Szacunki NBP mówią, że aż 64% mieszkań w siedmiu największych miastach Polski zostało kupionych za gotówkę, a nie za kredyt.
Stawka nowego, jednolitego podatku w przypadku najniższych wynagrodzeń ma wynieść 19,5%. Z wyliczeń Expandera wynika, że m.in. dzięki temu od 2018 r. minimalna pensja może równać się ok. 1 700 zł netto.
Choć to wciąż mało popularna forma sprzedaży mieszkania, na rynku można zaobserwować wzrost ilości ofert nowych lokali z wykończeniem w cenie zakupu. Takie rozwiązanie często pomaga zaoszczędzić czas i energię kupującego. Czy i jak będzie rozwijał się ten trend?
Nieszablonowość – ta zasada rządzi współczesnym rynkiem nieruchomości. Rozsądna cena i dobra lokalizacja przestają należeć do głównych wyznaczników, którymi kierują się Polacy przy wyborze mieszkania. Decydując się na kupno własnego „M”, coraz częściej szukamy ofert zgodnych z naszym stylem życia.
Banki udzielające kredytów hipotecznych dwoją się i troją by klient wybrał właśnie ich ofertę. Nie ma jednak nic za darmo. Oferując atrakcyjną marżę liczą na to, iż zarobią na dodatkowych usługach, np. na prowadzeniu konta osobistego.
Na Ukrainie wciąż trwają demonstracje zwolenników zbliżenia się do Unii Europejskiej. Tymczasem władze opowiadają się za kierunkiem rosyjskim. Przyjrzymy się zatem jak wygląda tamtejszy rynek nieruchomości w porównaniu do wybranych krajów UE i Rosji.
Nowe, atrakcyjne pod względem architektonicznym projekty należą do wyjątków na rynku nieruchomości, który zalewa budownictwo popularne
Uchwały antysmogowe w Małopolsce i na Śląsku weszły w życie. Jeszcze w tym roku podobne działania obejmą Mazowsze i Dolny Śląsk. A wszystko po to by powietrze było czystsze, a my zdrowsi. Celem nowego prawa jest wyeliminowanie źródeł niskiej emisji, które zanieczyszczają powietrze. Smog z wielokrotnie przekroczonymi normami zawartości pyłów zawieszonych nie tylko szkodzi, ale i „zatruwa”.
Stanęliśmy na finansowym rozdrożu. Potrzebujemy natychmiast większej gotówki i zamierzamy w tym celu sprzedać nieruchomość. Sprzedaż może potrwać nawet kilka miesięcy, ale my nie mamy czasu na oczekiwanie na potencjalnych nabywców. Tego typu problem, chociaż w tym wypadku hipotetyczny, może dotyczyć każdego. Warto wiedzieć, że jest wyjście z takiej sytuacji.
Umowy stosowane przy sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym są przedmiotem stałej kontroli Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W przeszłości wielokrotnie zdarzało się, że przedsiębiorcy wykorzystywali swoją silną pozycję w konfrontacji z klientem, którego interesy nie były właściwie zabezpieczone przepisami polskiego prawa.
Większa ilość nowych mieszkań wprowadzanych do sprzedaży przez deweloperów świadczy o dobrej ocenie inwestorów co do możliwości sprzedażowych. Przemawia za tym również wzrost liczby zaciąganych pożyczek hipotecznych
Ostatnie pięć lat na rynku domów w Polsce to okres, w którym odnotowaliśmy hossę, kryzys oraz okres względnej stabilizacji. Ceny domów, które gwałtownie rosły przez cały 2007 rok, już około 12 miesięcy później osiągnęły maksymalny pułap a po półroczu rozpoczęły wędrówkę w dół. Wiele inwestycji, których proces realizacji został zainicjowany w okresie dobrej koniunktury zakończyło się w czasie kiedy boom dobiegł już końca. Doprowadziło to do sytuacji, rosnącej podaży domów przy jednoczesnym spadku zainteresowania ze strony kupujących.
Liczba mieszkań gotowych do odbioru zmienia się wraz z trendami na rynku nieruchomości. Wysokość udziału mieszkań gotowych w całej ofercie może świadczyć o tym, jaka koniunktura panuje na rynku nieruchomości.
Nowelizacja programu Rodzina na swoim oznacza koniec rządowych dopłat do kredytów na zakup mieszkań z rynku wtórnego w wielu miastach. Drastycznie ogranicza też pulę nowych lokali, na które będzie można zaciągnąć pożyczkę z rządowym wsparciem.
Czy niespotykane dotąd tempo sprzedaży mieszkań deweloperskich pociągnie za sobą podwyżki cen? Co za tym przemawia?