Pierwszy kwartał bieżącego roku sprzyjał kolejnym podwyżkom cen mieszkań. Do najbardziej spektakularnych zmian doszło na Pomorzu. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w Gdańsku ceny dużych mieszkań wzrosły aż o 13 proc.
Jak wynika z danych NBP, największe upusty można uzyskać kupując mieszkanie na rynku wtórnym w Gdyni i w Warszawie. W tych miastach ceny podawane w ogłoszeniach są o ponad 20% wyższe niż te, po których ostatecznie dochodzi do zawarcia transakcji.
W ubiegłym roku na polskim rynku przybyło 70 tysięcy wynajmowanych mieszkań – wynika z badań NBP. Rynek najmu i zakupów inwestycyjnych rośnie więc coraz bardziej dynamicznie, ale ma też swoje ograniczenia. Kończą się czasy, kiedy kupowano nieruchomości w oparciu o osobiste przekonanie dotyczące potencjalnej opłacalności.
Specjaliści ds. finansów nie mają wątpliwości – inwestowanie w rynek nieruchomości gwarantuje pewny zysk. Zakup mieszkania pod wynajem to obecnie najpopularniejszy i najbezpieczniejszy sposób na pomnożenie pieniędzy. Tym bardziej, że nieruchomości na wartości nie tracą.
Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, w lutym odnotowano najwyższy od 2010 r. poziom średniej marży kredytów hipotecznych z wysokim (25%) wkładem własnym.
Na wtórnym rynku mieszkań widoczne jest spowolnienie wzrostów cen. Nieco spokojniej jest też w przypadku mieszkań od deweloperów. Nadal jednak nie słabnie zainteresowanie zakupem lokali.
Pierwsze półrocze 2019 r. na rynku nieruchomości niewątpliwie można uznać za owocne – przyznaje Paweł Malinowski, prezes Zarządu firmy Profbud. Deweloper nie zwalnia z realizacją inwestycji, a popyt na mieszkania – mimo rosnących cen – utrzymuje się na podobnym poziomie do drugiego półrocza 2018 r. Porównując oba okresy, w 2019 r. Profbud odnotował 7% wzrost sprzedaży.
Warszawski deweloper zawarł dwie umowy kredytowe na łączną kwotę 28 mln zł. Środki zostaną przeznaczone na finansowanie dwóch osiedli: Viva Garden 3 oraz Viva Garden 4, które powstaną w dzielnicy Białołęka.
Zakończenie programu wsparcia Mieszkanie dla Młodych oraz nabierający kształtów rządowy projekt Mieszkanie Plus skłania wielu Polaków do zadania sobie ważnego pytania: wynajmować, czy zakupić własne M? Która opcja opłaca się najbardziej? Z jakim ryzykiem powinniśmy się liczyć? Na co najczęściej stawiają Polacy? Na te i inne pytania odpowiadają eksperci z firmy OPG Property Professionals.
Banki coraz częściej oferują kredyty, dzięki którym można sfinansować inwestycje proekologiczne na preferencyjnych zasadach. Dotyczy to zarówno wyposażenia domu w nowoczesne technologie grzewcze, budowy budynku energo-oszczędnego, jak i nawet zakupu samochodu hybrydowego.
W kwietniu poznamy założenia nowego rządowego programu „Mieszkanie+”, ale można podejrzewać, że jego elementem będzie utworzenie kas oszczędnościowo-budowlanych.
Na zachodzie Europy kupno mieszkania czy domu na kredyt jest właściwie normą. Podobnie jest w Stanach Zjednoczonych. W Polsce odsetek populacji mieszkającej w nieruchomościach obciążonych kredytem lub pożyczką na koniec 2017 roku stanowił zaledwie 11%.
Rok 2018 należał do coworków – do Polski weszło kilku dużych graczy, którzy skutecznie wypromowali ten sposób korzystania z biur. Regiony rosły szybciej niż Warszawa, za co odpowiedzialne były przede wszystkim firmy z sektora IT oraz tradycyjnie już BPO – mówią Artur Sutor, Partner i dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych oraz Bartek Włodarski, Partner i dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych oraz Klientów Korporacyjnych w firmie Cresa Polska.
Od 16 sierpnia banki ponownie zaczynają udzielać kredytów na budowę domów na działkach rolnych. Nareszcie weszła bowiem w życie nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz ustawy o księgach wieczystych i hipotece.
Niewiele osób może pozwolić sobie na komfort zakupu mieszkania za własne środki. W większym lub mniejszym stopniu trzeba zatem posiłkować się kredytem.