Zastanawiające jest to jak wiele ludzi pomimo minimalnego zysku, lokuje swoje oszczędności na lokatach bankowych.
Coraz więcej wskazuje na to, że zbliża się przełamanie na rynku mieszkaniowym. Ceny transakcyjne w największych miastach przestały rosnąć, co może oznaczać, że za kilka miesięcy zaobserwujemy początek okresu spadkowego.
Kiedy dziecko idzie na wybrane studia, zaraz rodzi się pytanie gdzie będzie mieszkać i jakie będą wiązały się z tym koszty? Tymczasem akademickie miasta to świetny rynek dla inwestorów. Zamiast płacić komuś za najem kwatery warto pomyśleć o kupnie mieszkania dla młodego studenta.
Nasze mieszkaniowe potrzeby zmieniają się na różnych etapach życia. Zaczynamy od małych lokali, później mamy większą rodzinę i zdolność kredytową więc poszukujemy dużego mieszkania by finalnie, gdy już dzieci się wyprowadzą znów zastanowić się nad zmianą lokalu na mniejszy.
Najnowsza prognoza NBP zakłada mocniejszy wzrost inflacji, który jednak nie skłoni RPP do podwyżki stóp procentowych. Taka sytuacja nadal będzie zdecydowanie sprzyjać inwestycjom w nieruchomości, zwiększając ich przewagę nad alternatywnymi sposobami lokowania oszczędności.
Potężne silniki w autach i wielkie lodówki pełne zamrożonego jedzenia – populacja XXI wieku cierpi na groźną chorobę, która nazywa się konsumpcjonizmem.
Rynek nieruchomości odżywa po wakacjach. Ma to jednak związek nie tylko z rozpoczęciem roku akademickiego i zwiększonym ruchem na rynku najmu, ale również z coraz większym zainteresowaniem grupowymi inwestycjami w branży nieruchomości.
Według najnowszych danych NBP, transakcyjne ceny używanych mieszkań w Łodzi, Trójmieście, Wrocławiu i Katowicach wzrosły w ciągu minionych 12 miesięcy aż o ok. 10%. Nowe mieszkania najbardziej zdrożały w Szczecinie (prawie 12%), a także Trójmieście, Krakowie, Opolu i Bydgoszczy (o ok. 8%).
Wynajem mieszkania na doby jest bardziej wymagający niż długoterminowy, ale w dużych miastach może przynieść niemal podwójny dochód
Poszukiwanie dogodnego miejsca, które oferuje odpowiedni standard wakacyjnego wypoczynku to nie lada wyzwanie. Zamiast zmagać się z tym co roku, może warto zakupić apartament w lokalizacji, która nam najbardziej odpowiada. Będzie to nasza wakacyjna przystań, a dodatkowo możemy na takim apartamencie nieźle zarobić.
Nadal na najwyższym w historii poziomie utrzymuje się względna przewaga zysków z najmu w porównaniu do dochodów z lokat bankowych. Nasilający się od niedawna wzrost cen nieruchomości nie zmienia tych proporcji. Podobnie jak ceny mieszkań, stawki najmu także idą w górę, zapewniając satysfakcjonującą rentowność inwestycji.
Rynek nieruchomości w Polsce ma się bardzo dobrze. Mimo rosnących cen mieszkań, zainteresowanie kupnem nowego lokum nie słabnie, także z myślą o wynajmie. Nieruchomości dalej chętnie kupujemy na kredyt. Zaciągamy je na coraz wyższe kwoty. Najczęściej jest to między 200 a 500 tys. zł. Kredyty o tej wartości stanowią̨ aż 81 proc. wszystkich hipotek udzielonych w III kw. br.
Wiele osób decydując się na inwestycje w nieruchomości często kupuje lokale pod kątem najmu długoterminowego. Uważają, że tak jest łatwiej, gdyż nie ma problemu z ich zarządzaniem i przygotowaniem dla najemcy. Tymczasem to nieruchomości wakacyjne przynoszą największy zysk, a do tego można oddać je w zarząd wykwalifikowanym podmiotom.
Polacy coraz częściej decydują się na zakup większego mieszkania w niskiej zabudowie, zapewniającej odpowiedni komfort życia.
Kupując nadmorską nieruchomość w celach inwestycyjnych powinniśmy zwrócić uwagę na kilka rzeczy by zmaksymalizować zysk. Jedną z nich jest widok. To co widać z okna naszego apartamentu ma ogromne znaczenie. Lokale z pięknym widokiem zawsze znajdą najemcę. Cieszą się też dużo większym obłożeniem. Czy warto zatem w zainwestować w widok z okna?