W dzisiejszym szybkim tempie życia, gdzie ilość zielonej przestrzeni w miastach jest ograniczona, coraz trudniej znaleźć miejsce na chwilę wytchnienia. Mieszkanie z ogródkiem staje się więc luksusem, który podnosi komfort życia, oferując prywatną oazę spokoju. Dlatego deweloperzy coraz częściej oferują lokale z dodatkową przestrzenią na świeżym powietrzu. Dlaczego warto zainwestować w taką nieruchomość? Sprawdźmy.
Można już kupować mieszkania w kolejnym budowanym apartamentowcu w gdańskiej dzielnicy Piecki-Migowo. W otulinie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, przy ulicy Dolne Migowo, powstaje kameralne, nowoczesne osiedle Matemblevo. Właśnie rozpoczęła się sprzedaż lokali w drugim z trzech budowanych tam obiektów. W oznaczonym literą B apartamentowcu do wyboru są 23 mieszkania o powierzchniach od 46,68 m² do 86,74 m².
Grupa Cavatina uzyskała pozwolenie na użytkowanie (PnU) dla I etapu inwestycji Belg Apartamenty w Katowicach. To kolejny ważny krok w realizacji nowoczesnego kompleksu mieszkaniowego, który wzbogaca ofertę stolicy Górnego Śląska. Tymczasem trwają też intensywne prace nad drugą częścią inwestycji, która ma być gotowa w 2026 roku.
Jeden z najbardziej lubianych przez klientów projekt RONSON Development wchodzi w końcową fazę. Deweloper rozpoczął właśnie sprzedaż lokali z ostatniego etapu miastotwórczego osiedla Miasto Moje. To ostatnia szansa dla klientów na zakup mieszkania w tym projekcie.
Mieszkania, domy czy grunty – w co obecnie inwestować? Zdaniem ekspertów od nieruchomości każdy z tych produktów ma swojego klienta. Można mówić o pewnych trendach, które dzisiaj występują. Duży popyt i dość niska podaż na działki budowlane sprawiają, że ich ceny nadal będą rosnąć. Nie zabraknie także klientów na mieszkania i domki jednorodzinne. Jaki z tego wniosek? Inwestycje w nieruchomości i grunty są opłacalne, gdyż występuje na nie niesłabnący popyt.
Początek roku akademickiego to gorący czas na rynku najmu – tysiące studentów w całej Polsce poszukuje mieszkania, a konkurencja wśród właścicieli jest ogromna. To ostatni moment, by odpowiednio przygotować lokal i wyróżnić się spośród setek ofert. Jak urządzić mieszkanie, by szybko znaleźć najemcę i nie przepłacić?
Inwestowanie w nieruchomości nie bez powodu jest uznawane za jedną z najbezpieczniejszych i najbardziej opłacalnych form lokowania kapitału. W osiągnięciu sukcesu na tym polu kluczowy jest jednak odpowiedni wybór mieszkania – nie tylko pod względem metrażu czy standardu wykończenia, ale przede wszystkim lokalizacji. Jakie polskie miasta wiodą obecnie prym, jeśli chodzi o potencjał inwestycyjny? Przyjrzyjmy się dwóm z nich.
Rynek biurowy w Polsce zachowywał się w ciągu ostatnich 12 miesięcy podobnie, co w 2024 r. W ciągu najbliższego roku czekają go jednak duże zmiany – w obliczu niskiej podaży najemcy będą konkurować o najlepsze biura. W efekcie czynsze w najlepszych projektach będą rosły, a najsłabsze będą wycofywane z rynku. Najemcy wracają też do biuro-centrycznego modelu pracy, co powinno się przekładać na większe zapotrzebowanie na powierzchnie. Eksperci firmy doradczej JLL podsumowują ostatnie 12 miesięcy na krajowym rynku biurowym i prognozują najbardziej istotne trendy w 2026 roku.
Rozwój rynku handlowego w Polsce koncentruje się w małych miastach. W budowie znajduje się 599,5 tys. mkw. powierzchni, z której ponad połowa zasili najmniejsze miejscowości – wynika z danych CBRE. Od początku 2025 r. przybyły 23 obiekty handlowe, a 14 rozbudowano. Wśród projektów oddanych do użytku dominują parki, ale po raz pierwszy od 2019 roku otwarty został outlet. Rozwojowi rynku sprzyja niższa inflacja i coraz wyższa sprzedaż detaliczna. W I połowie br. do Polski weszły kolejne międzynarodowe marki, m.in. Armagan Toys i Omnichise z Turcji, Guess Jeans z USA, Join UP! z Ukrainy oraz Bottlery z Litwy.
W II kwartale 2025 r. na regionalnym rynku biurowym nie został oddany do użytku żaden nowy budynek. Aktywność deweloperów jest śladowa, co jest efektem znacznego poziomu pustostanów i wysokich kosztów realizacji inwestycji. Popyt na biura jest jednak wysoki. Od kwietnia do czerwca br. wyniósł 217,2 tys. mkw., co jest wynikiem o 50 proc. wyższym w ujęciu rocznym – wynika z najnowszych danych CBRE. Zdaniem ekspertów CBRE zaczyna to skutkować powolnymi spadkami dostępnej powierzchni. Widoczny jest coraz większy podział na najlepsze obiekty i resztę, co ma swoje odbicie zarówno w popularności wśród najemców, jak i wysokości czynszów.
Rola Polski i siła naszej gospodarki jest coraz lepiej widoczna na europejskim rynku nieruchomości komercyjnych. Umocniliśmy pozycję lidera w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, a nasz wizerunek w całej Europie systematycznie się poprawia, co stwarza sprzyjające warunki dla dalszych inwestycji. Perspektywy dla rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce na najbliższe lata są pozytywne. Pod względem prognoz wzrostu gospodarczego wyprzedzamy resztę krajów regionu. Optymizmowi sprzyjają również spadające stopy procentowe, niższa inflacja i rosnąca konsumpcja. Znakiem zapytania dla przyszłości rynku pozostaje kwestia wojny w Ukrainie. Jeśli spełni się pozytywny scenariusz i konflikt się zakończy, staniemy się krajem transferowym, co będzie dobrze wpływać zarówno na rynek nieruchomości, jak i całą gospodarkę.
Mieszkanie 2-pokojowe lub kawalerka w dogodnej lokalizacji w dużym mieście to niemal pewna inwestycja – zwłaszcza, że wszelkie dane wskazują, że lokali mieszkalnych na wynajem nadal brakuje.
Rozpoczyna się sprzedaż mieszkań w drugim etapie inwestycji Osiedle Radosne w Piszu. W ofercie dostępnych jest 26 lokali o powierzchniach od 38 do 77 m². Osiedle powstaje w spokojnej, otoczonej zielenią części miasta, z dogodnym dostępem do miejskiej infrastruktury.
Inwestycja Eiffage Immobilier Polska przy ul. Kierbedzia 4 na warszawskich Sielcach osiągnęła właśnie stan surowy otwarty. W nowoczesnym budynku o kaskadowej bryle, nawiązującym do modernistycznej architektury Mokotowa, powstanie blisko 130 mieszkań i pawilon usługowy. Pierwsi lokatorzy będą mogli się tu wprowadzić jeszcze w 2025 roku. Generalnym wykonawcą inwestycji jest Eiffage Polska Budownictwo.
Październik przyniósł wyraźny skok zainteresowania kredytami hipotecznymi. Liczba wniosków wzrosła o ponad 21 proc. w stosunku do września, co przełożyło się na sumarycznie zaciągnięte w bankach 15 miliardów złotych. Jeszcze nie wiadomo, czy to początek trendu, czy tylko zbieg sprzyjających okoliczności.