Artykuł Dodaj artykuł

Zaniedbane dzielnice odzyskują dawny blask

W architekturze XXI wieku obserwujemy zjawisko zrównoważonego rozwoju, które stawia za cel uporządkowanie przestrzeni publicznej i zaspokojenie potrzeb lokalnych społeczności, z uwzględnieniem terenów zielonych. 

Wizualizacja Angel WawelW architekturze XXI wieku obserwujemy zjawisko zrównoważonego rozwoju, które stawia za cel uporządkowanie przestrzeni publicznej i zaspokojenie potrzeb lokalnych społeczności, z uwzględnieniem terenów zielonych. Zdegradowane obszary miejskie – historyczne czy poprzemysłowe – poddawane są rewitalizacji, która podnosi status nie tylko wcześniej zaniedbanej okolicy, ale i całego miasta.

Wspomniane zjawisko prowadzi często do konfuzji definicyjnej. Zdaniem prof. Krzysztofa Skalskiego, rewitalizacja to „kompleksowy program remontów, modernizacji zabudowy i przestrzeni publicznych, rewaloryzacji zabytków na wybranym obszarze, najczęściej dawnej dzielnicy miasta, w powiązaniu z rozwojem gospodarczym i społecznym”. W jego opinii jest to zatem pojęcie szerokie, obejmujące zarówno działania techniczne, jak i wysiłki służące ożywieniu gospodarczemu i zwalczaniu problemów społecznych, takich jak  bezrobocie czy przestępczość.

Idąc dalej tym tropem, Skalski sugeruje, by nie mówić o rewitalizacji poszczególnych budynków, a ich modernizacji, odnowie lub rewaloryzacji. Wtóruje mu profesor Jakub Lewicki, który w wywiadzie dla portalu Archirama nazwał rewitalizację procesem dotyczącym „nie tylko substancji mieszkaniowej, ale także miejsc pracy, zwiększenia szans zawodowych, różnego rodzaju działań związanych z tkanką społeczną.”

Komu się udalo?

Sztokholm, Wiedeń, Londyn i Essen to miasta, w których już udało się przeprowadzić wzorcową rewitalizację, lub też jest ona stopniowo wcielana w życie. Szczególnym przypadkiem jest główny ośrodek Zagłębia Ruhry – to właśnie w Essenteren dawnej kopalni przekształcono w nowoczesny ośrodek kulturalny. Kompleks Zeche Zollverein, zbudowany w stylu Bauhausu, skupia liczne galerie, przestrzenie wystawowe, siedziby firm, a także muzeum. Jeszcze w latach 90. nikt nie odwiedziłby terenu kopalni z własnej, nieprzymuszonej woli, tymczasem obecnie jest to słynne na całą Europę centrum sztuki i designu.

W Sztokholmie dobrym przykładem rewitalizacji jest osiedle mieszkaniowe Hammarby Sjöstad, które do 2018 roku powstanie na terenach przemysłowych. W dzielnicy będzie mieszkać ok. 20 tys. osób, a kompleks ten będzie najbardziej ekologicznym, energooszczędnym i przyjaznym środowisku osiedlem w stolicy Szwecji. Z kolei w Wiedniu nieczynna gazownia została przerobiona na nowoczesne Gasometer-City. Oprócz części mieszkalnej, powstały tam dziesiątki sklepów, banków, kawiarni i restauracji, a nawet hala widowiskowa. Dzięki tej inwestycji ta niegdyś leżąca odłogiem partia Wiednia zaczęła się dynamicznie rozwijać.

Ciekawie zagospodarowane będą też tereny, które zajmowała stara elektrownia Battersea w Londynie. Już wkrótce budynek zostanie przearanżowany w nowoczesną przestrzeń biurowo-handlowo-mieszkaniową o bardzo wysokim standardzie. Otoczenie wokół elektrowni i sąsiednich budynków także zmieni się nie do poznania – powstaną tam zielone skwery i szerokie alejki. Na południowym brzegu Tamizy, jeszcze do niedawna całkiem zaniedbanym, powstanie nowe, tętniące życiem centrum Londynu.

Rewitalizacja po polsku

Wizualizacja Angel WawelTakże i w naszym kraju znajdziemy coraz ciekawsze przykłady aranżowania zaniedbanych przestrzeni. Jak pisze Małgorzata Wyrzykowska w artykule „Rewitalizacja zabytków i przestrzeni publicznych” w magazynie Quart, „Sukces Manufaktury, Muzeum Śląskiego czy Browaru Poznańskiego pokazuje bardzo dobrze, że opuszczone, postindustrialne dziedzictwo, które uważano za największy problem i zagrożenie dla miasta, okazałosię czynnikiem motorycznym, dającym szansę na rozwój”.

Chyba najbardziej złożonym przypadkiem polskim jest Łódź. To miasto, które jeszcze dekadę temu nie miało do zaoferowania wiele więcej niż zatłoczoną ulicę Piotrkowską. W 2006 roku na terenie XIX-wiecznej fabryki płótna powstała wspomniana Manufaktura, która stała się głównym ośrodkiem handlowo-rozrywkowym miasta. O krok dalej poszły władze miasta, które postanowiły stworzyć Nowe Centrum Łodzi. Ambitny projekt zakłada rewitalizację totalnie zaniedbanego kwartału śródmieścia o powierzchni ponad 100 ha. Całkowitą przemianę przejdzie dworzec Łódź Fabryczna, rewaloryzacji ulegną też budynki dawnej elektrociepłowni. Na stronie Urzędu Miasta można przeczytać, że „Nowe Centrum ma być miejscem bezpiecznym, przyjaznym dla mieszkańców, bez ruchu samochodów, o wysokiej estetyce i jakości architektury. Wszystko podporządkowane będzie swobodzie przemieszczania się.”

Podobną przebudowę przechodzą obecnie Katowice. Tam projekt jest już powoli na ukończeniu – powstał nowoczesny dworzec połączony z galerią handlową oraz wyremontowano szereg ulic i torowisk w ścisłym centrum, zaś w pobliżu Spodka powstały dwie kulturalne inwestycje. Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia i Muzeum Śląskie, zbudowane na terenie dawnej kopalni, to prawdziwy powiew świeżości w mocno zaniedbanym przez lata mieście. Nie bez powodu Katowice wskazywane są jako polski odpowiednik Essen.

 

Kraków na plus

Jednak najbardziej efektowną metamorfozę przeszedł w ostatnich latach Kraków. W okolicach Dworca Głównego powstało całkiem nowe centrum Krakowa, odwołujące się do projektu "Nowe Miasto", zakładającego budowę dzielnicy biurowo-handlowej zintegrowanej z Krakowskim Centrum Komunikacyjnym.– Cieszę się, że to, co kiedyś było siedliskiem menelstwa, dziś jest czystym fragmentem miasta – mówił były prezydent Krakowa Andrzej Gołaś w rozmowie z Gazetą Wyborczą. Bo faktycznie, przez lata teren wzdłuż ulicy Pawiej straszył z jednej strony blaszanym płotem, a z drugiej – rozsypującymi się pustostanami. Właśnie w tym rejonie wyrosła Galeria Krakowska połączona znową, podziemną halą dworca kolejowego, a także dworzec autobusowy, tunel dla samochodów, podziemna linia Szybkiego Tramwaju, hotele oraz Angel City – nowoczesna przestrzeń biurowo-mieszkalna.

Ten sam inwestor, który wybudował Angel City, zrealizował również dwie inne inwestycje mające na celu rewitalizację zaniedbanych terenów. Apartamentowiec Angel Plaza zajął miejsce pustej działki po hali Klubu Sportowego „Wawel”, która na co dzień straszyła turystów i mieszkańców przechodzących przez położoną w ścisłym centrum ul. Zwierzyniecką. Podobnie było z terenem przy zbiegu ulic Koletek i Sukienniczej, który przez lata pokrwały zarośla. Takie zaniedbane miejsca zwykle przyciągają bezdomnych i pijaków, więc okoliczni mieszkańcy zwyczajnie bali się tamtędy przechodzić. Już wkrótce będą oni mogli zrobić zakupy i skorzystać z usług firm, które wprowadzą się do Angel Wawel – nowego apartamentowca, który zostanie oddany do użytku już w tym roku.

- Naszym celem było wprowadzenie zmian korzystnych nie tylko dla przyszłych mieszkańców budynku, ale też  dla osób mieszkających w pobliżu inwestycji  i dla całego otoczenia, a w szerszym kontekście, także miasta. Inwestycja korzystnie wpływa na wzrost poziomu bezpieczeństwa w okolicy, jej estetykę i potencjał komercyjny. We wszystkich naszych projektach duży nacisk kładziemy na wkład w rewitalizację. Zależy nam na wprowadzaniu nowej jakości tam, gdzie dotychczasowy stan lokalizacji negatywnie wpływał na jej odbiór – mówi Ron Ben Shahar, Partner Angel Poland Group .Angel Wawel, podobnie jak Angel Plaza przy ulicy Zwierzynieckiej czy Angel City między Pawią a Warszawską, ma szansę wpłynąć na wzrost liczby kawiarni czy restauracji oraz lokali usługowo-handlowych dedykowanych okolicznym mieszkańcom.

Opuszczone i zdegradowane przestrzenie skutecznie zniechęcają do tworzenia podobnych lokalizacji, podczas gdy przemyślana inwestycja deweloperska podnosi status okolicy. Takie miasta, jak Kraków, Katowice czy Łódź jeszcze do niedawna wstydziły się niektórych miejsc – i to położonych w ścisłym centrum. Dziś ta sytuacja uległa zmianie, głównie dzięki wysiłkom władz i inwestorów, którzy rewitalizują zaniedbane partie miasta.

Podobne artykuły