Międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield podsumowała sytuację na rynku powierzchni magazynowo-przemysłowych w Polsce w pierwszym półroczu 2025 roku. Skumulowany poziom popytu w pierwszych dwóch kwartałach zanotował 10-procentowy wzrost r/r i był zdominowany przez renegocjacje dotychczasowych umów najmu. Jednocześnie poziom zasobów magazynowych na koniec czerwca wyniósł ponad 36 mln mkw., co oznacza, że podaż tego typu obiektów podwoiła się w ciągu zaledwie sześciu lat. Aktywność deweloperska spadła jednak o 26% w stosunku do analogicznego okresu w roku 2024, co oznacza, że sektor wszedł w okres stabilizacji.
PFR Nieruchomości oddaje czwartą inwestycję w stolicy Wielkopolski. To 318 mieszkań przy ul. Śniadeckich. Spółka już od 10 lat poszerza swoją ofertę w Poznaniu. Na koniec 2024 roku poznański rynek PRS (Private Rented Sector) był czwartym – po warszawskim, wrocławskim i krakowskim – rynkiem z największą liczbą mieszkań oddanych do użytkowania. W zakresie liczby mieszkań na wynajem znajdujących się w budowie, Poznań zajmuje trzecie miejsce w Polsce.
W związku ze spodziewanym programem „Mieszkanie Na Start”, eksperci prognozują, że może zabraknąć mieszkań na sprzedaż, a z pewnością takich w najbardziej pożądanych powierzchniach. Klienci chcą mieć większy wybór, dlatego już teraz rezerwują lokale. Także tym razem wiedzie prym rynek pierwotny, a deweloperzy realizują kolejne inwestycje. Gdzie w Poznaniu i okolicach warto zamieszkać?
W 2025 roku warszawski rynek mieszkaniowy stawia czoła wyzwaniom związanym z ograniczonym popytem oraz rosnącymi cenami ofertowymi. Choć sprzedaż nowych mieszkań w pierwszym kwartale wzrosła o 2,4% w porównaniu do poprzedniego kwartału, liczba mieszkań dostępnych na rynku również wzrosła – wynika z najnowszego raportu CBRE. Zwiększona podaż, w połączeniu z obniżką stóp procentowych, może przyczynić się do wzrostu aktywności na rynku w drugiej połowie roku. Jednocześnie deweloperzy intensyfikują inwestycje w sektorze wynajmu instytucjonalnego (PRS). Plany obejmują rekordową liczbę nowych lokali.
Obniżone stopy procentowe w strefie euro i luzowanie polityki pieniężnej w Polsce pozwolą ożywić inwestycje na rynku nieruchomości. Wyraźny wzrost wartości transakcji inwestycyjnych w sektorze prognozowany jest jeszcze w tym roku.
Wynik 2024 r. wykazał powrót do stabilizacji na polskim rynku nieruchomości komercyjnych – powiało optymizmem. Całkowity wolumen transakcji przekroczył dwukrotność wyniku z 2023 r., potwierdzając istotne ożywienie na rynku. Oczekujemy, że ta dynamika utrzyma się w 2025 roku, dodatkowo napędzana przez spodziewane obniżki stóp procentowych, poprawę płynności i pojawienie się wielu okazji inwestycyjnych we wszystkich segmentach rynku.
Kompaktowe mieszkania cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, ale ich dostępność jest rekordowo niska. Lokale do 50 mkw stanowią nawet 10 proc. deficytu na rynku pierwotnym i 25 proc. na wtórnym. Problem dotyczy singli, młodych par i inwestorów – i wyraźnie komplikuje start tym, którzy nie mają rodzinnego wsparcia.
Polska gospodarka mocno odbiła w 2024 roku. Realny PKB wzrósł w tym roku o 2,9%, co oznacza znaczny wzrost w porównaniu z zaledwie 0,2% w 2023 roku. Ożywienie było napędzane głównie przez konsumpcję prywatną, wspieraną przez silny wzrost płac, zwiększone wsparcie rządowe dla gospodarstw domowych, poprawę zaufania konsumentów i złagodzenie presji inflacyjnej. Prognozuje się, że w 2025 r. realny PKB wzrośnie o 3,6%, podczas gdy w 2026 r. spodziewany jest umiarkowany wzrost, który powinien wynieść 3,1%.
Rok 2021 przyniósł skokowy wzrost zainteresowania mieszkaniowym segmentem premium w Polsce. Trójmiasto wyrasta na drugi po Warszawie największy rynek nieruchomości tego typu ze sprzedażą, która sięgnęła w minionym roku rekordowych 900 lokali.
Będąc u progu roku 2025, eksperci rynku mieszkaniowego, w tym deweloperzy zadają sobie pytanie, dokąd zmierzamy zarówno w najbliższych miesiącach, jak i latach. Za nami stabilny, ale też wymagający poprzedni rok, który był daleki od najlepszych wyników sprzedażowych firm deweloperskich. Niektórzy mówią o delikatnym impasie, ale też oczekują, czy nastąpi przełom. Pytanie, w którą stronę? Jaką optykę na najbliższe miesiące mają deweloperzy i jaką przyjmują strategię? Zapraszamy do poznania opinii z rynku pierwotnego.
Stabilne wyniki na rynku najmu, pozytywne wskaźniki makroekonomiczne oraz łagodzenie polityki monetarnej przez banki centralne przekładają się na utrzymywanie się trendu wzrostowego na rynku inwestycyjnym w Polsce. W I kwartale 2025 roku nieruchomości komercyjne w Polsce przyciągnęły kapitał w wysokości ponad 686 mln euro, a osiągnięty wolumen był o 64% wyższy w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim. Wyraźnie poprawiła się również płynność rynku z widocznym wzrostem liczby zawartych transakcji.
Domy modułowe w Polsce są produkowane na znaczącą skalę. Według analiz PMR Market Experts w 2023 roku rynek ten osiągnął wartość 4,5 mld zł, a w ciągu najbliższych 5 lat ma szansę na osiągnięcie poziomu 8,7 mld zł. Eksperci przyczyn upatrują między innymi w luce na rynku mieszkaniowym i opóźnieniach w przepływie środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Po tegorocznych wahaniach na rynku mieszkaniowym eksperci coraz częściej prognozują jesienne odbicie. Stabilizacja cen, rekordowa podaż i większa dostępność kredytów hipotecznych tworzą sprzyjające warunki do wzrostu aktywności kupujących. Wiele wskazuje na to, że końcówka roku może przynieść ożywienie.
Rynek nieruchomości zmienia swój charakter. Po okresie hossy, widać symptomy spowolnienia. W wielu miastach ceny mieszkań przestały rosnąć lub wzrosty są marginalne. Kilka z nich opiera się jednak tym trendom.
Na początku bieżącego roku inwestorzy na rynku nieruchomości odzyskali optymistyczne nastawienie po pandemii COVID-19 – wynika z właśnie opublikowanego raportu „Deloitte Real Estate Confidence Survey for Central Europe – rynek nieruchomości o perspektywach sektora”. Do największych wyzwań sami deweloperzy zaliczają rosnące koszty budowy – takiego zdania jest aż 40 proc. respondentów. Dane rynkowe pokazują zaś, że wciąż rośnie zapotrzebowanie na nowe mieszkania. To pokłosie wojny na Ukrainie i szansa na dużą stopę zwrotu z inwestycji dla kupujących nowe lokale, szczególnie w większych miastach Polski. Ale nie tylko.