Zakup nieruchomości już nie tylko dla regularnych inwestorów stał się sposobem na ochronę kapitału przed inflacją. Do wejścia na ten rynek mniej doświadczonych graczy zachęca wysoka stopa zwrotu z inwestycji, która zwłaszcza w mniejszych ośrodkach jest bardzo atrakcyjna. W lutym 2023 spośród dziesięciu najbardziej atrakcyjnych pod tym kątem miast, stopa zwrotu z inwestycji wyniosła między 8,69 – 7,71 proc. Próżno wśród nich szukać miast z wielkiej szóstki.
Czerwiec był miesiącem obfitującym w istotne wydarzenia, które w perspektywie długookresowej będą miały duży wpływ na zarówno na rynek nieruchomości, jak i rynek finansowy, a dokładniej – rynek kredytów hipotecznych.
Od lat nieruchomości uchodzą za naturalny wybór dla każdego, kto szuka stabilności i realnej ochrony kapitału. Zmieniające się otoczenie makroekonomiczne sprawiło jednak, że inwestowanie w mieszkania nie jest już tak proste. Obecnie sukces na tym rynku wymaga nie tylko posiadania środków finansowych, ale przede wszystkim twardej, matematycznej analizy oraz selektywnego podejścia do każdej decyzji zakupowej. To, co kiedyś było intuicyjną lokatą, dziś staje się domeną profesjonalistów, którzy wiedzą, że bezpieczeństwo nie wynika z samego posiadania murów, lecz z precyzyjnego doboru parametrów.
Victoria Dom w pierwszym kwartale br. sprzedała 506 mieszkań. To aż o 42% więcej niż w ostatnim kwartale minionego roku. Zarząd spółki bardzo dobrze ocenia sytuację w branży i zakłada zakontraktowanie w skali całego roku łącznie około 2000 lokali.
Pierwsze półrocze tego roku zapisało się absolutnie rekordowym wynikiem w historii polskiego rynku inwestycyjnego w segmencie magazynowym. Dla sektora biurowego było to natomiast drugie najlepsze co do wartości transakcji sześć miesięcy w historii. Pomimo zawirowań spowodowanych przez COVID-19, całkowita wartość wolumenu transakcyjnego w sektorze nieruchomości komercyjnych w Polsce w pierwszej połowie bieżącego roku była nawet wyższa od świetnego rezultatu uzyskanego w tym samym czasie w 2019 roku.
Stabilizacja cen i przewidywalność – to cechy rynku nieruchomości, które lubią inwestorzy. Nie brakuje więc chętnych na kupowanie mieszkań, szczególnie na rynku pierwotnym. Deweloperzy notują rekordy sprzedaży i planują ekspansję na kolejne kwartały.
Wiele osób decydujących się na sprzedaż swojego mieszkania czy domu rozpoczyna poszukiwania potencjalnych kupców od zamieszczenia ogłoszenia o tytule “Sprzedam bezpośrednio”.
W 2020 roku aktywność rynkowa w regionie CEE w znacznym stopniu będzie wynikała z renegocjacji i przedłużeń niż nowych umów najmu czy transakcji typu pre-let – wynika z najnowszego raportu Colliers International pt. „exCEEding Borders Office Snapshot”, w którym firma podsumowuje kluczowe wyniki rynkowe za pierwszy kwartał 2020 roku dla 14 stolic Europy Środkowej i Wschodniej.
W pierwszym półroczu oddano do użytku największą liczbę mieszkań po 2009, czyli przed załamaniem związanym z globalnym kryzysem gospodarczym.
Komentarz ekspercki – Rafał Wojtyna, dyrektor zarządzający RWJ Development i RWP Development
Okres wakacyjny nie sprzyjał nawiązywaniu szybkich transakcji. Sprzedający mieszkania z rynku wtórnego muszą uzbroić się w większą cierpliwość.
Tegoroczna, kapryśna jesień nie pokrzyżowała planów budowlanych deweloperów.
Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w pierwszej połowie 2016 oddano w Polsce do użytku 73.653 mieszkania w budownictwie jedno- i wielorodzinnym. Po roku 1989 więcej wybudowaliśmy jedynie w 2009, tuż przed kryzysem. Jak w obliczu hossy prezentowały się średnie stawki ofertowe w poszczególnych miastach?
Rozwój dla większości branż to nieustanne innowacje, ściśle związane z coraz to nowszymi trendami. Celem tych zmian jest poprawa jakości i uatrakcyjnienie oferty skierowanej do coraz bardziej wymagających klientów. W ostatnich latach sytuacja ta nie omija również rynku deweloperskiego, zwłaszcza w sektorze mieszkaniowym.
W Łodzi i Katowicach średnie ceny nowych mieszkań są prawie o 40% wyższe od tych z rynku wtórnego. Znaczna różnica nie wynika, jak mogłoby się wydawać, z zawyżania cen przez deweloperów, lecz z niskiej wartości używanych lokali.