeba jej sprzedaży, niekoniecznie trzeba wcześniej spłacić zobowiązanie w całości z własnych środków. W rzeczywistości istnieją też inne warianty transakcji, które wskazują eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF).
Zgodnie z danymi REAS, zaledwie 9 % studentów może otrzymać miejsce w akademikach. Reszta radzi sobie sama lub polega na pomocy rodziny. Po studiach również nie jest różowo. Ponad 43% Polaków od 25 do 34 roku życia mieszka z rodzicami. Zdaniem Eurostatu ich odsetek wciąż rośnie. Tymczasem ceny najmu w Polsce idą w górę. Jaka przyszłość mieszkaniowa czeka młodych Polaków?
Nadchodzący rok to kolejny etap zmian na rynku kredytowym. Od 1 stycznia 2017 roku banki będą mogły udzielić kredyt mieszkaniowy w maksymalnej wysokości nie przekraczającej 80 proc. wartości nieruchomości. Czy będzie to oznaczało konieczność posiadania 20 proc. wkładu własnego?
Zamożni Polacy chętnie inwestują w luksusowe nieruchomości.