W ostatnich miesiącach deweloperzy sprzedali w Warszawie znacznie więcej mieszkań niż wprowadzili do oferty rynkowej. W trzecim kwartale br. w stolicy nabywców znalazło ok. 4 tys. nowych mieszkań, podczas gdy w tym samym czasie weszło na rynek ok. 2,2 tys., podaje Reas.
Deweloperzy dobrze zdają sobie sprawę ze zmiany, jaka dokonała się na rynku mieszkaniowym po kryzysie finansowym. W związku z tym starają się wprowadzać na rynek inwestycje, które bardziej odpowiadają obecnym kryteriom klientów – oferujące mieszkania o mniejszej powierzchni i niższej cenie zarówno całkowitej, jak i za mkw. Nie zmienia to jednak faktu, że w największych polskich miastach nadal można spotkać lokale o dużej powierzchni, często przekraczające nawet 200 mkw.
Jednym z głównych wskaźników, który mówi jak wygląda sytuacja na rynku nieruchomości jest czas potrzebny do sprzedaży mieszkania. Gdy sytuacja na rynku zaczyna się komplikować wydłuża się okres niezbędny do znalezienia kupca. Z kolei w czasie prosperity liczba osób zainteresowanych zmianą swoich warunków mieszkaniowych rośnie, a tempo sprzedaży znacznie przyśpiesza.
Na powojenne losy budownictwa mieszkaniowego w Polsce składają się dekady zmagań z niedostatkiem lokali oraz ich wątpliwą jakością. To jednocześnie droga, w trakcie której wygląd i dostępność wymarzonych „czterech ścian” uległy istotnym przeobrażeniom.
W tym roku Polska Izba Przemysłu Targowego, jedyna ogólnopolska i najważniejsza organizacja przemysłu targowego w Polsce obchodzi Jubileusz 20-lecia samorządu przedsiębiorców działających w branży targowej.
Dolny Śląsk i powiat wrocławski należą do liderów jeśli chodzi o liczbę oddawanych mieszkań do użytkowania w stosunku do liczby ludności i zawieranych małżeństw. Czy to oznacza, że na wrocławskim rynku nieruchomości jest aż tak dobrze?
80,4 tys. rozpoczętych budów w ciągu ostatnich 12 miesięcy – to historyczny rekord. Nigdy deweloperzy nie budowali w Polsce tak dużo. Rośnie też liczba pozwoleń na budowę, acz tych więcej wydawano w 2008 r.
Przeszło 6-proc. zniżka notowań na japońskiej giełdzie w następstwie kataklizmu związanego z trzęsieniem ziemi i przejściem tsunami może działać na wyobraźnię. Pytanie, czy silna reakcja japońskiej giełdy będzie miała przełożenie w skali świata. Trafia ona na niespokojny moment na rynkach finansowych, na których od kilku tygodni widać nerwowość wynikającą z drożejącej ropy naftowej i ryzyka bardziej zdecydowanego zacieśniania polityki pieniężnej na świecie.
Jak wynika z najnowszego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera, zbliżający się początek roku akademickiego wywołał wzmożony ruch na krakowskim rynku nieruchomości.
MdM w nowej odsłonie znacznie zyska na popularności. A już dziś deweloperzy mają wiele do zaoferowania wielodzietnym rodzinom.
W Polsce rośnie liczba singli i bezdzietnych małżeństw. Te zmiany demograficzne mają spory wpływ na rynek nieruchomości, gdyż stymulują deweloperów do budowania osiedli z dużym udziałem lokali o mniejszych powierzchniach.
Po słabszym kwietniu, w maju kredyty w ramach programu Mieszkanie dla Młodych sprzedawały się znacznie lepiej. Liczba i wartość wnioskowanych dopłat wzrosły w ostatnim miesiącu o ponad 22 proc. Nadal jednak wykorzystanie środków przeznaczonych na 2014 rok jest skromne.
O 0,35 proc. wzrosły przeciętnie ceny mieszkań w największych polskich miastach – wynika z analizy notowania Indeksu Cen Transakcyjnych, wskaźnika powstającego na bazie transakcji dokonanych przez klientów Home Brokera i Open Finance.
Mieszkania gotowe cieszą się dużo większą popularnością niż te, będące jeszcze w trakcie budowy. Coraz więcej klientów pytających o nowe M interesuje się mieszkaniami na zrealizowanych już osiedlach.
Z najnowszego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera wynika, że ożywił się rynek mieszkaniowy w Krakowie. Ceny wzrosły i obecnie średnio wynoszą 5769 zł za m kw. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się również domy na obrzeżach miasta. Najchętniej wybierane są te do 650 tys. zł.