W ostatnim czasie stopy procentowe zostały już wielokrotnie obniżone. Jednocześnie systematycznie zwiększa się próg wymaganego wkładu własnego.
Zakup własnego mieszkania to zawsze duży wydatek. W związku z poniesionymi kosztami warto zrobić wszystko, by w wyniku różnych losowych zdarzeń bądź chwilowych życiowych niepowodzeń na tym nie tracić. Należy sięgnąć po ubezpieczenie mieszkania, dzięki czemu nawet niekorzystne zjawiska będziemy mogli obrócić na swoją korzyść.
Lokum Deweloper w minionym roku zakontraktował 159 mieszkań, co stanowi spadek o 77% w stosunku do 2023 roku.
Decydując się na kredyt hipoteczny podejmujemy zobowiązanie na wiele lat. Expander zwraca jednak uwagę na to, że warunki kredytu można po pewnym czasie zmienić. Ratę swojego kredytu można obniżyć np. poprzez przeniesienie kredytu do innego banku, który zaoferuje lepsze warunki.
Kredytując zakup mieszkania trzeba mieć 10 proc. wkładu własnego. Od początku 2016 r. wzrośnie on do 15 proc., ale brakującą część będzie można ubezpieczyć.
Własne mieszkanie to często jeden z największych, jeśli nie największy zakup w życiu.
Choć stopy procentowe nadal mamy na najniższym poziomie i dzięki temu raty kredytów hipotecznych są relatywnie niskie, to nie znaczy, że nie warto postarać się o to, by obciążenie z tytułu kredytu mieszkaniowego było jeszcze niższe.
Drugie półrocze 2023 roku upłynęło pod znakiem zwiększonego popytu na kredyty hipoteczne. To efekt rządowego programu, wspierającego zakup pierwszego mieszkania – Bezpieczny kredyt 2%. Jednak z początkiem 2024 roku projekt zakończono. Co przyniesie przyszłość? Jak będą wyglądać najbliższe miesiące na rynku kredytowym?
Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, marże kredytów hipotecznych w tym roku rosną nieomal bez przerwy, jedynie w kwietniu nie odnotowano zmian.
Liczba osób w gospodarstwie domowym, miesięczny dochód kredytobiorców, ale też powierzchnia kupowanej nieruchomości to przykładowe kryteria, które będą uwzględnione w programie #naStart. W drugiej połowie lipca rząd opublikował kolejną wersję projektu preferencyjnych kredytów z dopłatami.
Wrzesień to czas wzmożonej aktywności na rynku nieruchomości. To w dużej mierze zasługa studentów, którzy poszukują zakwaterowania przed rozpoczęciem roku akademickiego. Na celowniku studiującej młodzieży są głównie pokoje, stancje oraz mieszkania jedno- i dwupokojowe na wynajem. Niektórzy decydują się na zakup własnej nieruchomości. Jak wygląda sytuacja na rynku najmu i zakupu nieruchomości chwilę przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego?
Budowa wymarzonego domu wiąże się z ogromnymi kosztami – działka, mury czy dach oznaczają spore wydatki. Każdy budujący o tym wie.
Dla wielu Polaków wysoka inflacja oznacza nie tylko powszechną drożyznę przy zakupie podstawowych produktów, ale również wzrost raty kredytu mieszkaniowego o 100%. Choć tak drastyczny wzrost comiesięcznego zobowiązania „boli”, to warto zauważyć, że w obecnej sytuacji dochodzi do zjawiska dewaluacji długu.
Jeden z największych polskich deweloperów w najnowszej kampanii promocyjnej „202 mieszkaniowe okazje inwestycyjne”, stawia przed klientami pulę lokali z pakietami bonusów! Oprócz rabatu w cenie mieszkania objętego promocją można zyskać smart home w wersji premium, nawet dwa miejsca postojowe czy ubezpieczenie od utraty stałego źródła dochodu albo pobytu w szpitalu. W ten sposób oszczędzić można nawet 99 tys. zł! Specjalną ofertą, która trwa do 15 maja br., objętych zostało 15 miast w całej Polsce.
W ciągu ostatniej dekady liczba studentów w Krakowie spadła o dziesiątki tysięcy osób. Z jednej strony to demografia, z drugiej – koszty życia i zakwaterowania, które należą do najwyższych w kraju. Przy ograniczonej liczbie miejsc w akademikach i rekordowych stawkach na rynku mieszkań, coraz więcej młodych wybiera tańsze ośrodki. Dane i eksperci wskazują, że bez zwiększenia podaży i odblokowania najmniejszych lokali miasto będzie traciło kolejne roczniki.