Realizacja o nazwie FAN-CY-HOUSE znajduje się na jednym z łódzkich osiedli domów jednorodzinnych. Założeniem projektu było stworzenie awangardowego domu parterowego, wyróżniającego się nowatorskimi rozwiązaniami konstrukcyjnymi i nieszablonową estetyką.
Rok 2020 nie był dobrym okresem dla osób czerpiących zyski z najmu mieszkań. Lockdown wywołany pandemią Covid-19 sprawił, że studenci zostali zmuszeni do nauki zdalnej i w zdecydowanej większości powrócili do rodzinnych domów. Zresztą, tak samo jak wielu pracowników z zagranicy, którzy na co dzień mieszkali i zarabiali w Polsce.
W ciągu kilku ostatnich lat zakup mieszkania pod wynajem stał się popularnym sposobem na lokatę kapitału. Trend wciąż się umacnia. Dlaczego? Przede wszystkim jest to bezpieczna inwestycja, ponieważ ceny mieszkań zmieniają się wolniej niż ceny walut.
Rok 2019 był dla rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce pod wieloma względami rekordowy: odnotowaliśmy blisko 150 transakcji (w porównaniu do 100 w 2018), których wartość osiągnęła 7,7 miliarda euro (w 2018: 7,2 mld euro). 2020 może być jeszcze lepszy – szacujemy dalszy wzrost płynności. Jest to związane z napływem kapitału inwestycyjnego spoza Europy, przede wszystkim z Bliskiego i Dalekiego Wschodu oraz Ameryki Północnej, o zróżnicowanym profilu ryzyka – od core/core+ (Korea Południowa, Chiny, potencjalnie Japonia, Kanada, Australia, Izrael) do value-add (Singapur, Filipiny, Malezja, ale również Kanada i Izrael). Pojawią się też nowi inwestorzy z Europy Środkowo-Wschodniej, przede wszystkim z Czech, Węgier i ze Słowacji, którzy będą zwiększać swoje zaangażowanie w Polsce.
Wynajem mieszkania to obecnie jedna z najpopularniejszych form inwestowania.
Bardzo niskie oprocentowanie lokat zachęca coraz większą liczbę Polaków do inwestowania w mieszkania na wynajem.
Na zakup nieruchomości za granicą w celach inwestycyjnych decydują się jedynie nieliczni zamożni Polacy. Barierą są większe niż na rodzimym rynku ceny i ryzyko niepowodzenia inwestycji, a także konieczność doskonałej znajomości lokalnego rynku. Trudności może też przysporzyć zarządzanie zagraniczną nieruchomością, a zyski mogą być rozczarowujące. Dlatego warto najpierw poszukać ciekawych możliwości inwestycyjnych w kraju.
Początek sezonu akademickiego to okres, w którym wzrasta popyt na mieszkania inwestycyjne, czyli kawalerki i niewielkie lokale dwupokojowe. Ich ceny wahają się od 70 do 180 tys. zł. Według ekspertów to jedna z najbezpieczniejszych form inwestowania na polskim rynku.
Przychody ze sprzedaży wyniosły 220,1 mln zł wobec 631,7 mln zł rok wcześniej. Spadek przychodów jest efektem mniejszej liczby przekazanych miesz-kań.
Ponad 5,5 proc. netto rocznie można zarobić kupując mieszkanie na wynajem w Gdańsku.
Krótkoterminowy wynajem mieszkań cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Zarówno z perspektywy poszukujących noclegu, jak i właścicieli nieruchomości. Dla pierwszych jest to szansa na tańsze zakwaterowanie w porównaniu do nocowania w hotelu, dla drugich, na zarabianie przez cały rok i możliwość częstego dostępu do swojej nieruchomości.
Po okresie turbulencji spowodowanych problemami z nową podażą rynek nowych mieszkań powoli się stabilizuje. Ceny rosną, ale już nie tak gwałtownie.
Nadchodząca nowelizacja przepisów może spowodować, że zakup gruntu na wsi będzie dużo łatwiejszy. Inwestujący w nieruchomości rolne już zacierają ręce. Ile będzie można zyskać?
Z roku na rok coraz dynamiczniej rozwija się branża nieruchomości, a wraz z nią popularność profesjonalnych form inwestowania kapitału, czyli tzw. house flippingu. Jest to zakup nieruchomości w celu jej odnowienia, a następnie szybkiej sprzedaży.
Podmiejskie inwestycje stają się realną alternatywą dla mieszkań w centrach miast. Szczególnie, że za tę samą cenę mieszkania w centrum aglomeracji można kupić o wiele większe pod miastem.