Artykuł Dodaj artykuł

Z myślą o przyszłości

Wrocław wypowiedział wojnę brzydocie i bylejakości w przestrzeni publicznej.

Wrocław wypowiedział wojnę brzydocie i bylejakości w przestrzeni publicznej. Jej efekty zaczynają być widoczne, a to dzięki temu, że zarówno magistrat jak i inne podmioty, inicjują coraz więcej akcji mających na celu przywrócenie estetyki tam, gdzie zakradło się bezguście czy zwyczajnie zniszczenie materiału. Ci, którzy obecnie tworzą tkankę miejską, na szczęście coraz częściej robią to w taki sposób, by kolejne pokolenia nie musiały naprędce opracowywać programów naprawczych.

Program rewitalizacji Nadodrza, będący efektem współpracy rozmaitych agend miejskich, w tym konserwatora zabytków, przywraca dawny blask przedwojennym kamienicom i oddaje mieszkańcom dawne tereny industrialne. Oddolna inicjatywa, czyli powołane przez artystę L.U.C.-a Pospolite Ruszenie, to akcja mająca przywrócić estetykę blokowisk i uwrażliwić wrocławian na dobry design i harmonię w najbliższym otoczeniu. Skupiska budynków z wielkiej płyty to relikt przeszłości i o ile teraz uporamy się z nadaniem im estetyki na miarę miasta kosmopolitycznego i innowacyjnego, nie będziemy musieli zmagać się z wizją tego typu charakteru zabudowy w przyszłości. Obecnie projekty osiedli mieszkaniowych zakładają obiekty niższe, harmonijnie wpisane w istniejącą już tkankę miejską i tylko w niektórych przypadkach tworzące zwarte skupisko. Wzorem miast zachodnich, coraz częściej budynki mieszkalne - popularne niegdyś bloki - pojawiają się w pojedynkę i swoim projektem zawstydzają niejeden wymyślny apartamentowiec czy biurowiec.

Wyznajemy zasadę, że tradycyjne wartości i innowacyjne rozwiązania z powodzeniem mogą iść w parze. Zdarza nam się odłożyć na półkę utarte projekty i zaskoczyć klientów zupełnie nową jakością budownictwa mieszkaniowego, a jedna z naszych nowych inwestycji, właśnie oddana do użytku, dobrze to ilustruje. - mówi Krzysztof Ziajka, Prezes INKOM S.A.. Kameralne wrocławskie Krzyki cieszą oko willową zabudową, nierzadko zabytkową, choć i ta dzielnica już zmaga się z widmem niespójnych względem siebie rzędów budynków wielorodzinnych czy szeregówek. Deweloper postawił na oryginalność, czyniąc Willę Zygzak barwnym punktem pośród otaczającej ją bezpośrednio zieleni. Posiadający cztery piętra budynek łączy w sobie dynamikę architektonicznych form z podmiejską idyllą, na poczucie której liczą osiedlający się na południowych krańcach Wrocławia. W stolicy Dolnego Śląska, pełnej młodych, energetycznych mieszkańców i innowacyjnych rozwiązań, odpowiedzialni za kształtowanie miejskiej przestrzeni coraz częściej będą sięgać po rozwiązania nieoczywiste i eklektyczne, a era zunifikowanych, mieniących się wszystkim kolorami tęczy budynków mieszkalnych odchodzi w niepamięć. Nie zapeszajmy, ale jak dotąd przegląd powstających we Wrocławiu inwestycji mieszkaniowych daje bilans jak najbardziej pozytywny i nie odbiega od najświeższych trendów w architekturze i urbanistyce. Jest szansa, że kolejne pokolenia mieszkańców miasta nie będą miały wiele do poprawki.

Podobne artykuły