nieruchomosci

Szanowny Użytkowniku,

Zanim zaakceptujesz pliki "cookies" lub zamkniesz to okno, prosimy Cię o zapoznanie się z poniższymi informacjami. Prosimy o dobrowolne wyrażenie zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz udostępniamy informacje dotyczące plików "cookies" oraz przetwarzania Twoich danych osobowych. Poprzez kliknięcie przycisku "Akceptuję wszystkie" wyrażasz zgodę na przedstawione poniżej warunki. Masz również możliwość odmówienia zgody lub ograniczenia jej zakresu.

1. Wyrażenie Zgody.

Jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych Zaufanych Partnerów, które udostępniasz w historii przeglądania stron internetowych i aplikacji w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i aplikacjach w celu określenia Twoich potencjalnych zainteresowań w celu dostosowania reklamy i oferty), w tym umieszczanie znaczników internetowych (plików "cookies" itp.) na Twoich urządzeniach oraz odczytywanie takich znaczników, proszę kliknij przycisk „Akceptuję wszystkie”.

Jeśli nie chcesz wyrazić zgody lub chcesz ograniczyć jej zakres, proszę kliknij „Zarządzaj zgodami”.

Wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Możesz zmieniać zakres zgody, w tym również wycofać ją w pełni, poprzez kliknięcie przycisku „Zarządzaj zgodami”.



Artykuł Dodaj artykuł

Cicha rewolucja na europejskim rynku nieruchomości. Polska ma swoją szansę

03-06-2026, 09:35

Inwestycja na Mazurach

Inwestycja na Mazurach

Europejski segment nieruchomości premium rośnie szybciej niż rynek masowy. Kapitał systematycznie przepływa z przegrzanych metropolii do destynacji sprzedających styl życia: kurortów alpejskich, regionów nadmorskich i jeziornych. Zdaniem Radosława Jodko, eksperta ds. inwestycji, w tej nowej geografii Mazury są dziś najbardziej niedoszacowanym kierunkiem premium w tej części Europy.

Z tego tekstu dowiesz się, że:

  • Praga została liderem europejskiego segmentu premium, wyprzedzając tradycyjne stolice luksusu
  • Premium na rynku nieruchomości przestaje być synonimem prestiżu, a staje się klasą aktywów
  • Wygrywają destynacje sprzedające styl życia, nie metry kwadratowe
  • Mazury mają zestaw cech, które według raportów decydują o wzroście wartości w segmencie premium
  • Premium wymaga konsekwencji w utrzymaniu standardu. Tam, gdzie deweloperzy ulegli pokusie skalowania, rynek wcześniej czy później weryfikował wycenę w dół

Dane z najnowszego „Wealth Report 2026” Knight Frank pokazują, że segment premium rośnie szybciej niż rynek masowy, a w ponad połowie analizowanych miast ceny nieruchomości prime wzrosły powyżej 3 proc. rocznie. Liderem Europy została Praga, która wyprzedziła tradycyjne stolice luksusu. Tuż za nią rosną: Marbella, Porto i alpejskie kurorty. Z globalnej perspektywy największą dynamikę pokazuje Tokio – z ponad 50-procentowym wzrostem w segmencie premium, napędzanym kombinacją niskich stóp procentowych, ograniczonej podaży i silnego popytu regionalnego. Po drugiej stronie skali znalazł się Londyn – z największym spadkiem w Europie, będącym pochodną zmian podatkowych i zaostrzających się regulacji.

– To pokazuje zasadniczą cechę rynku premium: kapitał jest tu wyjątkowo mobilny i natychmiast reaguje na zmiany otoczenia – zauważa Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group.

Trend potwierdzają również dane Eurostatu – ceny nieruchomości w Unii Europejskiej rosną najszybciej w krajach turystycznych: Portugalii, Hiszpanii i Chorwacji.

Lifestyle zamiast metrażu

Dane pokazują, że wygrywają miejsca, które sprzedają styl życia, a nie metry kwadratowe. Kurorty narciarskie, destynacje nadmorskie, ośrodki golfowe i regiony z jeziorami stają się dziś realnym safe haven dla kapitału – alternatywą zarówno dla obligacji, jak i dla nasyconych luksusowymi inwestycjami centrów stolic.

– To widać coraz także w tym, że klienci pytają dziś nie o lokalizację, tylko o doświadczenie, jakie da im nieruchomość przez kolejne lata. Apartament w centrum miasta już tego nie gwarantuje. Za to krajobraz, dostęp do wody, jakość przyrody, kameralność – tak. To są aktywa, których nie da się zreplikować deweloperskim modelem skalowania – mówi Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji, specjalizujący się w segmencie premium.

W praktyce oznacza to redefinicję samego pojęcia premium. – Przestaje ono być synonimem zakupu prestiżowego, a staje się klasą aktywów. W warunkach inflacji, geopolitycznej niepewności i mobilności globalnego kapitału, dobrze zlokalizowana nieruchomość w segmencie prime pełni funkcję, którą jeszcze dekadę temu pełniło złoto i obligacje skarbowe – zauważa Jodko.

Rynek z naturalnie ograniczoną podażą

W polskim kontekście dyskusja o premium od lat koncentruje się na wybrzeżu. Najlepsze adresy nad morzem – z widokiem, dostępem do infrastruktury i naturalnie ograniczoną podażą – zaczynają funkcjonować jak mikrorynki premium. Ale geografia luksusu w Polsce nie kończy się na Bałtyku.

– Mazury są dziś najbardziej niedoszacowanym kierunkiem premium w tej części Europy. Mamy tu wszystko, co według raportów decyduje o wzroście cen w segmencie luksusowych nieruchomości: naturalnie ograniczoną podaż wynikającą z przepisów środowiskowych, unikalny kapitał krajobrazowy oraz rosnący popyt ze strony klientów, którzy chcą drugi dom w odległości kilku godzin samochodem – wskazuje Jodko.

– Porównując z danymi europejskimi, można powiedzieć, że Mazury – podobnie jak alpejskie kurorty czy portugalska Algarve – to rynek, w którym wartość nieruchomości buduje nie liczba metrów, lecz dostęp do niepowtarzalnego zasobu naturalnego – wyjaśnia ekspert. Linia brzegowa jezior jest skończona, plany zagospodarowania coraz bardziej restrykcyjne, a inwestycje, które uzyskują pozwolenia w pierwszej linii brzegowej, stają się aktywami coraz trudniej dostępnymi.

Pułapka premium z wyższą metką

Doradca zwraca jednak uwagę na kluczowe ryzyko, które dotyczy całego polskiego segmentu premium.

– Nie każda inwestycja nad jeziorem czy nad morzem jest premium. Premium to bardzo konkretny zestaw cech: jakość projektu architektonicznego, klasa wykończenia, profesjonalne zarządzanie, infrastruktura serwisowa, prywatność. Tymczasem rynek wciąż masowo myli kategorie – i to jest największe zagrożenie dla inwestorów, którzy w dobrej wierze kupują „premium”, a po pięciu latach okazuje się, że trafili do segmentu masowego z wyższą metką – ostrzega Jodko.

To rozróżnienie staje się coraz ważniejsze w miarę, jak segment dojrzewa.

– Europejskie rynki premium – te, które rosną dziś najszybciej – łączy nie tylko lokalizacja, ale konsekwencja w utrzymaniu standardu. Tam, gdzie deweloperzy ulegli pokusie skalowania, rynek wcześniej czy później zweryfikował wycenę w dół – wyjaśnia Radosław Jodko.

Dlatego do tego, by osiągnąć poziom europejski, potrzebni są inwestorzy, deweloperzy i samorządy, którzy traktują premium jako kategorię chronioną, a nie etykietę marketingową. W przeciwnym razie polski rynek powtórzy błąd, przed którym świat luksusu właśnie się broni: rozcieńczenie marki, którą tak trudno było zbudować.

5 WNIOSKÓW DLA INWESTORA

Premium to dziś klasa aktywów, nie etykieta prestiżu. W warunkach inflacji i mobilności globalnego kapitału dobrze zlokalizowana nieruchomość premium pełni funkcję podobną do tej, którą jeszcze dekadę temu pełniły złoto i obligacje skarbowe. To zmienia horyzont inwestycyjny z transakcji okazjonalnej na element strategii ochrony kapitału.

Wartość budują zasoby nie do zreplikowania. Linia brzegowa jeziora, ekspozycja na Alpy, dostęp do morza w pierwszej linii - to aktywa skończone i prawnie chronione. Tam, gdzie podaż jest naturalnie ograniczona, ryzyko korekty cenowej jest istotnie niższe niż w segmentach masowych.

Sprawdzaj premium po cechach, nie po metce. Realne premium to spójny zestaw: jakość projektu architektonicznego, klasa wykończenia, profesjonalne zarządzanie, infrastruktura serwisowa, prywatność. Brak któregokolwiek elementu oznacza, że za pięć lat inwestycja może zostać przeszacowana w dół.

Uważaj na efekt skalowania. Europejskie rynki, które rosną najszybciej, łączy konsekwencja w utrzymaniu standardu. Tam, gdzie deweloperzy poszli w wolumen, rynek prędzej czy później zweryfikował wycenę. To samo ryzyko dotyczy dziś polskiego wybrzeża i Mazur.

Geografia premium w Polsce się poszerza. Wybrzeże jest już rozpoznane jako mikrorynek prime. Mazury – przy zachowaniu standardu – są dziś na etapie, na którym przed laty była portugalska Algarve. To moment, w którym wejście jest jeszcze możliwe na korzystnych warunkach, ale okno czasowe się zawęża.

Artykuł zewnętrzny