nieruchomosci

Szanowny Użytkowniku,

Zanim zaakceptujesz pliki "cookies" lub zamkniesz to okno, prosimy Cię o zapoznanie się z poniższymi informacjami. Prosimy o dobrowolne wyrażenie zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz udostępniamy informacje dotyczące plików "cookies" oraz przetwarzania Twoich danych osobowych. Poprzez kliknięcie przycisku "Akceptuję wszystkie" wyrażasz zgodę na przedstawione poniżej warunki. Masz również możliwość odmówienia zgody lub ograniczenia jej zakresu.

1. Wyrażenie Zgody.

Jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych Zaufanych Partnerów, które udostępniasz w historii przeglądania stron internetowych i aplikacji w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i aplikacjach w celu określenia Twoich potencjalnych zainteresowań w celu dostosowania reklamy i oferty), w tym umieszczanie znaczników internetowych (plików "cookies" itp.) na Twoich urządzeniach oraz odczytywanie takich znaczników, proszę kliknij przycisk „Akceptuję wszystkie”.

Jeśli nie chcesz wyrazić zgody lub chcesz ograniczyć jej zakres, proszę kliknij „Zarządzaj zgodami”.

Wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Możesz zmieniać zakres zgody, w tym również wycofać ją w pełni, poprzez kliknięcie przycisku „Zarządzaj zgodami”.



Artykuł Dodaj artykuł

Nowe programy mieszkaniowe – nadzieja dla młodych czy kolejny chaos na rynku nieruchomości?

24-01-2025, 13:45

osiedle mieszkaniowe

Planowane zmiany w rządowych programach wspierających zakup pierwszych mieszkań sprawiają, że rynek nieruchomości stoi obecnie w obliczu dynamicznych wyzwań. Inicjatywy takie jak kontynuacja “Bezpiecznego Kredytu 2%”, program “Na Start” czy powrót do formuły „Mieszkania dla Młodych” mogą znacząco wpłynąć na sytuację nie tylko kupujących, ale także deweloperów.

Zapowiadany przez wiele miesięcy program #naStart, wspierający młode osoby w zakupie pierwszych nieruchomości, miał ruszyć już na początku roku. Rząd wycofał się jednak z pierwotnych planów, proponując kolejne pomysły. Nowe informacje płynące z ministerstwa wywołały liczne dyskusje, które trwają do dziś.

Rządowe wsparcie jednak będzie?

Z czego mogła wynikać decyzja o rezygnacji z programu? Jak tłumaczą rządzący pierwotny projekt wsparcia niósł ryzyko negatywnych skutków, które obserwowaliśmy podczas funkcjonowania „Bezpiecznego Kredytu 2%”. Duże zainteresowanie programem przełożyło się wówczas na diametralny wzrost cen nieruchomości, a w efekcie jedynie utrudniło zakup mieszkania osobom, które nie kwalifikowały się do rządowego wsparcia.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii sygnalizuje prace nad nowymi propozycjami, odwołującymi się do doświadczeń z lat 2014-2018, gdy obowiązywał program MdM. Ten oferował dopłaty do wkładu własnego dla osób do 35. roku życia, umożliwiając zakup mieszkań zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Obecnie dyskutuje się nad koniecznością wprowadzenia limitów cenowych za metr kwadratowy nieruchomości objętych wsparciem.

– Aby program był efektywny, wszystkie tego typu limity powinny zostać precyzyjnie dostosowane do kosztów nieruchomości w danych regionach, a nawet poszczególnych miastach, gdzie dysproporcje mogą być bardzo duże. Warto także dokładnie przeanalizować potrzeby potencjalnych beneficjentów programu. Młodych ludzi nie stać z reguły na duże mieszkania, dlatego najczęściej decydują się na mniejsze metraże. Te w przeliczeniu na cenę za metr kwadratowy są jednak zwykle droższe od nieruchomości kilku pokojowych i mogłyby przekroczyć limit określony w programie – mówi Tomasz Bednarek, specjalista ds. sprzedaży w WPBM „Mój Dom” S.A.

Nowe decyzje a rynek nieruchomości

Szczegóły proponowanego programu mają zostać zaprezentowane w pierwszym kwartale bieżącego roku. Kolejne zmiany decyzji rządzących nie pozostają jednak bez echa.

– Wiele osób wyczekiwała startu programu kredytowego, zwlekając tym samym z zakupem nieruchomości. Nowe, niepewne jeszcze plany sprawiają, że potencjalni konsumenci są zagubieni i nadal wahają się z decyzją. Taki stan rzeczy ma duże przełożenie na bieżącą sytuację na rynku – dodaje Tomasz Bednarek.

Jak wskazują dane BIG DATA RynekPierwotny.pl w całym 2024 roku deweloperzy sprzedali o 26% mniej lokali mieszkalnych niż w roku 2023. Co ciekawe, przy jednoczesnym spadku zainteresowania zakupem nieruchomości, na rynek wprowadzono bardzo szeroką ofertę nowych mieszkań. W samej Warszawie pod koniec grudnia ub. na sprzedaż czekało aż 15,8 tys. nowych lokali, a to jedynie o 492 mniej niż w rekordowym dotychczas maju 2019 roku. W stolicy kraju, ale też m.in. we Wrocławiu, Poznaniu czy Krakowie odnotowano najwyższą w ostatnich dekadach przewagę nowej podaży nad sprzedażą.

– Duża, a w niektórych metropoliach wręcz rekordowa liczba mieszkań wprowadzonych na rynek, to prawdopodobnie efekt nagłośnienia programu, do którego już z wyprzedzeniem przygotowywali się deweloperzy. Teraz nieruchomości czekają na sprzedaż, klienci natomiast wypatrują szczegółów kredytowego wsparcia. Zmiany rządzących wprowadziły więc sporo zamieszania na rynku – podsumowuje Tomasz Bednarek, specjalista ds. sprzedaży w WPBM „Mój Dom” S.A.

Szczegóły nowych programów mają zostać przedstawione w pierwszym kwartale roku. Deweloperzy, kupujący i analitycy rynku z niecierpliwością czekają na klarowne informacje, które pozwolą przewidzieć kierunek rozwoju rynku nieruchomości. W obecnym stanie niepewności jedno jest pewne – każde kolejne działania rządu będą miały istotny wpływ na sytuację na rynku mieszkaniowym.

Artykuł reklamowy