Zgodnie z proponowanymi przepisami zakładającymi wprowadzenie dopłat do czynszów w programie Mieszkanie plus, wynajmujący będzie mógł prowadzić selekcję najemców z punktu widzenia ich wiarygodności finansowej. Eksperci podkreślają, że to fundamentalna zmiana w podejściu do rynku najmu w Polsce. Ustawa nie zrewolucjonizuje jednak rynku mieszkaniowego.
Rynek mieszkań inwestycyjnych w Polsce wchodzi w etap dojrzałości, w którym decyzja „kupię i wynajmę” coraz częściej przestaje wystarczać. Przez lata inwestowanie w mieszkanie było powszechnie postrzegane jako prosta, bezpieczna droga do pomnażania kapitału: nieruchomość generowała czynsz, a jej wartość rosła. Dziś ten schemat nadal działa, ale coraz częściej wymaga znacznie głębszego rachunku. Realna stopa zwrotu zależy nie tylko od wysokości czynszu, lecz także od kosztów utrzymania, pustostanów, czasu poświęcanego na zarządzanie, ryzyk prawnych oraz tego, czy lokal będzie można sprzedać w przyszłości w rozsądnym czasie i bez istotnej przeceny. W konsekwencji inwestorzy są coraz bardziej selektywni: analizują mikrolokalizację, płynność wyjścia, profil najemcy i scenariusze na wypadek zmian rynkowych, a także porównują klasyczny najem z innymi modelami, szukając bardziej przewidywalnych przepływów.
W czasach rosnących cen nieruchomości i malejącej dostępności własnych czterech kątów dla młodych ludzi, mikroapartament staje się jedną z najbardziej praktycznych form zabezpieczenia przyszłości dziecka. To niewielkie, ale pełnoprawne pomieszczenie mieszkalne - poniżej 25 m² - które może stać się dla młodego człowieka pierwszym krokiem ku dorosłości, niezależności i stabilności finansowej. Wiele rodzin dostrzega dziś, że inwestowanie w realną przestrzeń, którą dziecko może wykorzystać lub wynajmować, ma większą wartość niż klasyczne formy oszczędzania.
Rynek wynajmu mieszkań nie będzie już taki sam. Kolejne uczelnie donoszą o zajęciach prowadzonych w systemie hybrydowym, a to przecież studenci zasilają grupę najemców mieszkań. Jakie są możliwe następstwa obecnej sytuacji?
W warunkach ograniczonego popytu na powierzchnie biurowe w starszych biurowcach, coraz więcej z nich będzie wyburzanych lub konwertowanych na nowe funkcje, np. mieszkaniową. Według przygotowanego przez ekspertów z firmy doradczej JLL raportu „GRUNTowne spojrzenie na rynek nieruchomości” na terenach, które były zabudowane biurami lub przewidziane pod realizację nowych biurowców, deweloperzy zrealizują lub już zrealizowali w ciągu ostatnich pięciu lat około ok. 604 tys. m kw. powierzchni użytkowej mieszkalnej. Kolejne 200 tys. m kw. zmieniło swoje przeznaczenie na funkcję hotelową, lokale w formule najmu instytucjonalnego (PRS) lub prywatne akademiki (PBSA).
Grupa INPRO podsumowała wyniki finansowe za I półrocze 2023 roku. W tym okresie uzyskała skonsolidowane przychody netto ze sprzedaży na poziomie 156,3 mln zł (+46,5% r./r.) oraz wypracowała 21,8 mln zł zysku netto (+64,1% r./r.). Grupa poprawiła jednocześnie rentowność netto do 14% (+2 p.p.). W całym 2023 roku planuje zakończyć budowę 591 lokali oraz wprowadzić do sprzedaży łącznie 625 mieszkań.
Najem zwrotny nieruchomości (sale leaseback), to metoda na pozyskanie kapitału. Spółka zawiera umowę kupna-sprzedaży nieruchomości, podpisując przy tym umowę najmu. Istotną przewagą jest wartość kapitału, jaką można pozyskać przy wyjątkowo niskich stałych kosztach.
W 2025 r. segment mieszkań premium funkcjonował w warunkach wyraźnie większej ostrożności po stronie popytu. Klienci potrzebują dziś więcej czasu na podjęcie decyzji zakupowej niż jeszcze kilka lat temu – proces, który wcześniej trwał około 1–3 miesięcy, obecnie wydłużył się do 3–6 miesięcy, a w przypadku domów nawet do 6–12 miesięcy. Umacnia się pozycja kupujących. Ceny wciąż rosną, ale w znacznie wolniejszym tempie niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Zwiększa się różnica pomiędzy kwotami ofertowymi, a transakcyjnymi. Wybór mieszkań luksusowych jest duży, ale deweloperzy ostrożniej podchodzą do nowych inwestycji i częściej szukają kupujących wśród osób z zagranicy.
Wraz z rozwojem turystyki w Polsce rośnie popularność apartamentów na wynajem. Obecnie rynek najmu krótkoterminowego przeżywa istny rozkwit. Szacuje się, że do 2030 roku globalnie będzie rósł w skali każdego roku aż o ponad 11%. Zakup mieszkania z myślą o najmie krótkoterminowym to obecnie jedna z najlepszych form inwestycji w nieruchomości. Grunt to wybrać odpowiedni lokal. Jakie powinno być idealne mieszkanie na wynajem krótkoterminowy? Podpowiadamy.
Wynajem mieszkania to obecnie jedna z najpopularniejszych form inwestowania.
Inwestowanie w mieszkania na wynajem jest coraz bardziej popularne, bo przynosi największy zysk.
Zakup mieszkania na wynajem nadal zapowiada się zyskownie, ale w związku z wyższymi cenami mieszkań, jego atrakcyjność w ostatnich miesiącach spadła. Najbardziej w Gdańsku i Łodzi, acz to pierwsze miasto nadal rokuje najlepiej spośród badanych przez Domiporta.pl i Home Brokera dużych ośrodków.
Coliving uważają za receptę na recesję, zabiegany styl życia i samotność. Już co najmniej 23 tysiące Europejczyków mieszka w ogromnych apartamentach w centrach wielkich miast, płacąc tyle, co za wynajem pokoju. W Polsce ekonomiczną alternatywę dla tradycyjnego najmu mogą rozważyć szukający lokalu w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Trójmieście i Krakowie.
12 grudnia odbyło się uroczyste otwarcie Vendo Parku Wrocław. Jest to już czterdziesty park handlowy w polskim portfolio Trei Real Estate, a jednocześnie pierwszy obiekt spod tego szyldu w stolicy Dolnego Śląska. Na ponad 5 tys. mkw. powierzchni najmu swoje sklepy otworzyło osiem marek, reprezentujących charakterystyczny dla Vendo Parków, różnorodny mix najemców.
Średni okres pustostanu w przypadku mieszkań na wynajem w Polsce to jedynie 14 dni w skali roku. Jednocześnie ceny najmu sukcesywnie rosną. Według ekspertów są to najważniejsze czynniki wpływające na coraz większą atrakcyjność inwestycji w mieszkanie na wynajem.