Ceny nieruchomości w Polsce rosną w zawrotnym tempie, stawiając nas pod tym względem w czołówce Unii Europejskiej. Szczególnie dotyka to małych mieszkań w dużych miastach. Główne przyczyny? Rosnący popyt, inflacja i wzrost płac, jednak według ekspertów czynników stymulujących jest więcej.
Polski rynek nieruchomości wyraźnie traci dynamikę. Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują, że w okresie od stycznia do sierpnia 2025 r. oddano do użytkowania 125,3 tys. mieszkań i domów. To najsłabszy wynik od siedmiu lat. Ostatni raz niższą liczbę nowych lokali odnotowano w 2018 roku, kiedy w tym samym okresie ukończono mniej niż 126 tys. mieszkań. Wynik ten potwierdza, że sektor mieszkaniowy wchodzi w fazę stagnacji po latach intensywnego rozwoju i wysokiej aktywności inwestycyjnej.
Poznański rynek mieszkaniowy najlepsze ma przed sobą. Taka konkluzja wyłania się z raportu JLL „Rynek mieszkaniowy w Poznaniu - II kwartał 2021” przygotowanego na zamówienie Oddziału Poznańskiego Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Zapotrzebowanie na lokale mieszkalne jest tak duże, że deweloperom nawet trudno nadążyć z zapewnieniem odpowiedniej podaży, a bieżący rok może się okazać rekordowy pod względem sprzedaży w stolicy Wielkopolski.
Właściciele centrów handlowych koncentrują się na modernizacji istniejących obiektów, optymalizacji powierzchni i rozbudowie oferty w oparciu o retailtainment, aby sprostać zmieniającym się oczekiwaniom klientów – wskazuje raport CBRE „2026 Poland Real Estate Market Outlook”. Katalizatorem zmian jest rosnąca zamożność społeczeństwa i silna konkurencja. W najbliższych kwartałach na rynku powierzchni handlowych będziemy też obserwować dalszy rozwój konceptów typu value, które poza parkami handlowymi są również zainteresowane centrami handlowymi.
Magazyny w Małopolsce przechodzą cichą rewolucję – coraz częściej zamiast kotłowni gazowych deweloperzy chcą instalować pompy ciepła oraz fotowoltaikę. Deweloperzy aktywni w tym regionie zaczynają projektować hale wykorzystujące odnawialne źródła energii, a inwestorzy zaczynają widzieć w tym nie tylko ekologię, ale też realne oszczędności. Jak ten trend ocenia Marta Nowik, dyrektor w Dziale Powierzchni Przemysłowych i Logistycznych AXI IMMO? Zapraszamy do zapoznania się z komentarzem, jak Małopolska wchodzi w erę magazynów bez gazu.
Zwiększa się zainteresowanie powierzchnią biurową na rynkach regionalnych. Od początku 2025 r. popyt sięgnął 528,7 tys. mkw., a więc był wyższy niż w tym samym okresie minionego roku – wynika z najnowszych danych CBRE. Najwięcej wynajęto w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście. Aktywność deweloperów jest niska. W III kwartale br. do użytku oddane zostały trzy biurowce, a w budowie pozostaje 200 tys. mkw. powierzchni. Jak wskazują eksperci CBRE, ograniczona liczba inwestycji będzie powodować spadek pustostanów oraz wzrost wysokości czynszów, zwłaszcza na rynku krakowskim, trójmiejskim i poznańskim, gdzie poziom pustostanów jest najniższy.
Poprawa warunków makroekonomicznych, rosnący popyt i spadająca dostępność nowoczesnych powierzchni biurowych sprawiają, że budowa biurowca może znów stawać się atrakcyjna dla deweloperów – wskazuje raport CBRE „2026 Poland Real Estate Market Outlook”. W 2025 r. na polskim rynku przybyło 108 tys. mkw. przestrzeni do pracy, a popyt na nią wyniósł 1,56 mln mkw. Ilość powierzchni dostępnej na wynajem mocno spadła. W efekcie trend wyburzania budynków biurowych pod obiekty o innej funkcji zostanie z drugiej strony zestawiony z rosnącym zainteresowaniem deweloperów biurowych centralnymi lokalizacjami. Eksperci CBRE wskazują, że inwestorzy coraz częściej – w zależności od lokalizacji, decydują się na zachowanie funkcji biura.
Nowa podaż budynków na niższym poziomie, wyższe czynsze w budynkach typu prime. Konkurencyjne ceny w starszych obiektach oraz dostosowywanie biur do pracy hybrydowej - eksperci JLL przedstawiają trendy na rynku biurowym na 2024 r.
O tym, że sektor biurowy dobrze radzi sobie w pandemii świadczyć może choćby poziom pustostanów, który przy regularnie wzrastającej podaży w ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększył się w Warszawie jedynie o 4 proc., a na głównych rynkach regionalnych w kraju o około 3,5 proc.
Łącznie na sześciu głównych rynkach deweloperzy sprzedali w I kwartale 11 tys. mieszkań. Spadek w porównaniu z poprzednim kwartałem wyniósł blisko 23%. Nie jest on zaskoczeniem, a biorąc pod uwagę nadzieje i obawy związane z kolejnym programem subsydiowanych kredytów powinien mieć charakter przejściowy.
Pasywna postawa deweloperów w 2024 roku nie osłabiła dominującej pozycji Krakowa, jako największego biurowego rynku regionalnego w Polsce. Potencjał miasta doceniają najemcy, którzy w ubiegłym roku wynajęli blisko 267 000 m kw. powierzchni biurowej, co było wynikiem bliskim rekordowego osiągnięcia z 2019 roku.
Rynek kredytów mieszkaniowych wciąż jest w świetnej formie. W listopadzie liczba wniosków była o niemal 38 proc. wyższa niż rok wcześniej, a średnia kwota kredytu osiągnęła rekordowe 476 tys. Za boomem stoją niższe stopy procentowe i rosnące pensje. Pytanie tylko, czy ten pęd się utrzyma.
Zmniejsza się natomiast liczba nowych inwestycji w wybranych sektorach i lokalizacjach, co zwiastuje zwiększenie luki podażowej i wzrost stawek czynszów
Koronawirus ani nie przestraszył deweloperów, ani nie zahamował ich poczynań. Wręcz przeciwnie, pierwsze półrocze bieżącego roku było dla nich czasem iście rekordowym, gdyż rozpoczęto wtedy budowę niemal 88 tysięcy nowych mieszkań. Popyt utrzymuje się na stałym poziomie i wszystkie przesłanki wskazują na kontynuację wzrostów. Być może deweloperów czeka najlepszy rok w historii.
Rynek najmu w Polsce wchodzi w fazę, w której przestaje być prostą lokatą kapitału, a zaczyna działać jak pełnoprawne aktywo inwestycyjne wymagające zarządzania. Potwierdzają to zarówno dane rynkowe, jak i obserwacje operatorów działających w skali.