Najwięcej za mieszkanie muszą płacić studiujący w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Katowicach. Mniej wynajem kosztuje żaków w Szczecinie, Poznaniu i Rzeszowie. Studenci, którzy zgłosili się do pośredników o pomoc w wynajmie wymarzonego lokum, najczęściej szukali mieszkań dwu- i trzypokojowych, położonych w centrum i blisko uczelni.
Rozwój rynku biurowego w miastach regionalnych nie traci impetu. Najemców i deweloperów przyciągają już nie tylko główne aglomeracje, ale również rynki wschodzące.
Chyba jeszcze nigdy w historii polskiego rynku nieruchomości nie oddziaływało na niego jednocześnie tak wiele istotnych czynników. Formułowanie długoterminowych prognoz dotyczących przyszłości naszego sektora mieszkaniowego i biurowego to obecnie zadanie tylko dla najbardziej wytrwanych graczy.
Milenialsi i pokolenie Z zaczynają dyktować warunki na rynku – także w nieruchomościach. Z badań wynika, że co trzecia osoba chce się przeprowadzić do innego miejsca na świecie. – Problemem dla najmłodszych w zakupie mieszkania staje się brak środków przy jednoczesnej niechęci do wiązania się kredytem i stałą pracą – zwraca uwagę Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji z RRJ Group. Jak to zmieni rynek nieruchomości?
Mniej sprzedanych mieszkań, ale za wyższą cenę. Podwyżki w największych miastach sięgają kilku procent. Tak wygląda rynek nieruchomości wtórnych po pierwszych sześciu miesiącach 2017 roku.
Rok 2016 był kolejnym dobrym rokiem na rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań od deweloperów w wielu przypadkach była jeszcze lepsza niż w bardzo dobrze ocenianym 2015 roku. Specjaliści prognozują, że hossa na rynku mieszkaniowym utrzyma się również w tym roku.
Szacuje się, że wartość transakcji inwestycyjnych na polskim rynku magazynowym w 2015 r. zmniejszyła się o blisko 240 mln euro w porównaniu do roku 2014 i wyniosła ok. 500 mln euro.
Inwestowanie w nieruchomości to dzisiaj jedna z najbardziej pewnych i opłacalnych form lokowania kapitału pieniężnego. Ekonomiści i eksperci z zakresu efektywnego zarządzania finansami zgodnie twierdzą, że nieruchomości mają większy potencjał inwestycyjny niż złoto i fundusze inwestycyjne.
Oddana do użytku w pierwszej połowie roku nowa podaż na poziomie 117 000 m kw. jest rekordową wartością, do tej pory nienotowaną na tym rynku.
Aglomeracja Śląska to wyjątkowy w skali kraju rynek nieruchomości mieszkaniowych, któremu coraz uważniej przyglądają się inwestorzy poszukujący dobrych okazji do zakupu lokum w celach zarobkowych.
W ostatnim czasie obserwujemy duże ożywienie na rynku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce. Uruchomienie przez rząd programu Bezpieczny Kredyt 2%, wzmożyło popyt na nowe mieszkania, jednak – jak tłumaczą eksperci – podaż spada, przez co nieruchomości w stolicy Dolnego Śląska drożeją. Rekordowo wysokie ceny w centrum sprawiły, że coraz większą popularnością cieszą się lokale na obrzeżach Wrocławia. Jak prezentuje się rynek nieruchomości na Dolnym Śląsku?
Najemcy w Warszawie ożywili się pod koniec 2021 roku. W ostatnim kwartale wynajęto ponad 250 tys. mkw. powierzchni biurowej, czyli o 69 proc. więcej niż kwartał wcześniej. Całkowity popyt w 2021 roku wyniósł 646,5 tys. mkw., co oznacza wzrost o 6 proc. rok do roku – wynika z raportu CBRE.
Piętnasty miesiąc z rzędu rosła liczba oddawanych przez deweloperów mieszkań. W ostatnich 12 miesiącach firmy budujące nieruchomości mieszkalne na sprzedaż oddały ich 80,2 tys. – najwięcej w historii. Na bardzo wysokim poziomie utrzymuje się również liczba rozpoczynanych budów i uzyskiwanych pozwoleń.
Zasoby powierzchni biurowej we Wrocławiu dają miastu trzecie miejsce w Polsce pod względem wielkości rynku.
Dobra passa na rynku nieruchomości trwa. W samym III kwartale 2016 roku wprowadzono do sprzedaży ponad 14,1 tys. lokali. Licząc od II kwartału 2015 roku, powstało aż 57 tys. mieszkań. Nie jest też tajemnicą, że 2017 rok przyniesie duże zmiany na rynku mieszkaniowym.